Magnetowit_R. Opublikowano 3 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 skóra rozstąpiona ciężarem twoich piersi kwintesencją mi była jedynie autentycznej kobiecości blizna wkomponowana w blask podbrzusza przypominała owoc dałaś, mą miłość jedyną wolną od pożądania nienawiść w twoich oczach pogardą uświadomiłaś dobry człowiek nie oczekuje nagrody za miłość ja nim jestem dziś pożerasz sie sama ja owoc zabieram z uśmiechem idę dalej
ava mirabell Opublikowano 4 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba nie za daleko ten peel idzie, po tym wszyskim, jako człek ponoć dobry? temat życiowy, nie rewolta, ale spojrzenie przewrotne, takie z chytrym uśmieszkiem, odczytelniczo na nie - zbyt ;p czekaj krytyków;) pzdr; ava
a._mrozinski Opublikowano 8 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2008 Trochę przerażający ten opis, ale czai się piękno. Arek
a._mrozinski Opublikowano 8 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2008 Trochę przerażający ten opis, ale czai się piękno. Arek
ovoc ziemii Opublikowano 12 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2008 jest coś w Twoich wierszach, co sprawia, że zapadają w pamięci.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się