Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A ja sądzę, że się Pani fatalnie wyraża po polsku. Podejrzewam, że nie tylko ja. Ale co zrobić, mamy demokrację i każdy może kaleczyć język ojczysty bez żadnych konsekwencyj. Zostaje tylko wstyd i hańba.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


obawiam się że gdybym był kają to już bym zgłosił do moderatora twoje idiotyczne zaczepki pod moim tekstem.. co jak co ale zemsta na krytyku chyba bardziej się nadaje na bana niż zwykła pyskówka - zwłaszcza, że poziom obu wypowiedzi ten sam- wiem i specjalnych pretensji byś mieć nie mógł...
poza tym nie tylko detektywem ale i polonista cienkim jesteś - styl zupełnie inny - kaja ma jakąś afazje czy cuś - aż tak dobrze symulować jeszcze nie umiem
pozdrawiam szerloka :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


obawiam się że gdybym był kają to już bym zgłosił do moderatora twoje idiotyczne zaczepki pod moim tekstem.. co jak co ale zemsta na krytyku chyba bardziej się nadaje na bana niż zwykła pyskówka - zwłaszcza, że poziom obu wypowiedzi ten sam- wiem i specjalnych pretensji byś mieć nie mógł...
poza tym nie tylko detektywem ale i polonista cienkim jesteś - styl zupełnie inny - kaja ma jakąś afazje czy cuś - aż tak dobrze symulować jeszcze nie umiem
pozdrawiam szerloka :)

No, zemsta zemstą, zostaje panu jeszcze spisek TWA. ew., że nikt nie rozumie pańskich uczuć w wierszu. Niech pan to wykorzysta w kolejnym razie, byle do UFO pan nie doszedł.
Na pana zaczepki, ku pana zmartwieniu, reagować nie będę - "idiotyczne, cienki", znam na tyle histerię grafomanów, że pozwolę sobie się tym nie przejmować.
A panu radzę wpaść na najprostszą myśl - napisał pan zwykłą kupę i każdy ją sobie może obejrzeć (tj. przeczytać).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ależ proszę bardzo - i dobrze pan zauwazył: ja ją może i z siebie że tak powiem wydaliłem - grunt, że znalazł się ktoś kto przyszedł i się nią bawi.. aż mi żal burzyć pańską radość :)
chociaz jestem swiadom że sam nie najlepiej sie zachowuję prowadząc z panem tępyskówke - na swojąobronę mam to że:
1. dobrze się bawie
2. w przeciwienstwie do niektorych, nie mowilem rano że kultura musi byc i za robienie buractwa nalezą sie bany, podczas gdy wieczorem sam je robie
3.nie ja zacząłem :)
pozdro
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ależ proszę bardzo - i dobrze pan zauwazył: ja ją może i z siebie że tak powiem wydaliłem - grunt, że znalazł się ktoś kto przyszedł i się nią bawi.. aż mi żal burzyć pańską radość :)
chociaz jestem swiadom że sam nie najlepiej sie zachowuję prowadząc z panem tępyskówke - na swojąobronę mam to że:
1. dobrze się bawie
2. w przeciwienstwie do niektorych, nie mowilem rano że kultura musi byc i za robienie buractwa nalezą sie bany, podczas gdy wieczorem sam je robie
3.nie ja zacząłem :)
pozdro

ad1 - ja też
ad2 - nazwanie pana twórczości kupskiem to nie buractwo, tylko zdrowy rozsądek
ad3 - to jest komizm, nie muszę chyba przypominać, jak po zbanowaniu L. wleciał pan pod mojego wierszo gniota i to z jakimiś dziwnymi pretensjami. Ja to przynajmniej uczciwie - pod każdą kupą.

PS - a co do podobieństw kazelot/kaja maja - napisałem, że reagujecie podobnie (nawet te same teksty macie), a nie, że jesteście jednym. Naucz się czytać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale to nie ja zakładałem wątki, że tu poziom niski, i że ludzie (a dokładnie ludzkie wpisy tutaj - bo przeciez, zaraz byś mi powiedział że to KLUCZOWA róznica) kupą śmierdzą...
nie wiem jak to dorosłemu człowiekowi wytłumaczyć - ale po prostu to troche dziwnie z boku wygląda, jak napierw mówisz ze cos ci sie nie podoba - a potem sam sie dokladnie tak zachowujesz... rozumiem że niektórzy ludzie w takim postępowaniu są dobrzy (nie będę używał nazwy na takie zachowanie, bo wtedy mnie zgłosisz do moderacji, póki je tylko opisuje, nic zrobić nie możesz, bo opisuje zgodnie z prawdą - a widać dla ciebie gorszą rzeczą (bardzej godnąpotępienia) jest nazwanie po imieniu czyjegoś (np. twojego) zachowania, niż samo to zachowanie...
Opublikowano

"Ale o so chozi?" :o)
Czy wiecie, że można sobie żyć spokojnie, czytać poezja.org
zachwycać się lub krzywić nad wierszami i nie wchodzić na forum [latami!]?
Normalnie, się nie naciska takiego linka.... To nie jest obowiązkowe. Czysta poezja...


Ten portal jest świetny. Ma piękną grafikę, można dość sporo publikować,
i wszystko jest dosyć przejrzyste. Nie może się jednak rządzić demokracją
i "obiektywnym" (powtórzę "obiektywnym") spojrzeniem poszczególnych użytkowników, bo każdy "obiektywny" ciągnie kołderkę w swoją stronę. Każdy ma po części rację,
jeden tępi grafomanię, czyniąc z niej krucjatę, inny ją produkuje niemal hurtowo.
Z każdego w sumie można się pośmiać, bo jest z czego. :o)

To, że istnieje miejsce, w którym możemy się pokłócić i wyrazić swoje najgłupsze
nawet "obiektywne" opinie, to wszystko jest zasługą Twórcy, Moderatora, Właściciela.
To za jego przyzwoleniem się tak zażarcie spieracie. I, tu dochodzę do ostatniej konkluzji,
jest to przejaw tego jak bardzo ten portal lubimy, jak bardzo się nam podoba i jak bardzo
się z nim utożsamiamy.

Ja wiem, że to trochę nie na temat, ale cóż to za temat...

Może ktoś też napisze, że mu się tutaj podoba... :o)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bravo - w całej rozciągłości popieram :) ja tu też już prawie 5lat siedzie (szkoda że straciłem poprzednie konto :( ) i kocham ten portal :) - zupełnie subiektywnie :)
Opublikowano

Ja napiszę tak jak napisałam Cecyli(Echnaton)

Moje oczy śmieją się,
nie ma w nich smutku
i gniewu,możesz się
w nich przejrzeć,
może zobaczysz tam siebie,

czasmi wiatr wieje
nie w tę stronę,
i mała łezka spadnie,
ale słoneczko moment
osuszy je swym promieniem,

piszę to Tobie na papierze
toaletowym-rumiankowym,
jak Ci z bólu serce rwie,
wez sobie krople Walerianowe,
a jak z oczu kapią Ci łzy,
otrzyj je sobie tym papierem
-rumiankowym,niech Ci
w głowie wiosna zaświta,
swym zapachem,

lecisz jak strzała po błękitnym niebie,
tnąc je strzępiąc,jak tępe nożyce,
by dostrzeć jasne światło,
po którym zostawiasz białe błyskawice.
_______A teraz do M Krzywaka

Szukasz prawdy w życiu swym,
zawsze mówisz,że Ty to sens!
(tzn.jaki?
Ty masz prawdę i nikt więcej)
Tu gniot ,tam grafonomia

A czy miłość się o to pyta?

Czasem wejdzie w drogę ktoś ,
a tą drogą jesteś Ty,
zawsze szyki poplączesz

Boli Cię jak kogoś wzajemna
miłość łączy,
i nie chcesz poddać się
jak zły judasz(Twoja prawda)
i to Cię boli najbardziej
i aż nie chce się poddać Sobie,
bo to rzecz męska
(jak się ugjąć i przed kim)

A w sumie to Jest mi Cię żal
bo duma do miłości
nigdy nie pasowała
i nie będzie pasować.

Miłość jest swobodna
a i diabła,czasami pozna,
żeby Go(Ją) na prostą drogę
wyprowadzić.

Jutro już może nie być nas,
więdz kochajmy każdą chwilę
która trwa.

________________________
weszłam tutaj i sądziłam,że ludzie są w miarę dystyngowani
a i wiersze mi się podobały,ale nie sztuką jest kogoś obrażać,
jak już to pomóc,nikt nie jest wszechmogący i nikt się nie stał
Sattingerem-każde urządzenie będzie działać jak włożysz wtyczkę do gniazdka,
a i wiersz- jak napiszesz z serca.
Poezji mamy wiele gatunków,każdy amator trafi na swój,
są gusta i są guściki.
Ci co nie potrafią uczyć-zarządzają,
tak Cię odebram.
Ty napewno nie wiesz o czym piszę,
ale ja wiem,może mam większą logigę od Ciebie,
bardziej podchodzę psychologicznie,
a nie każdy umie odpowiedzieć na pytanie
i sam się gubi.
____________________

Na tym kończę ten komentarz
i więcej jest

b/k
dziękuję,każdy ma swoje postanowienia i swoje wizje,
a słoneczko i tak mi da urok na twarzy i z tego cieszę sie;)

M Krzywak-nie Ty zły,tylko pesymistyczny
ja -optymistka.


Ps.Jeszcze jedno;
w dzikości można się znaleść
ale dzikość do siebie dostosować,?
to jest już sztuka;)
zależy jak kto dzikość kocha,
albo sam się staje dziki...
albo człowiekia dystyngowanego
robimy z dziczyzny,
zależy kto komu chce sie podporządkować.;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale to nie ja zakładałem wątki, że tu poziom niski, i że ludzie (a dokładnie ludzkie wpisy tutaj - bo przeciez, zaraz byś mi powiedział że to KLUCZOWA róznica) kupą śmierdzą...
nie wiem jak to dorosłemu człowiekowi wytłumaczyć - ale po prostu to troche dziwnie z boku wygląda, jak napierw mówisz ze cos ci sie nie podoba - a potem sam sie dokladnie tak zachowujesz... rozumiem że niektórzy ludzie w takim postępowaniu są dobrzy (nie będę używał nazwy na takie zachowanie, bo wtedy mnie zgłosisz do moderacji, póki je tylko opisuje, nic zrobić nie możesz, bo opisuje zgodnie z prawdą - a widać dla ciebie gorszą rzeczą (bardzej godnąpotępienia) jest nazwanie po imieniu czyjegoś (np. twojego) zachowania, niż samo to zachowanie...

Pan się sili na moralizatorski ton, ale pan sam siebie chyba nie czyta i tutaj jest problem. Co 2 wpis chwali się pan tym 5-cio letnim stażem, a dalej pan nie potrafi odróżnić tekstu pisanego od wyklinania kogo popadnie. Sam, jako ofiara systemu (znowu co drugi wpis o wielkim banowaniu), , powinien najlepiej to rozróżniać. Na razie uprawia pan zwykłą histerie, raz pan jest groźny, raz wulgarny, teraz dobroduszny - ale kogo pan chce na to nabrać? Sam pan pierwszy zaczął, sam pan nawpisywał jakieś: "idiotyczny, cienki, frustrat seksualny" i jakoś pana nie zgłaszam. Niech więc pan przestanie już płakać publicznie, bo to nie przystoi. Niech pan napisze jakiś wiersz, bo na tym gruncie to rzeczywiście u pana cienizna.
Opublikowano

M Krzywak-to już są porachumki między Tobą a kazoletem,one nie tyczą sie mojego wątku.
Jak chcesz otwórz następny z porachunkami.Ja co miałam do powiedzenia już powiedziałam,nawt odebrałam,że jesteś prowokatorem,no myślę,że po nocach Ci sie nie będę śnić;)ale tak Cię z Tych weszystkich forumowiczów odebrałam,a mam dobre oko;)
jak mi się nie spodoba to podam dalej:)CHOĆ KABLEM NIE JESTEM

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może i jestem strasznym ch... ale lubie jak ludzie głoszący kretyńskie poglądy obrywają celną argumentacją tak bardzo, że pogrążeni w panice sami zaczynają wypisywać argumenty przeciwko sobie..
tak - jako ofiara systemu i użytkownik z 5letnim stażem, doskonale potrafie rozróznić co jest dobre dla portalu a co złe (chociaż offtopikując musze powiedzieć że nie zawsze dobro portalu jest moim priorytetem :) ) - potrafie też odróżnić grafomana od dobrego tekściarza (to taka aluzyjka mała, podkreślam, żeby ci nie umknęła) a jako ofiara banowania, doskonale zdaje sobie sprawe, że to metoda bezsensowna bo nie dość że nieskuteczna, to przede wszystkim szkodząca portalowi (bo prowadzi m.in. do takich głupich kótni jak nasza (bo to że jesteś (jakiśtam) i odczuwasz radość ze skarżenia na innych, to jeszcze do pominięcia - ludzie są różni, nie mnie ich osądzać - ale gdybyś posiadał wiedzę, która kazałby ci się od tego powstrzymać - w ogóle nie byłoby dyskusji i problemu - jakoś większość czytelników zdaje się być na tyle kumatych żeby rozumieć, że banowanie nie jest rozwiązaniem)...

ale banowanie szkodzi przede wszystkim w ten sposob, że użytkownicy zaczynają rozwiązywać swoje problemy i antypatie poprzez prowokacje a następnie skarżenie i domaganie się banów - w ten sposob odeszło stąd naprawde wiele swietnych osób i prawie tak samo wielu świetnych poetów - a tracą na tym wszyscy - ty też, bo gdybyś zobaczył jakie oni pisali teksty, przestałbyś narzekać na grafomanie - z czystej pokory - bo zobaczyłbyś gdzie przy nich są twoje teksty

poza tym - już tak z przymrużeniem oka - bardzo chętnie zobaczyłbym dowody na potwierdzenie panskich tez: np: mam ponad setke wpisów - czekam wiec na 50 linków do moich wpisow w ktorych chwale sie stażem i kolejne 50 do wpisow o banowaniu - ot tak mógłbyś mi pokazać że w przeciwienstwie do mnie ty wiesz co piszesz :)
Opublikowano

Może i Pani ma tę logikę, jednak jakoś jej nie widać w wypowiedzi. Ale to nie świadczy o poetyckości, raczej o nieumiejętności wyrażania się na piśmie. A mówienie o dystyngowanych ludziach i obrona prymitywnych ataków na osobę komentatora to zaiste sprzeczność postawy.
I tyle.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może i jestem strasznym ch... ale lubie jak ludzie głoszący kretyńskie poglądy obrywają celną argumentacją tak bardzo, że pogrążeni w panice sami zaczynają wypisywać argumenty przeciwko sobie..
tak - jako ofiara systemu i użytkownik z 5letnim stażem, doskonale potrafie rozróznić co jest dobre dla portalu a co złe (chociaż offtopikując musze powiedzieć że nie zawsze dobro portalu jest moim priorytetem :) ) - potrafie też odróżnić grafomana od dobrego tekściarza (to taka aluzyjka mała, podkreślam, żeby ci nie umknęła) a jako ofiara banowania, doskonale zdaje sobie sprawe, że to metoda bezsensowna bo nie dość że nieskuteczna, to przede wszystkim szkodząca portalowi (bo prowadzi m.in. do takich głupich kótni jak nasza (bo to że jesteś (jakiśtam) i odczuwasz radość ze skarżenia na innych, to jeszcze do pominięcia - ludzie są różni, nie mnie ich osądzać - ale gdybyś posiadał wiedzę, która kazałby ci się od tego powstrzymać - w ogóle nie byłoby dyskusji i problemu - jakoś większość czytelników zdaje się być na tyle kumatych żeby rozumieć, że banowanie nie jest rozwiązaniem)...

ale banowanie szkodzi przede wszystkim w ten sposob, że użytkownicy zaczynają rozwiązywać swoje problemy i antypatie poprzez prowokacje a następnie skarżenie i domaganie się banów - w ten sposob odeszło stąd naprawde wiele swietnych osób i prawie tak samo wielu świetnych poetów - a tracą na tym wszyscy - ty też, bo gdybyś zobaczył jakie oni pisali teksty, przestałbyś narzekać na grafomanie - z czystej pokory - bo zobaczyłbyś gdzie przy nich są twoje teksty

poza tym - już tak z przymrużeniem oka - bardzo chętnie zobaczyłbym dowody na potwierdzenie panskich tez: np: mam ponad setke wpisów - czekam wiec na 50 linków do moich wpisow w ktorych chwale sie stażem i kolejne 50 do wpisow o banowaniu - ot tak mógłbyś mi pokazać że w przeciwienstwie do mnie ty wiesz co piszesz :)

Nie wiem, za jak strasznego się pan uważa, ja w pańskiej postawie/osobie nic strasznego nie widzę. Stawia się pan na piedestale - "doskonale wie" - w który nie wierzę. Argumenty odbijają się - pan twierdzi, że skarżę, ja nie zaprzeczam, bo nawet publicznie to napisałem (a mogłem po cichu i nie miałby pan tematu), ale nie żałuje tego. Co do prowokacji - mnie pan nie sprowokuje, znam pańskie metody, śmieszą mnie natomiast pańskie podchody - ja nigdy nie napisałem, że doskonale pisze, to raczej pan szaleje pod swoimi, też żenującymi, utworami. Dlatego po raz drugi mam tą cywilną odwagę i powiem, jest tutaj 35 lepszych poetów niż ja, ale na pewno to nie jest pan z tym, co do tej pory pan reprezentuje.
Teraz nie mogę kontynuować, ale jeszcze pewnie wrócę, chociaż ta dyskusja jest już jałowa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wow - późno bo późno, ale i tak dobrze, że zauważyłeś

ps. na czym polaga, ta twoja odwaga(cywilna) o której wspomniałeś

ps.2 - obawiam sie że czy tego chcialem czy nie, ty juz dawno temu się dałeś "sprowokować" - powiem łopatologicznie: gdyby "banowanie" działało tak jak ty tego chciałeś, domagając się banów dla innych, to twoj wpis pod tamtym moim tekstem -bedacy zemstą na krytyku, byłby podstawą do bana... a więc twoje zachowanie potwierdza moje racje - reaktywacja instytucji banowania sprawiłaby że m.in ty byś już został zbanowany - a jesteś częścią tego serwisu i usuwanie cie stąd nie miałoby żadnego sensu - pomimo że zdarza ci sie zachować nieodpowiedzialnie.
generalnie ani mnie, ani nikomu tutaj raczej nie zaszkodzą rzeczy przez ciebie wypisywane - każdy ma swój rozum i widzi - można też z toba polemizowac udawadniając już bezsprzecznie ze bzdury napisałeś - tym samym banowanie ciebie nie ma sensu - bo nie daje żadnych korzyści

jeżli ktoś nieumiejac bronić swoich racji, żąda bana dla oponenta - wierząc że problem zniknie gdy zniknie jego nazwa - to jest mały i żałosny (mam nadzieje że to rozumiesz, albo zrozumiesz i że nie trzeba będzie zaliczać ciebie do tej grupy)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • II. Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!) Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach, Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie! Rama mnie bach, spodnie w piach, Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził! Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB, Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg… — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub. A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób! Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha! Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha), kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub! Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić! Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić! — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny! Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny! Wujku Wołodia, d dokręć śruby! Wujku Wołodia, d, dokręć śruby! Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud, Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi! Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub! Wujku Wołodia, kręć aż po sam.... Grób! III. [...] „To minie, jak nad Moskwą majowa burza” Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy, Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach! Jak korytarze ponure Łubianki, Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr, Jak niesforna sfora federalnych majorów, Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz, Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu... To na pewno minie, Minie jak zły sen! Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb, Ślady na dłoni rażonej paralizatorem, Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb, Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora! W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los? Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb... Uwierz mi, to też minie! Jak swastyka Ruskiego Mira, I dym pożarów niesiony przez wiatr, Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera, I policyjna suka nabita dziećmi po dach! I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow, Paragraf 228 i kocioł o piątej, I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący, Gazując kobiety, chłopców i brzdące... To wszystko minie jak inne miesiące: Jak grudzień, styczeń, luty, maj… Minie, bez wątpienia minie! Na razie w to im graj Ale to ich już ostatnie pląsy! Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb, Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora, Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb, Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora! Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz! Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę; Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp, A dziś milczy jak grób: Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup ! Wszystko kiedyś minie! I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram, A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu, Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak, I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg… W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los? Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd! Uwierz mi, to też minie! To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie, Za godzinę, za chwilę… To wszystko minie! IV. Hm                                            H7 Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:             Em                                  F♯7 Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,            Hm                  A7               G Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…             Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat. Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu, Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu, Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad. Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść: Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu... Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest: Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu – Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu? I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?
    • @andrew dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • podkłada  najlepsze kąski  karmi słowem  obrazami muzyką  wkupia się przymila ale to tylko pozór  chce na własność zawładnąć właściwie nie mną  tylko myśli istnienie    ale  ale jeszcze nie teraz  pewnie uważa mnie za wroga  bo gdybym jej nie znał  ale posmakowałem  i nic  to ją najbardziej boli  myślała że ...    nie trzeba walki  wystarczy nie iść z tłumem  kochać i rozumieć siebie    AI  może tylko ostrzyć apetyt    utrzymuję dystans    6.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • @Poet Ka ... świat kwitnie  nawet gdy ...   i tutaj  szczęścia zaznamy  gdy go kochamy  jak Ci wspaniali  co radość pokazali   gdy ... siebie dajemy  złote ziarna  na ziemi siejemy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...