Darkface Opublikowano 1 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2008 Nie kocham już, lecz błądzę, miłość uczuciem wielkim. Nie można i kochać szczerze i zliczać złote kropelki. Decyzję nie ja podejmuję, lecz mogę ciągle wybierać, chcę wreszcie odnaleźć przystań, czy wciąż powoli umierać? Jak rybak nad wielkim stawem, gdzie złote rybki się pławią, czekam na jedną i myślę, że znów marzenia się sprawią. Złotych rybek jest wiele, lecz która moją nie powiem. Każdy musi poczekać, to przecież życiem się zowie. Zaciąłem wędkę i wbiłem haczyk w złotawe podniebienie. Czy skończy się to radością, czy znów kolejnym cierpieniem? Bez celu pływam po wodzie, pode mną rybek tysiące. Gdybym choć jedną złowił, trysły by iskry, się tlące tam w środku.
Darkface Opublikowano 3 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2008 Bo czasami samo pragnienie przybiera drapieżny charakter. Gdy się bardzo czegoś chce, sam cel zaczyna ulegac zniekształceniu i okazuje sie nagle, że niekoniecznie musi byc to ten sam cel, do którego sie dązyło. Wszelkie imitacje zaczynają wtedy przybierać barwy i kontury tego celu, a złudzenie pryska zazwyczaj za późno ;) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się