KaRla Kozłowicz Opublikowano 18 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2008 milczysz uśmierciłam aksamitne w dotyku słowa pogrzeb zaufania na które pracować ciężej niż tam stopy pod ziemią było mi dane nie poczujesz drżącej krtani nawet gdyby drżała nią cała Ziemia przecież mnie nie znasz traktowana jak powietrze oddalasz łoskot swoich stóp w zawsze czystych bucikach nie pasuję ani tutaj ani tam zmienna bardziej niż pogoda w marcu wtedy są moje urodziny może to dlatego egoistka - egoista nie jest obce nie zawsze zgodne pamiętam inni też żyją wciąż milczysz czasem rzucając że nie istniejesz że to moja wina nie jestem cesarzem czy cesarzową ani Ty moją poddaną zabij jeśli przeszkadzam nie umiem istnieć pamiętając Cię jako powietrze przepraszam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się