Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kropla za kroplą
z nieszczelnego kranu
ciszę rozdziera sadystycznie na połówki

nikły blask się pod nią przewinie
i gaśnie - znów coś odeszło
przepadło

i każda jak cios wymierzony przez drwala
kładzie osobno korzenie i liście - cieniom
znajome kształty odbiera

Opublikowano

czy przedmiotem wypowiedzi podmiotu lirycznego /obserwatora, zapewne miłośnika przyrody/ jest siekiera, tudzież inne narzędzia ułatwiające ścinanie drzew ? tak czy inaczej - podmiotowi lirycznemu nie brakuje polotu i finezji w swoim opisie.

zatem tekst mimo, iż o tematyce dość niespotykanej, w formie jak najbardziej plastycznej, obrazowej. mnie to przekonuje. szczególnie forma. lubię przyrodę, widzę las, który cierpi. ode mnie plus. bez zmian.

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy byłaś przeznaczeniem dotąd tego nie wiem nie zrozumiem światła który sen je wyśnił nie znam, nie pamiętam jestem życia niewinny lecz nie proszę o łaskę bo dostałem ją w tobie  
    • @Migrena   Komentarze wszystko wyjaśniają.  Napiszę tylko  - brudne, uczciwe i żywe. Takie teksty się pamięta. Super!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Klaruchna   Która robiłaś szkliste konfitury, Pościel do magla którażeś nosiła, Która czytałaś pismo "Przyjaciółka",  Pod pierzynami którażeś sypiała,                              * Co to baldachim któraś pamiętała, Rąbać siekierą która potrafiłaś,  Na drutach swetry którażeś robiła, Którażeś zimne okłady na udar...                              * Która zrobiłaś pierwsze zapiekanki, Która chusteczkęś trzymała w rękawie, Któraś śpiewała jutrznię Karpińskiego, Wstaw się za wnuczką Babko moja droga,                              * Któraś jest teraz w błękitnym obłoku, Którą po głowie Pambuk głaszcze w niebie.
    • Stoi w kącie dziecię, myśli nad tym, co się zburzyło, kolejna kłótnia - jak pewnie wiecie... czym sobie ono zasłużyło?   Na jej rączkach liczne siniaki, z kolana zaś krew już leci, ale cóż można tu poradzić? Taki los alkoholika dzieci.   Trzeźwy rzadko był jej ojczym, ciągle zły i rozdrażniony, Przemoc? Za każdy jej wyczyn, Bo do tego przyzwyczajony.   Matka jest zapracowana, często z domu swego znika, ledwo łączy koniec z końcem - ma na głowie komornika.   Za jakiego więc się miałeś? Człowieku zniszczony w duszy, Alkohol ponad swe dziecię wybrałeś i zapewniałeś mu lata katuszy.   Latami przemoc stosowana, przeszłość odcisnęła piętna, w głowie, sercu - wielka rana. Woda czysta jest już mętna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...