Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chyba zwiędły już liście
nie wiem czy to było wczoraj czy jutro
być może
lub zdarzyć się to nie
mogło
po niedzieli przed poniedziałkiem

nikt mnie nie uprzedził
od kiedy jest za późno
a kiedy zbyt wcześnie

chyba zwiędły już liście
na grobie M.-
wciąż ma dwadzieścia lat

Opublikowano

tutaj w tej laoniczności znalazłem przestrzeń dla siebie, wiersz się nie narzuca poprostu jest i to jest jego mocna strona

taka przypadkowość -może wczoraj może jutro, mogło się zdarzyć ale nie musiało, ciekawie porpowadzony wątek upływającego czasu

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



osobisty i smutny bardzo, płynnie się czyta, jednak chyba nie zapadnie na dłużej, tak bywa z nostalgią - czas zalecza i dobrze,
pozdrawiam :)


a mi odwrotnie- na dłużej pozostanie-bo zabiorę do siebie.
wiersz zmusza do przemyśleń - więcej nic nie powiem bo
serce i tak zabolało.
pozd. Waldemar
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



osobisty i smutny bardzo, płynnie się czyta, jednak chyba nie zapadnie na dłużej, tak bywa z nostalgią - czas zalecza i dobrze,
pozdrawiam :)


a mi odwrotnie- na dłużej pozostanie-bo zabiorę do siebie.
wiersz zmusza do przemyśleń - więcej nic nie powiem bo
serce i tak zabolało.
pozd. Waldemar

boli, szmutne - lepiej nie utrwalać, zmienić klimaty na weselsze - czas, ten pomaga, może nie od razu, ale jednak...
tego Ci życzę Waldemarze - Ciebie i Autorkę pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...