Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie czekaj dzisiaj ,
nie przyjdę

Dzisiaj Ciebie zapraszam
do mojego ogrodu,
zaczarowanego ...
gdzie w zamkniętym pąku róży
są moje sny a księżyc za góry się chowa.

Czekam więc z tęsknotą ,
wiem,że przyjdziesz,
bo dzisiaj będziemy razem,
aż słońce zbudzi nas
swymi promieniami.

Opublikowano

... nieśmiało sugeruję pewne marzenia "wcielać" w życie - a tęsknoty zostawić dla-czegoś mniej realnego ...
Intrygują nieco te wielkie litery: Ciebie ... Ty ...Cię ...
Pozdrawiam ze wschodem słońca - i cóż widzę? - słońce gorącem - głębi błękitu chmur pancerz rdzawi itd ...

Opublikowano

marzenia są tęsknotą za przeszłością,przyszłością,po to je mamy;)
Dlaczego Cię intrygują te litery;Ciebie...Ty...Cię...,są podkreśleniem osoby,widocznie musi być wielka,a nie mała,musi na niej zależyć,dlatego są podkreślone dużą literą.
Pozdrawiam słonecznie:)

Opublikowano

ja w sprawie wiersza:
"Nie czekaj dzisiaj na mnie,
nie przyjdę do Ciebie.

Dzisiaj Ty przyjdziesz do mnie,
zapraszam Cię do mojego ogrodu"

Kaju, przeczytaj to jeszcze raz, proszę. Czy nadal uważasz, że to ładnie brzmi?
" na mnie, do Ciebie, do mnie, Cię do mojego, moje, nas, swymi."
Jak zechcesz, możesz to wygładzić. Taka moja rada.
A tak, w ogóle, to pięknie dzisiaj słonko świeciło, jutro będzie jeszcze cieplej!
Słonecznie pozdrawiam -
baba

Opublikowano

no,fajniutko, ja tak sobie - pozwoliłam Twoim wierszem się pobawić,
może jeszcze, coś z tego Ci się przyda? :

nie czekaj
dzisiaj nie przyjdę

w zamkniętym pąku róży
moje serce a sny
za górami

zaczarowany ogród
czeka
zapraszam tęsknie
wiem przyjdziesz
kiedyś
razem nas słońce obudzi

ale, każdy ma swój sposób pisania i to dobrze.
serdeczności - baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jest piękny słoneczny dzień...  Na spacerze w parku, w którym owocują jabłonie wypatruję psów – charty to te moje ulubione  Aż tu nagle... Wdech...  Wydech – Znowu się zaczyna... Pocą mi się dłonie...   Następuje losowanie wspomnień Hiperwentylacja, nagły ucisk w klatce Duszę się, gdy myślę o sobie Duszę się, gdy myślę o matce może to wszystko zaczęło się w jej łonie   Gdyby ona była hieną....   – pływałabym w brzuchu w testosteronie  byłabym silna, drapieżna zapewne zabiłabym połowę rodzeństwa ale byłoby mi łatwiej nie potykać się  o własne przekleństwa    Ale moja matka była samicą człowieka i to tak starą,  że już za życia zdawała się martwą, – a przynajmniej  wszystko na to wskazywało gdy nazywała mnie gwoździem w swojej trumnie.   Na spacerze w parku pierś pożycza od brzucha siatkę na motyle  łapczywie łapie nią dech; od nieba dzieli mnie tylko i aż tyle: dwanaście pięter zgniłych jabłek i wyrosły na nich mech.    Zastanawiam się,  gdzie są teraz ci ludzie, co mówili,  że wyjście na spacer pomaga? Siedziałam w domu – było mi dobrze, wyszłam – i się rozkładam...   Pogrążona w niedzielnym melodramacie  wlokę za sobą odór kadaweryny hybryda odpada jak lakier w pasacie mój blond oddala się od platyny Moje ciało chowa mnie żywcem!   A może by tak oddać swoje życie na cel charytatywny?  Żeby ktoś inny mógł za mnie żyć?  To jak ustąpić miejsca w autobusie, jak podzielić się jedzeniem   zanim to zdąży zgnić.    A to co?! Trzymam rękę na pulsie...  Nie wierzę. Co za fart! To jest piesek!  Nie – więcej! To jest chart! Podchodzę i pytam, czy mogę pogłaskać.    Mężczyzna z parasolem  odpowiada skinieniem. Zapłakana mówię do psa:   – Piesiu, ale jesteś piękny! Pan patrzy ze zdziwieniem: – Pani to musi kochać charty…   – Ach, nawet pan nie wie.  Od lat zachwycam się tą rasą. – odpowiadam, dziwiąc się “Na co mężczyźnie w ten piękny,  słoneczny dzień parasol?”   Już mamy się rozchodzić w swoje strony Lecz pies szczeka za mną  – Oddychaj! Jesteś piękna! Czy to w głowie biją mi dzwony? – Ten pies gada! – krzyczę,  a mężczyzna stoi niewzruszony.   Od paliczków po szyszynkę  paraliżują mnie dreszcze, on rozkłada parasol,  rzeczywistość się przechyla, rozlewa wyimaginowanym  deszczem.   Na parkowej alejce stoję przemoczona do ostatniego kwarka. Oddycham spokojnie, niepewnie sięgam po jabłka, jest piękny słoneczny dzień...    Jestem wdzięczna, że go doświadczam właśnie tutaj – na spacerze w parku,  w którym owocują jabłonie,  wypatruję psów – już wiecie,  dlaczego charty to te moje ulubione.
    • @chytrylis   Piękne zaproszenie do świata, w którym najważniejsze dzieje się między słowami. Zdecydowanie słychać ten szept w Twoich wersach. Przyjmuję zaproszenie i zostaję z tymi myślami na dłużej. :)))
    • @Wochen   Tytuł zdradza całą moc tego tekstu. "Optio" (wybór) sprawia, że milczenie i własne szczęście nie są tu wymuszone przez okoliczności, ale są aktem woli. Ułożyć własne słowa i świadomie zamilknąć – piękny manifest wewnętrznej wolności.
    • @wiedźma :))))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...