Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dziura w desce w płocie
pustka po sęku
w tym sęk
widać całe podwórko
polanę widać!
metalowy zapach kwiatów
samolot otworzył dziób
pikując nabiera odwagi
mrówczy kwas przesiąka
straszliwie skrzeczy
wrona skrzydłem
łobuza skrzydłem zasłania
oczy i silnik przestaje
wirować
jesień jesień!
lew zamruczał w puszce
po konserwie
frytki skwierczą w oleju
chyba czas na obiad
jeszcze kilka dzieci
latawce
gonią się w trawie

na łańcuchu warczy
pod płotem
pies sąsiada

dziura w desce w płocie...

Opublikowano

Z podziwem stwierdzam, że do Pani wiersza wkradła się literówka. Podziw jest tym większy, że obecni tu przede mną błyskotliwi recenzenci tego błędu nie spostrzegli.

Wiersz jest kolejnym z cyklu zabawy słowem, a takie lubi każdy. Ci którzy otwarcie mówią, że nie lubią czynią źle, jeśli stwierdzają to publicznie, bo się właśnie kompromitują - słusznie lub niesłusznie.

Nie mogę stwierdzić nic nowego odnośnie poziomu warsztatowego (ogół bez literówki był tu oceniany) ani jakości treści. Ciągłe chwalenie z resztą rozleniwia.

Jest zatem (tu nic) dobrze.


Pozdrawiam, Krzysztof Meler.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...