Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bez żadnego słowa, bez dwóch, bez jednego to kazania.
Św.Mędrzec z ambony, który nam, wiedzę o Bogu wykłada.
Z ręki kreśli w kółko krzyż, a czy wie? Jak wygląda Prawda?
On, Żyć nawet, nie umie? - Jemu manna z nieba spadła.

Jakie Wielkie Serce ma! Tak Miłość, w sutannie mieszka?
Więc nam mówi! W głos krzycz! Anioł dziś całuje diabła.
Pieniądze liczy z ludzkiej krwi, ale to wszystko dla Pana?
Tak was kocha, jak nie kochał w życiu nikt? Co za"Abba?".

A z ambony wielki głos nas woła! Kochane siostry i bracia.
Bóg z nami dziś jest i z góry, na was spogląda z tego nieba.
Grzech-piekło czeka - czas spojrzeć w głąb duszy waszego"ja".

Zebraliśmy się tutaj po to, aby się rozejść w pokoju Pana.
On niósł za was, ten ciężki krzyż, z tej męki rany i cierpienia.
Więc idźcie z Bogiem moi kochani i błogosławi"W imię Ojca...

Opublikowano

ładny wiersz,ale czy aż taka do końca prawda?
Poza słowami Boga!To tylko z ambony.
Każdy idzie z Bogiem,
ale z księdzem warto zgrzeszyć,
odrazu rozgrzeszenie da
i odpust zupełny:)
To taki sam człowiek jak my,
tylko wysłannik święty,
a nie ma to jak święte ciało lezy na kobiecie:)

Ojjjjjj sorry,ale mam różne porównania,
ktoś chciał abym zostać zakonnicą,hmm,wbrew własnej woli.

Pozdrawiam milutko

Opublikowano

Czytałem na dziale współczesnej poezji ten sam wiersz no i narobiłeś. "Uderz w stół a osezwą się nożyce".Obłudę jednak trzeba napiętnować. I Ja właśnie pod kątem współczwsnych faryzeuszy chrześcijaństwa napisałem zatrwożającą pprawdę na podstawie Biblii dotyczącą ich końca gdzie odsyłam do przeczytania pt. "Nierządnica" gdzie termin ten według Biblii odnosi się do imperium religi fałszywej której to przewodzą oto właśnie panowie. Pozdrawiam.

Opublikowano

Nierządnica

NIERZĄDNICA (Babilon Wielki)

Dumna i pełna ludzkiej chwały
Kojąc rany – otwiera ropne rany
Niedościgniona w swej winie
Nierządnica bezwstydna w swym czynie

W swym kielichu ofiarnym
Krwi filozofii i tradycji ,
Budujesz ołtarze swym wiernym
W imię Boga – pomordowanym bezimiennym

Komże chluby dopięte na ostatni guzik
Pluton egzekucyjny do Mszy ci służy.
W swej hostii znów wystawiasz
Mięso armatnie niewinnych ludzi

Pieśnią zagrzewasz się do boju
Niosąc na przedzie krucjaty dzieje.
Bożkom swym zawierzasz zwycięstwo
Bezsilni – nie słyszą Ciebie

Wstrzeli mordu wiatr
Niech zbierają metropolii skład.
Nieświadomi ostatniej bitwy
Wyruszą, by zatrzeć po sobie ślad.

Nowej armii urośnie skład
Bez sideł zakłamania i zdrad
Na ziemi w której ja i Ty
Nie doprowadzimy do ofiar i krwi

Zaborniak Witold

Opublikowano

Przeczytaj sobie to Witku.
Zapewne musiałeś o tym czytać.
Wiesz trafny i mi się osobiście podoba.
Chociaż możesz jeszcze sobie, coś dodać, czy zmienić.
Ale to już Twoja osobista w tym rzecz.
A ja na podstawie tego, co Tobie niżej wyświetlę - napiszę sobie sonet.
Będę miał nowy temat.

Pozdr.b.
J.L.S

BABILON WIELKI W ROLI NIERZĄDNICY - Upadek bezwstydnej nierządnicy
Bezwstydna „nierządnica”? Kto to może być? Po co mielibyśmy o niej mówić?
Czy nie wystarczy, że powieści sensacyjne, kino, programy i filmy zalewają nas mdlącymi wyziewami niemoralności? To prawda, ale postać ta nie jest zwykłą damą na jeden wieczór.
Zasłynęła jako najbardziej wpływowa i zbrodnicza prostytutka w całych dziejach. Sprzedaje swoje wdzięki już przeszło 4000 lat!
Dla własnej ochrony musimy o niej wiedzieć. W Księdze Objawienia 14:8 pewien anioł nazywa tę ladacznicę „Babilonem Wielkim” i opisuje jako uwodzicielkę narodów. Ponieważ jest aż tak niebezpieczna, powinna nas ucieszyć wiadomość, że „czas wyznaczony jest bliski” i Jehowa Bóg niebawem wykona na niej swój wyrok (Objawienie 1:3).
Nierządnica ta odziedziczyła imię po starożytnym Babilonie, butnym mieście w Mezopotamii, założonym przeszło 4000 lat temu przez Nemroda, „możnego łowcę na przekór Jehowie”.
Kiedy Babilończycy zaczęli budować wieżę, która miała służyć pogańskim celom kultowym, Jehowa Bóg pomieszał im język i rozproszył ich po całej ziemi. Zabrali ze sobą swoją religię i tak powstało ogólnoświatowe imperium religii babilońskiej. Jest to naprawdę BABILON WIELKI (Rodzaju 10:8-10; 11:1-9)
W wierzeniach i praktykach religijnych, spotykanych na całym świecie, po dziś dzień znajdują tajemnice dawnego Babilonu (Objawienie 17:7). Hebrajska nazwa tego miasta – Babel, czyli „pomieszanie” – trafnie odzwierciedla zamęt panujący obecnie w religii fałszywej.
Starożytny Babilon otrząsnął się z owego pierwszego niepowodzenia i po obaleniu Asyrii w roku 632 p.n.e. zajął pozycję trzeciego mocarstwa światowego w dziejach biblijnych. Chwały tej zażywał dość któtko, bo niespełna sto lat, lecz w tym okresie przez prawie 70 lat trzymał w niewoli lud Boży – Izraelitów. W rezultacie zetknęli się oni bliżej z tysiącem świątyń i kaplic babilońskich, z uznawanymi tam trójcami bogów i triadami diabłów, z kultem matki i syna oraz astrologią, która nakazywała oddawanie bałwochwalczej czci rzekomo nieśmiertelnym bóstwom.
W 539 roku p.n.e. wygnańcy izraelscy mogli na własne oczy oglądać katastrofalny upadek tego miasta, będącego światowym ośrodkiem religii fałszywej. Ale i wtedy nie przyszedł jeszcze na nie kres. Zdobywcy w dalszym ciągu z niego korzystali, gdyż cieszyło się prestiżem jako centrum religijne.
Prorocy Jehowy już wcześniej obwieścili Jego wyrok na Babilon – miał zostać wymieciony „miotłą zagłady”, „jak wtedy, gdy Bóg zburzył Sodomę i Gomorę”. Czy te słowa się spełniły? Owszem, i to aż do najdrobniejszego szczegółu. Z czasem starożytny Babilon obrócił się w zwaliska gruzów, zamieszkane jedynie przez gady i dzikie zwierzęta – dokładnie jak przepowiedziano (Izajasza 13:9, 19-22; 14:23; Jeremiasza 50:35, 38-40, Biblia Tysiąclecia, wyd.II). Niemniej drugi Babilon, nowożytny Babilon Wielki, istnieje do dziś. Będąc ogólnoświatowym imperium religii fałszywej, kultywuje nauki pierwotnego Babilonu i przejawia jego butnego ducha. Jest najważniejszym z narzędzi, którymi Szatan zaślepia ludzi na zamierzenia Jehowy co do Królestwa (2Koryntian 4:3,4). Mniej więcej w VI wieku p.n.e., gdy babilońskie mocarstwo światowe było u szczytu chwały, pojawiły się takie systemy religijne, jak hinduizm, buddyzm, konfucjonizm i sintoizm. Czy jednak Szatanowi udało się pogrążyć cały świat w odmętach religii fałszywej? Nie, gdyż ostatek starożytnych świadków Bożych powrócił z Babilonu do Jeruzalem, by wznowić oddawanie czci Jehowie. Toteż i w sześć stuleci później nie zabrakło tam wiernych Żydów, którzy powitali Mesjasza i stali się pierwszymi członkami zboru chrześcijańskiego.
Religia fałszywa doprowadziła do męczeńskiej śmierci Syna samego Boga i posłużyła Szatanowi za narzędzie do zwalczania prawdziwego chrystianizmu, przed czym zresztą Jezus i apostołowie z góry ostrzegali (Mateusza 7:15; Dzieje Apostolskie 20:29,30; 2Piotra 2:1).
W szczególności po drugim zburzeniu Jeruzalem, to znaczy po roku 70 n.e. Szatan przy pomocy fałszywych apostołów wypaczył nauki chrześcijańskie, przepajając je babilońskim mistycyzmem i świecką filozofią grecką.
Tak więc w miejsce „jedynego Jehowy”, o którym mówi Biblia, czyli Pismo Święte, wprowadzono ‘trójjedyne bóstwo’, tak zwaną Trójcę (Powtórzonego Prawa 6:4; Marka 12:29; 1Koryntian 8:5,6). A zaakceptowaniem doktryny o nieśmiertelności duszy ludzkiej w ujęciu pogańskiego filozofa Platona zanegowano bezcenną naukę biblijną o okupie złożonym przez Chrystusa i o zmartwychwstaniu. Utorowało to drogę wierze w gorejące piekło oraz nieco mniej ognisty czyściec. (Psalm 89:48 ; Ezechiela 18:4,20, Biblia gdańska). Nauki te przynosiły ujmę Bogu i przejmowały lękiem ludzi, ale za to przyczyniły się do napełnienia kościelnych skarbców.
Co więcej, gdy szalała inkwizycja, a także w okresie reformacji kler był zbyt niecierpliwy, by czekać, aż mąk dopełnią płomienie piekielne. Zarówno katolicy, jak i protestanci spalili żywcem na stosie tysiące osób, które ponad dogmaty babilońskie stawiały prawdę biblijną.

Opublikowano

Ja opisałem tylko jeden z aspektów Babilonu. Ale widzę ze świat jest mały. Ty na jednym końcu europy ja na drugim a mówimy jedny językiem.

Apel dla czytelnika:

Dlaczego konieczne jest bezzwłoczne opuszczenie Babilonu Wielkiego?

Obj. 18:4: „Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części jej plag”.

Obj. 18:21: „Pewien silny anioł podniósł kamień podobny do wielkiego kamienia młyńskiego i rzucił go w morze, mówiąc: ‚Tak Babilon, wielka metropolia, zostanie z rozmachem zrzucona i już nigdy nie będzie znaleziona’”.

Łuk. 21:36: „Czuwajcie więc, cały czas błagając, żebyście zdołali ujść tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.


Dzieje 17:30: „Bóg nie zważał na czasy takiej niewiedzy, lecz teraz mówi ludziom, żeby wszyscy wszędzie okazali skruchę”.

Opublikowano

Jest też: nierządnica da władze 10 królom. To tak jak unia europejska przyjęła 10 nowych członków a jak wiadomo w UE stolica przechodzi co 6 miesięcy do innego miasta-stolicy państwa.
A Babilonem może być np Dubaj. Wszyscy zazdroszczą, chwalą i każdy che mieć tam oddział swojej korporacji.
Natomiast Sarkozy zjednoczy Europe i to będzie on.
Ale to tylko takie moje interpretacje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 20:48 M. 7 Al-Si [Jeśli mam mieć tylko Twój żar] Jacques Brel Jeśli mam mieć tylko Twój żar, by odziać nas w cud I ubrać w słońca czar przedmieść tych tęczę złud, Jeśli mam mieć tylko Twój żar Tylko dla tańca bzów - Jest mojej piosenki wart I ukojenia tchu... Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ranek ubrać - w mgłę, Jak biednych i tych co ich czart.. - W płaszcze wyszywane snem Jeśli mam mieć tylko Twój żar I modły, które do nieba ślę Za bolączki, jakie zna świat, Jak trubadura śpiew Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ofiarować tym, których jedyna gra To wejść w światła rym Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby wytyczyć szlak I znaleźć drogę wśród mar Tam, gdzie dróg wciąż brak Jeśli mam mieć tylko Twój żar By przekrzyczeć huk dział I tylko ten hymn, co ciszę skradł, By werblowi kazał, by zamilknąć chciał Wtedy, mając jedynie za broń Siłę, którą daje Twój żar, Wtedy ujmiemy w dłoń, Przyjaciele – Cały świat! "Zaraz będę ) za chwilę....( I. Od chryzantemy do chryzantemy Rozpadają się przyjaźnie Od chryzantemy do chryzantemy Zanikają w naszej jaźni ci, których kochaliśmy. Od chryzantemy do chryzantemy Inne kwiaty robią, co mogą Od chryzantemy do chryzantemy Mężczyźni płaczą; kobiety płyną obok. Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zawlec znów swoje kości stare Do słońca, aż do lata, Do wiosny, aż do jutra... Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zobaczyć raz, czy rzeka Ciągle jeszcze czeka, czy zatoka Jest dalej przystanią, znów tam stanąć... Zaraz będę, za parę chwil Ale dlaczego ja, czemu teraz Dlaczego już i dokąd, i po co mam iść ? Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, Zawsze byłem tylko przybyszem... Od chryzantemy do chryzantemy Za każdym razem coraz bardziej stary, Od chryzantemy do chryzantemy Coraz bardziej nie do pary... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów wsiąść w miłość, na gapę, Jak wsiada się w autobus, By już nie być sam, By być na czyimś progu, Znowu czuć się dobrze, tam... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów gwiazdami nakarmić Drżące ciało i paść martwy Miiłością spalony jak słońcem, Z sercem spopielonym... Zaraz będę, za chwilę.,. To nawet nie ty jesteś wcześniej - To ja już się spóźniłem Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, że będę Czy kiedykolwiek byłem kimś innym, niż przybyszem"? II. Oczywiście, przechodziły(-ście) burze: Dwadzieścia lat, to miłości )zgrubny( szal - Tysiąc razy, pakowałaś torby, (spałaś w biurze) Raz, tysiąc, wzbijałam/liśmy się w powietrza ]dal[ I każdy tu pamięta kąt, W tej } szpitalni { bez kołyski: Wybuchy, ]dawnych[ burz(y swąd); Nic nie przypomina(ło) niczego innego(whisky?) Tobie odebrało }wody{ smak(to błąd!) A mnie smak podbojów(dla oldbojów). Tak, Ale miłości ma Ma słodka, ] nie-[czuła ma cudowna miłości! Ja/Od (jasnego!)świtu aż do {końca} dniaWciąż cię kocham, wieszKocham cię Ja znam wszystkie )twoje( zaklęcia Ty znasz wszystkie Czary- [Mary me] Wodzi(a)łaś mnie z pułapki (do pułapki) szarmanckiego( -księcia Od czasu (do czasu), traciłe/am }cię{ Oczywiście, miałaMś kilku kochanków Musieliśmy (jakoś) zabić czas: Ciało musi się radować }o poranku] ]w ranku [ Ale w końcu, w końcu nad/nas... Potrzebowaliśmy mnóstwa talentu/jak kwlazł, właz Aby się zestarzeć, nie będąc dorosłymi {zejdź z ganku!} Im więcej czasu nas otacza I tym więcej )czasu( nas dręczy czas Ale czyż to nie najgorsza pułapka[nagra,cza] Dla kochanków, by żyli w pokoju (zgodnie,wraz)? Oczywiście, płaczesz trochę mniej, wkrótce Rozpadam się trochę później] kawałki/na[ Mniej chronimy nasze sekrety (przed/po wódce) Mniej pozostawiamy przypadkowi}-naj( Nie ufamy nurtowi życia. Pokrótce: malutcy!!! Tak.Ale to wciąż delikatna wojna(ciał/maj) [Instrumentalne zakończenie] Moja płaska ziemia Gdy Morze Północne uparcie bije w wysokich wydm asfalt, A białe płatki piany sypią się na ich grzbiety, Gdy gwałtowny przypływ uderza w czarny bazalt A mgła szara opada na wałów szkielety, Gdy podczas odpływu plaża jest dzika jak pustynia A mokry zachodni wiatr syczy jadowicie Wtedy moja ziemia stawia opór… staje się, zaczynia, Moja płaska ziemia… Moje stłamszone życie... Gdy deszcz moczy ulice, place i rabaty, Dachy i iglice strzelistych aktów kościołów, To jedyne góry na tej płaskiej ziemi bez kwiatów... Gdy ludzie to karły pod okiem aniołów... I gdy dni mijają w nudnej zwyczajności, A wzburzony wiatr wschodni sprawia, że ziemia jeszcze bardziej się płaszczy w swej uniżoności, Wtedy moja ziemia czeka… Moja płaska ziemia… Na której nie ma Ni zwierza, Ni człowieka Gdy niebo nad nami leżące delikatnie muska płaską wodę, Gdy ciążące niebo uczy nas pokory, Gdy niebo lekceważące dla pozoru się staje szare jak łupek z piekła rodem, Kiedy niebo na nas leżące jest blade jak glina, jak skóra chorych, Kiedy wiatr północny dzieli polder na cztery, Kiedy północny wiatr kradnie nam oddech, Wtedy moja ziemia pęka jak te poldery… Moja płaska ziemia… Mój wieczny bez, bezoddech... Kiedy Skalda lśni w południowym słońcu, A każda Flamandka zakłada letnią sukienkę, Kiedy pierwszy pająk tka pajęczyny w końcu, A pola tulipanów parują w lipcowym słońcu, przepięknie Kiedy południowy wiatr buszuje w zbożu, Kiedy wiatr południowy raduje się drogą i bezdrożem Wtedy moja ziemia świętuje… Moja płaska ziemia… Moje serce już niczego Nie żałuje... ─── WAŻNE STRONY

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W porcie Amsterdam W porcie Amsterdam Są żeglarze, co śpiewają I sny, co sen odbierają, U wybrzeży portu Amsterdam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy śpią Jak sztandary, co lśnią Wzdłuż ponurych brzegów. Tam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy umierają Pełni piwa i dramatów z annałów O świcie, tam w porcie Amsterdam. Lecz w porcie Amsterdam Są żeglarze, co rodzą się W gęstym upale i nie rzadszej mgle Od oceanów ospały port Amsterdam, tam. ─── W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy chcą jeść Na zbyt białych obrusach, jak ich życia treść Ociekająca rybami – port Amsterdam. To nie przystań dla dam! Pokazują ci zęby całkiem połamane, Które sprawiają, że chcesz W jabłko Fortuny wgryźć się, Aby księżyc ubolewał, Że całuny chcą żreć, I pachnie dorszem żołądka treść... W samym jądrze frytki, Którą biorą w swoją wielką dłoń, By wrócić, wstają ze śmiechem do bitki. W burzliwym hałasie Zapinają rozporki i wychodzą, bekając w niedoczasie. W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, Pocierając brzuchy, jak zwyczaj każe, O brzuchy kobiet. Kręcą się, tańczą jak w żałobie, Jak wypluwane słońca, W rozdartym dźwięku skwaszonego akordeonu, tak bez końca. Wykręcają szyje, Aby lepiej słyszeć swój śmiech, co buty szyje, Aż nagle akordeon gaśnie. Wtedy z poważnym gestem, a potem z dumnym spojrzeniem, tak właśnie, Wyciągają swoich bękartów z powrotem na światło dzienne I piszą testament w synaptyczny atrament.... ─── W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, którzy piją, I piją, i piją znowu, I piją jeszcze trochę, każdy sam. Piją za zdrowie Amsterdamskich kurw Z Hamburga czy gdzie indziej tam: Z wszystkich tych dziur. Wreszcie piją zdrowie dam, Które im udzieliły swoich pięknych ciał, Które dają im swoją cnotę cnót, Za złotą monetę obciągają drut. A kiedy wreszcie nasycą się, Wtykają nosy w niebo, Wydmuchują nosy w całun gwiazd, Sikają się, jakby im zbierało się na płacz Nad niewiernymi kobietami, z którymi trzeba... W porcie Amsterdam, W porcie Amsterdam, W porcie nie dla dam, Porcie, gdzie każdy sam. ─── Marieke Jacques Brel Aj Marieke, Marieke Kochałam cię tak cudnie Między wieżami Gandawy I Brugii Aj Marieke, Marieke Dawno temu, zmienne l złudnie Między wieżami Brugii i Gandawy Bez miłości, cudnej miłości Wiatr wieje, cichy wiatr Bez miłości, pełnej miłość Morze płacze, szara morza dal... Bez miłości, cudnej miłości Światło cierpi, światło w cień A piasek trze moją ziemię przemiłą Moją płaską ziemię, o mojej Flandrii sen Aj Marieke, Marieke Flamandzkich nieb Kolor wież Z Brugii i Gandawy niesie się Aj Marieke, Marieke Flamandzkie niebo daję w zastaw Płacz ze mną Od Brugii do Gandaw Bez miłości, cudnej miłości Gdy wieje wiatr, to już koniec Bez miłości, pięknej miłości Gdy morze płacze, już skończone Bez miłości, gdzie jest cudna miłość? Gdy światło cierpi, wszystko w cień A piasek harata moją ziemię, co skryła... Moja płaska ziemia, mój o Flandrii sen. Aj Marieke, Marieke Me flamandzkie niebo nieb Czy było ciężkie zbyt, Marieke? Z Brugii aż do Gandawy het? Aj Marieke, Marieke Od twoich dwudziestu lat Które tak pokochałem w mig? Z Brugii do Gandawyv aż Bez miłości, cudnej miłości Gdy śmieje się diabeł, czarny czort Bez miłości, pięknej miłości Gdy moje serce płonie, me serce, bo; Bez miłości, cudnej miłości Gdy umiera lato, smuci się czas A piasek szoruje moją ziemię tak miło Moja płaska ziemio, o Flandria na 5 Aj Marieke, Marieke Czas powraca powraca czas Z Brugii do Gandaw żyje w nas Aj Marieke, Marieke Zawraca czas Gdy kochałaś mnie Z Brugią i Gandawą wraz Aj, Marieke, Marieke Wieczorem w sam raz Entre les tours De Brugges à Gand Aj, Marieke, Marieke Każdy staw Otwiera wrota bram van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4)  III. Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas - Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostaw mnie tu Mnie nie zostaw, nie Mnie nie zostaw mu... Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wiedząc jak Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot  [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj tu Nie zostawiaj, chcę... Nie zostawiaj: Złu Ja dam ci Perły dżdżu Z krain tych, Gdzie nie pada znów I wydrążę z ziem Aż po śmierci tlen by skryć ciało twe W całun światł i złót I stworzę świat, gdzie miłość będzie królem twym miłość - prawem mym A królową - ty Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, bo... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, co... Nazbieram ci słów słów Bez sensu, lecz Ty zrozumiesz je... Opowiem ci baśń O kochankach tych Co widzieli razy dwa Jak płoną serca ich I: opowiem ci Baśń, jak ten król Co go zabił ból, bo Nie mógł spotkać twych dni Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, kto... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, to... widzieliśmy nie raz jak Ogień tryska znów Z góry starej jak świat Wulkanu, co wszak... Nie nów Przecież mówią wszem, że Ze spopielonych ziem lepszy diamentów plon, Niż z kwietniów wszech, bo on.. A gdy nadejdzie sen niebo w ogniu ma stać Wtedy Czerwień i Czerń swój ślub będą brać Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, czy... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, mi... Nie płaczę już Nic nie mówię, bo... Schowam się tuż tuż Patrzę na twą dłoń Patrzę przez twą skroń Patrzę w twoją toń ... Tańczę i śmieję się I słuchając cię Śpiewam, a potem milknę jak i gdzie... Daj mi ostać się Jako cień twego cienia cień twojej ręki cień,a nawet cień twojego psa Nie zostawiaj mnie  Nie zostawiaj, już... Mnie nie, nie Nie zostawiaj, tuż... ... Tuż ...   @Michał Pawica## Wstęp: List otwarty do Mistrza Wojciecha    
    • @Mel666   sierść jeży mi się na karku jak czytam ten wiersz.  Oryginalne pisanie. 
    • @Annna2 Przeczytałem z przyjemnością, pozdrawiam. 
    • @Anna_Sendor Po prostu - Przednio  !
    • @Poet Ka To było zanim powstał Totem Nie było przedtem, teraz i potem Człowiek latał umysłem, nie samolotem ...   Dziękuję za komentarz, pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...