Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Płonę cały kiedy piszę.
Papier drży pod piórem wiecznym,
gdyż przelewam, to co słyszę,
w słońca blasku, w zimnym wietrze.

Z zewnątrz głosy mnie dochodzą;
z krańców nieba, z głębi ziemi,
ludzi, którzy idą obok
ciężkim życiem przygnębieni.

Z roślin, zwierząt, co nie mówią,
jednak krzyk ich wszędzie słychać.
Więc cię proszę: pomilcz ze mną
niech nas złączy gęsta cisza.

Wypełniona twym oddechem,
szumem krwi, co w żyłach płynie,
namiętności dawnych echem.
Niech ja wiem, że jesteś przy mnie.

Opublikowano

Pierwsze dwa wersy są troszeczkę, jak dla mnie, na wyrost... nie mniej jednak, w całości czuję tę chwilkę słabości. Choć autor wiersza prosi adresatkę o wspólne "pomilczenie", nie znaczy to, że owa gęsta cisza nie będzie przyjemna. Ogólnie plusowo. Pozdrawiam Jacku... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie czuję o co Ci idzie. zawsze jak piszę to coś przeżywam nie piszę obojętnie - chyba że zonedy
Pozdrawiam Jacek
Jacku, napisałam ... troszeczkę... na wyrost. Płonę cały kiedy piszę oraz to drżenie papieru tak jakoś mi troszkę nie tak zabrzmiało. Wierzę, że nie piszesz obojętnie, no bo jak mogłoby być inaczej... wyraziłam tylko swoją opinię, nie złość się już i "nie krzycz" na mnie... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie czuję o co Ci idzie. zawsze jak piszę to coś przeżywam nie piszę obojętnie - chyba że zonedy
Pozdrawiam Jacek
Jacku, napisałam ... troszeczkę... na wyrost. Płonę cały kiedy piszę oraz to drżenie papieru tak jakoś mi troszkę nie tak zabrzmiało. Wierzę, że nie piszesz obojętnie, no bo jak mogłoby być inaczej... wyraziłam tylko swoją opinię, nie złość się już i "nie krzycz" na mnie... :)

ja nie krzyczę a każdą uwagę sobie cenię - czy zabrzmiało patetycznie?
:)
pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos taka jest
    • zaaferowany zainfekowany do szpiku rozłożył się kobierzec potworności oglądam spis treści jego twarze znane rozpieszczone pomarszczone ikony autorytety światowa śmietanka kefir zero procent kwaśne mleko   przykładam ucho i oko   jest pisk skrzywienie zmarnowanie starannie ułożone w równą kostkę poniedziałek środa i niedziela maska starego pudrowanego dziada i inni ludzie od wielkiego biznesu mam mdłości niestrawności   niechęć na literkę E   elita ekonomia eros erozja ENTER
    • @iwonaroma dzyń, dzyń :)
    • @Magdalena ma swój magdalenowy urok :) Skojarzyło mi się z:   O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną. Włosy twe jak stado kóz falujące na górach Gileadu. Zęby twe jak stado owiec strzyżonych, gdy wychodzą z kąpieli: każda z nich ma bliźniaczą, nie brak żadnej. Jak wstążeczka purpury wargi twe i usta twe pełne wdzięku. Jak okrawek granatu skroń twoja za twoją zasłoną. Szyja twoja jak wieża Dawida, warownie zbudowana; tysiąc tarcz na niej zawieszono, wszystką broń walecznych4. Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli, co pasą się pośród lilii. Nim wiatr wieczorny powieje i znikną cienie, pójdę ku górze mirry, ku pagórkowi kadzidła. Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy. [PnP4,1-7]
    • drogą stoi przystanek nawołuję znajomością relacją z teraźniejszymi wędrówkami w te po to by na dzień kolejny spotkać się po wtóry i wszystko na nowo powtórzyć   słońce wchodzi swą nieoświetloną stroną okrywając niźli rozgrzewając jak okular, ma na kogoś wzrok czuwając by choć odnalazł but swój zostawiony na ścieżce   było to za nieznajomego miewał on przykrość czynić tykając rozpoczynając cykl od mety przy tym się ratował, zatapiając   ktoś od dawna nie mieszka w oknie, gdzie co wieczór najjaśniej palą się wszystkie światła albo to tylko potrzeba? Chcieć zobaczyć coś o czym można opowiadać   pranie leży, by się nim zająć ułożyć swetry, spodnie, koszulę, pochować do szaf, schowków, szuflad mimo to istota przy pralce wybrała by się nie ruszać, niż wykonywać pali bez ognia zaciągając się nieistniejącym dymem   ...tedy? ...krótce?        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...