Antoni Abcellak Opublikowano 18 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2008 samotność czterech ścian mojego domu odbiera mi radość jedzenia śniadania przywołuję duchy świętych którzy kiedyś w tym domu rodzili się i umierali cicho otwieram okna by mógł wlecieć zabłąkany motyl i pobyć ze mną choć chwilę włączam telewizor by pani blond ze szklanego ekranu uśmiechnęła się do mnie oczami niestety duchy odleciały przywitać nowego mieszkańca nieba a motyle siedzą smutne i głodne pod drzewami pani blond ze szklanego ekranu też się nie uśmiecha tylko mówi smutno że znów ptasia grypa zabiła łabędzia wtedy zamykam drzwi za sobą samotne ściany innym zostawiam mieszkańcom i uciekam by dom budować bez duchów byłych świętych bez okien i wlatujących motyli bez pani blond w telewizji ale z ludźmi najbliższymi których znajdę kiedyś
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się