Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałbym, pragnę, muszę!
Z natłoku słów duszę się
i dławię własnymi snami.
Umieram na krzyżu,
konam przybity do drzazg,
odchodzę tysiącem chwil.
Zaślinione gwoździe pieką
i bok przebity fałszem płacze
nadzieją nieczerwoną.
Drewno łamie się pod zegarem
i spadam w nieświadomość, by utonąć
w szeptach niewiernych i zbuntowanych istot szarych.
Podczas pełni lśni koniec kolejnego rozdziału
i przechodzi metamorfozę świat.
Inaczej wygląda w mych oczach.
Jestem czarnym, włochatym pająkiem!
Poluję na niewinne uśmiechy
i plotę pajęczynę z grzechów.
Pac! Zostałem zgnieciony.
Oślepiło mnie, gdy zerknąłem na kartę zdrowia Przyszłości.
Poszedł w ruch respirator.
Znów jestem śniegiem
i topię się, bo wciąż mam pazury,
bo nie chcą otworzyć mi okna w ścianie.
Rozpuszczam się gorzkością cukierniczki
i galopuję po równinie bez trawy.
Pożywiam się samym sobą,
gdy tylko mogę,
gubię się we własnym domu.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Drobna korekta kosmetyczna:

Chciałbym, pragnę, muszę!

Z natłoku słów duszę się i dławię własnymi snami.
Umieram na krzyżu,
konam przybity do drzazg,

odchodzę tysiącem chwil.

Zaślinione gwoździe pieczą
i bok przebity fałszem płacze
nadzieją nieczerwoną.

Drewno łamie się pod zegarem
i spadam w nieświadomość, by utonąć w szeptach
niewiernych i zbuntowanych istot szarych.

Podczas pełni lśni koniec kolejnego rozdziału
i przechodzi metamorfozę świat.
Inaczej wygląda w mych oczach.

Jestem czarnym, włochatym pająkiem!

Poluję na niewinne uśmiechy
i plotę pajęczynę z grzechów.

Pac! Zostałem zgnieciony.

Oślepiło mnie, gdy zerknąłem na kartę zdrowia Przyszłości.
Poszedł w ruch respirator.
Znów jestem śniegiem
i topię się, bo wciąż mam pazury,

bo nie chcą otworzyć mi okna w ścianie.
Rozpuszczam się gorzkością cukierniczki
i galopuję po równinie bez trawy.

Pożywiam się samym sobą,
gdy tylko mogę,

gubię się we własnym domu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Trollformel fandom czuwa !!!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nie używam twarzoksiążki, ale znany jest mi ten rozpędzony roll'n'scroll- er. I nawet chyba wiem o co chodzi w wierszu 
    • @EsKalisia podoba się! Pokazujesz ciekawą stronę... siebie, jak już wspomniał przedmówca

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dobra liryka
    • „Wisło – Matko Polskości”   Wczoraj, w zadumie nad twoim brzegiem siedziałem, patrzyłem, jak z nurtem niesiesz srebrzyste wody, i dzieje twego istnienia w milczeniu rozważałem, widząc płynące, pełne liści, gałązki i kłody.   Jeszcze wczoraj, wśród lasów, pośród górskich skał, w szalejącej burzy srogiej, gdzie ulewa i gromy, dziś już płyniesz wśród ludzi, dokąd twój szlak cię wiódł, i spokojnie rozpościerasz się nad krajem znajomym.   Cicha jesteś w płynięciu, pełna dumy i harmonii, gdy słońce złoci fale twojej wieczornej wody. Lecz pod pozorem łagodności, pod zwierciadłem toni, skrywasz nieokiełznane wiry i kaprysy pogody.   Z mgieł Babiej Góry wzniosłej, z urwisk skalnych świtu, wyruszasz szmerem potoków i pieśnią kaskady, z rosy leśnych polan, ze źródlanego wykwitu, ze stromych zboczy, gdzie dojść nie da się rady.   Ileż istnień zabrałaś w swym nurcie głębokim, przez wieki byłaś świadkiem ludzkiego przemijania, ile wspomnień ukryłaś pod zwierciadłem szerokim: radości i zwycięstw, bólu oraz pożegnania.   Pamiętasz dawnych królów i polskości zaranie. Nad twymi wodami patrioci pieśniami śnią, gdy rodziło się państwo i narodowe trwanie, a ich słowa do dzisiaj w twoim szumie wciąż brzmią.   Bielą się twoje plaże w letnim słońca złocie, malują ciebie artyści na płótnach i kartach, poeci odnajdują uśmiech w twej różnorodności splocie, choć w twoich głębinach nie ma miejsca na żarty.   Wisło, rzeko pamięci, potężna i szeroka, rzeko ścieżek miłości i spacerów we dwoje, jak historia narodu — nieopisywalnie głęboka, swą dostojnością zdobisz naszych dziejów obyczaje.   Od źródeł aż po Bałtyk przez polską ziemię płyniesz, łączysz miasta i wsie, pokolenia w jedności, z każdym kilometrem majestatu przyczyniasz do opowieści splecionej z pamięci i polskości.   Płyń więc, Wisło, przez wieki, niezmienna w swoim biegu, niosąc świadectwo dziejów zapisanych w narodzie. Bo dopóki twe fale szumią na polskim brzegu, dopóty żyć będzie Polska — w pamięci, sercu i zgodzie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Charismafilos Może w tym wypadku prawd jest wiele, żadna zupełna? Albo prawda jest rezultatem różnych wektorów? A może złożeniem perspektyw z każdego punktu kuli?  - Synku, jak zbudowana jest ludzka osobowość? - To musisz sobie Tato wyobrazić kulę, której środek jest wszędzie, a obwód - nigdzie. Z innej strony są teorie, które mówią, że jedynym istotnym rozróżnieniem na poziomie osobowości jest aktywacja/brak aktywacji.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...