Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Myślę o kulce w mojej skroni,
Pejzażu myśli i uczuć na ścianie.
Przemierzam oceany łez poronionych
Przez chwile wyimaginowanych uczuć.

Od drzewa do krzaka, od myśli do słowa
Przemierza moich życia blask
Od cierpienia do bólu, ode mnie do Ciebie
Ścieżki martwego świstu jak echo w tatrach.

Czuję w potylicy rozrywający ból
Kula zboczyła ze swej trasy...
Ciepło przemierza mój stan
Ból koi cierpienie życia?!

Daj mi skonać w cieple Twoich słów
Daj mi umrzeć, gdy wyjdziesz ze mnie już...

Opublikowano

płeńta jest fajna, bo dość szeroką Autor przedstawił
a wcześniej to
"Od drzewa do krzaka, od myśli do słowa
Od cierpienia do bólu, ode mnie do Ciebie"
to troche takie zakrojone, nie wychodzące ( tak się zdaje)
pozdra. ciepła

Opublikowano

Podoba mi się...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...coś jak złoty strzał, dla uzależnionego od miłości.
Pozostaje tylko kwestia czy miłość jest tak namacalna?
Zresztą - to już temat rzeka...

Pozdrawiam :)
Opublikowano

Wiadomo o czym mowa, ale zupełny galimatias Ci powstał, taki jak myśli peela.

pejzaż myśli i uczuć na ścianie - hmm
poronione łzy(?), to poroniony pomysł
wyimaginowane uczucia - a może to tylko fantazja, i po co się zadręczać?
Przemierza moich życia blask(?) - bzdurka jakaś
....
wymieniać by jeszcze wiele, ale lepiej napisz wiersz od nowa

pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Aks stare dobre czasy  Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam piosenkę księżycową  Nie mogłam zrozumieć jak można kochać i jednocześnie krzywdzić 
    • domowe spa   w wannie żona Pierra Bonnarda bierze kąpiel niewielka różnica   wanna mała a ona duża  głęboka w stylu rokoko secesja   jednak nie na długość tylko na szerokość patrzy w niebo   czyli nie przenika przez okno dachu pierzastych w ruchu holenderskich chmur   w wannie różowo  nie od kobiety ani nie od Marata ręka nie zwisa   opiera się nad  różową taflą wody  to musująca kulka kąpielowa z ziołami  
    • @Gosława zmierzch zarówno przyrody jak i pewnej epoki. Właśnie uruchomiłem pianino i gram razem Anitą, choć uroczysko kojarzy mi się z Wiedźminem Sapkowskiego ps. a od piosenki księżycowej umysł wiedzie wprost do:  
    • człowiek bywa nieostrożny  po małych stoczonych bitwach  i wygranych  wbrew wszystkiemu i wszystkim   poniewczasie    powinienem móc wnikać w umysły moich wrogów  co jak zjawy  przemykają pod moimi drzwiami  klatką schodową   czułem się jak przybłęda w całym tym mainstreamie zuchwale  nosiłem słomę w butach    a teraz    cichnę w rzeczach ostatecznych poza wolą i wiedzą wśród wyziębłych pól   dusza w objęciach zmroku gdzieś w głębi minionego    zarasta wikliną      
    • @Kwiatuszek Właśnie w szczególności dla takich Bohaterów i Patriotów jak Twoja Babcia pisałem ten wiersz. Z kolei moja Babcia Aniela ps."Mała" (choć nie walczyła czynnie z bronią w ręku) to służyła najlepiej jak potrafiła w Armii Krajowej w tzw. 1. Kompanii Sztabowej Inspektoratu Zamojskiego AK, której dowodził por. Adam Haniewicz ps."Woyna". Swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej opisała w książce pt. „Historia życiem pisana”.  Nie wiem czy Twoja Babcia -podobnie jak moja- wciąż żyje, ale jeśli tak to -o ile będzie to możliwe- przekaż jej najszczersze wyrazy podziękowania za jej trud i poświęcenie i życz zdrowia i wszelkich potrzebnych jej Łask Bożych. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S. A tutaj odrobina historii nt. "Bitwy pod Osuchami" opowiedziana słowami mojej Babci Anieli (drobna cząstka jej książki):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...