Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lubiła czekać
aż namalowałem ją na ścianie
pożądaniem i drogim piórem
lekką ręką kupowałem
zegarki naszyjniki olejki
zdobione francuskim euro

zresztą panie władzo
co się stało to się odstanie
nie przywrócę gładkości
i wypieków jej policzkom
rozumiem pańską pracę
ale proszę posłuchać

pamiętam te uśmiechy
wie pan nie wszystkie trafiały
do adresata
czasem pałętały się na ulicy
w restauracji i galerii centrum
a moje nazwisko nie pozwala
na suflerowanie spojrzeniom
znikąd

oczywiście pójdę z panem
bo są podstawy i sprawiedliwe tropy
że to ja pociągnąłem za sznurki

zamknąłem jej kobiecość

Opublikowano

Teresko; nie znam, ale wyjawię prawdziwą inspirację: wiersz pt. "My Last Duchess". Ciekawy ;) Dziękuję za odwiedzinki.


Myszko; dziękuję po stokroć. A gdzież tam mnie do peela... ja kobiety tylko kocham, ot co ;)
Pozdrawiam serdecznie.


Natusko; jeśli coś uszczknęłaś dla siebie - miodzio ;) Pozdrawiam Pancolkowo.


Babusiu; artysta się cieszy, ale nie kończy na ścianie rysowania barw, oj nie :) dziękuję i również pozdrawiam.


Leno; ten wers to pięta Achillesowa, bez dwóch zdań. Na pewno ulegnie zmianie. Dziękuję za sugestię i pozdrawiam serdecznie.


Pancuś

Opublikowano

Rafale; serdeczne dzięki! To uniwersalny tekst, więc i ironii idzie się doszukać ;) Pozdrawiam
męskim uściskiem dłoni.


Judyt; a ona miała, bo nie wszytko tylko do niego trafiało ;) Pozdrawiam Pancolkowo.

Pancuś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po pierwsze jestem zaszczycony inspiracją, bo jeśli utwór inspiruje do dyskusji, czy napisania czegoś, to oznacza, że kogoś w jakiś sposób dotknął i poruszył sam problem. Tutaj mamy problem zranionej kobiety, mamionej obietnicami i wyznaniami, a następnie ranionej odejściem, zdradą, czy przemocą. Osobiście uważam, że zapytanie mistrza o radę, czy zapytać kobietę przed pocałunkiem z opisaną sytuacją związek ma niewielki, ponieważ samo zapytanie świadczy o ostrożności, nieśmiałości, czy braku pewności siebie pytającego, a te cechy stoją mz, bardzo daleko od charakteru typowego manipulatora, bajeranta czy oszusta. Tacy nie cierpią na brak pewności siebie i nie pytają o rady, lecz obiecują, zapewniają i bajerują do bólu wykorzystując zauroczenie babki i ich wiarę w słowa i obietnice. Często spotyka się opinie, że dziewczyny dobrych, porządnych to nie bardzo, bo ich nie kręcą i wolą tych bad boysów.  W Twoim wierszu to podejrzewam jeden z takich, bezwzględny manipulant. Tacy, powtórzę, nie pytają o radę, czy mają zapytać czy mogą ją pocałować.  Sam wiersz jest bardzo poruszający, przyznam. Pozdrawiam serdecznie. M. 
    • @marekg Nie jestem pewien finału, Marku. Malujesz niczego sobie pejzaż, a później walisz z tym introwertycznym brzegiem. Ale to tylko moja - z definicji krzywa - perspektywa.
    • (...) a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju  I zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz ks. J. Twardowski.   Odtąd jesteś cały dla niej. Albo bądź pomalutku, jeśli wciąż nie umiesz.   Niczym kawa w kubku stawiana codziennie przed wschodem, na kuchennym stole, przy zaśnieżonych oknach. Czujesz, jak ją budzi, ogrzewa.   I już cię nie ma. Tylko pusty kubek pragnie na nowo aromatu i ciepła, drży jeszcze od dotyku jej dłoni. A ona zmienia się w pierwszy pieszczotliwy promień nad miastem.   Wystarczy ciebie dla niej na wszystkie poranki?   Gdy mówisz, że kochasz, pozwól i zaufaj, niech teraz ona nie zapomni, że jesteś.      
    • Mieszał kolory i przymroził…
    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @hollow man
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...