Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja też uwielbiam proste strofy,
Co kuszą swoim pięknem.
Przypomną miłość dziś niemodną
I już mi serce mięknie.

Uwodzą całą swoją składnią,
Kołyszą: formą, stylem
Są jak orzechy które spadną
A gdy się po nie schylisz

Skorupkę słowa rozum zmiażdży
Zachwyci się ich sensem,
Lecz taki morał znajdzie każdy
A wiersz zawiera więcej.

Ukryty podtekst - jest wrażenie
Smak cudnie buzię mami.
O! Taką słodycz hojnie cenię.
Wiersz sam zapada w pamięć.

Opublikowano

Ja też uwielbiam proste strofy, => może: jak ja uwielbiam?
Co kuszą swoim pięknem. => tu mamy czas teraźniejszy...
Przypomną miłość dziś niemodną => ...a tu przyszły. i to
nie gra...
I już mi serce mięknie. => bo tu znowu teraźniejszy.

Uwodzą całą swoją składnią,
Kołyszą: formą, stylem
Są jak orzechy które spadną
A ty się po nie schylisz => może: "a gdy..." i "," na końcu...

Skorupkę słowa rozum zmiażdży => ...byłaby to kontynuacja ostatniego wersu z poprzedniej strofy :)
I się zachwyci sensem,
Lecz taki morał znajdzie każdy
A wiersz zawiera więcej. => te dwa wersy jakoś logicznie mi nie pasują

Ukryty podtekst - jest wrażenie
Smak cudnie buzię mami. => a buzia, to już wogóle
O! Taką słodycz hojnie cenię. itd., itp. ;).
Wiersz sam zapada w pamięć.
ogólnie, pomimo powyższych uwag, zgadzam się z przesłaniem. pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Na Mazurach  o nocnej porze, na naszej letniej scenie, księżyc się przegląda w  jeziorze, a gwiazdy mrugają na życzenie.   Na naszej letniej scenie jest naprawdę cudnie, choć odludnie. Gwiazdy mrugają na życzenie, a księżyc  z dnia na dzień chudnie.   Jest naprawdę cudnie, choć odludnie - ciężka praca srebrnego czarownika. On niestety z dnia na dzień chudnie, aż w końcu po prostu znika.   Ciężka praca srebrnego czarownika. Może jest zmęczony wpół drogi i dlatego w końcu znika: w tawernie pewnie je pierogi.   Może jest zmęczony wpół drogi, tak więc nie należy się smucić. W tawernie pewnie je pierogi, jak przytyje to do nas wróci.   Tak więc nie należy się smucić. Znów się będzie przeglądać w jeziorze, jak przytyje i do nas wróci, na Mazurach  o nocnej porze.
    • W gościńcu w Turku gdzie był przez przypadek, pieczeń z indyka zamówił raz Radek. Dostał. Oczom nie wierzy, bo na talerzu leży nie indyk (turkey), lecz turkuć podjadek. # Tak więc drodzy turczanie, pojawia się pytanie: Czy turkuć indyka zjadł i na talerzu padł, czy sam stanowił danie. # Może w Turku jest taka zasada, że kiedy gość przy stole zasiada, i o ‘turkey’ prosi, kelner mu przynosi nie indyka, a turku-owada.
    • Miodunki o urocznych oczkach, plamiste jak czesane chmury, bladuchne  rzeżuchy łąkowe, kwitnące pokrzywy przed murem. Możemy z obsydianu czasu wychylić nad najstarszą z sioła oliwkę i balsamy wetrzeć, poruszyć do lotu rękoma. Sztaludze dać zetrzeć się w farbę i umrze z nas cząstki połowa. Ktoś inne odtworzy znów związki, by uśmierzać ból, jeśli zdoła.      
    • @LessLove Uroczy wiersz. Pasuje mi do jakiejś melodii, tylko do końca nie wiem jakiej. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Rafael Marius Tak, wracam co jakiś czas do tej formy. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...