Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas przepełnienia

i wyjdę poza
zabiorę Ciebie

pieprzę całą resztę

wiesz że moje barki z kamienia
a czas nie stępił ostrza noża

do walki zbieram wściekłość

chcesz
chodź ze mną poza


ja tak interpretuję ten tekst.

podmiot liryczny mimo upływu czasu nadal jest tym samym człowiekiem. być może bardziej doświadczonym, silniejszym, ale na pewno jego wnętrzne nie uległo metamorfozie. pragnie on uciec, zostawić dotychczasową rzeczywistość. chce jednak, aby towarzyszyła mu osoba, którą zapewne darzy uczuciami.

mnie to przekonuje. kto czasem nie chciałby rzucić wszystkiego w cholerę i wybrać się z ukochaną osobą na poszukiwanie czegoś nowego ? jest krótko, tekst nie jest przeładowany, co zasługuje na plusa, podobnież jak i przesłanie. mnie się podoba :)

pozdrawiam.

Opublikowano

dzięki wszystkim za wizytę i komentarze. czasem ma sie ochotę na ucieczkę od więzów codzienności, ale także na wyjście poza granice etyczne i moralne, jak również te, które ustalamy sobie sami...co w sumie daje odlot od codzienności;) jednakże..bywa to niebezpieczne
przypominałem sobie ostatnio Totart i grupę poetycką "zlali mi sie do środka". kto zna, wie jakie performansy odstawiali... jeden w sekcie niebo inny katolik radykał...a przykłady można mnożyć.

Sylwestrze nie skojarzyłbym tak, chodzi o "skórę" Aya RL? ciekawe..."potem mu przestawiam nos..." tą zwrotkę najbardziej lubię;)

pozdra

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...