Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sądzę ,że jest mu ptrzebna rączka,
albo swoja, albo obca,
a że prania on nie robi,
no bo jemu nie przystoi,
obca rączka smyra kotka
to mu ogon staje:):):)
nawet zwisa nie dosięgnie,
w brzuszku mrówki dostanie:):):)
Ot i cała tajemnica:):):)
łaj coś nie tak;)

Opublikowano

odpowiadam dla: kaja-maja28

I faktycznie pomieszano
tutaj pewne szyki
ale chyba przez przypadek
a nie brak praktyki.

Wiem że wasze zgrabne rączki
zdziałają cudeńka
kiedy rzeknę cichym szeptem
- staraj się maleńka.

A o kotku w innym wierszu
bo to inna bajka,
dzisiaj mowa o kogucie
więc w temacie jajka.

Opublikowano

oj,nie zawsze można zjeść
kiełbaskę z rożna,
jak się ogień nie chce palić,
ni go podlac,ni go zawiać,
jak zażewie takie słabe:):):)

A to kogut sobie hasa,
kurki zwodzi,tam zawodzi,
by krawat poprawiły,
a na kolację jajecznicę usmażyły:):):)

Opublikowano

odpowiadam dla: [kaja-maja28]

Prawda bo gdy wieją wiatry
a szczególnie te na plaży
to z pewnością jajecznica
z dodatkami się usmaży.

Wiatr naniesie na patelnię
piasku drobne okruszyny
i dlatego jajecznicy
my na plaży nie smażymy.

Zaś na grillu gdy brak wiatru
to wystarczą dobre miechy
bo gdy jedni będą dymać
innym pole do uciechy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I to prawda jest,
jak nie wieje,
to musi jeden dymć,
żeby jakiś żarek był,
a drudzy się smieją
że zdrowe płuca ma;)
nawet piwka nie dostanie,
jak zarzewia nie rozpali
a pózniej chcą wszyscy jeść:)
te kiełbaski z rożna;)
no żeberka i karczek:)
ale to nie ten temat
łajjjjjjjjj
a takiego zwisa nie da sie oderwać,
ani go na rożno,ani na pogrzebacz:)
wszyscy się chachają i maja radochę
z takim zwisem to tylko do muzeum:):):):)
tam w obrazy go oprawią wszyscy go obejrzą,
i napewno tam stanie:)

ale ?????
sorry
i
Opublikowano

Skoro nikt już nic nie pisze
podsumować chyba pora
i wysypać wszystkie rady
na podłogę prosto z wora:


- zażyj viagrę
- porozmawiaj jak chłop z chłopem
- zamknij w lodówce
- niech się inni nim zajmą
- włożyć pani miedzy uda
- pogrozić, że go uduszę
- założyć mu pętlę na szyję
- założyć mu temblak
- założyć mu opatrunek gipsowy
- włożyć do musztardy
- położyć na mrowisku
- zagrać mu na instrumencie
- nosić jako krawat
- żebym uciął
- napalać się
- wziąć w rękę
- dać komuś w rękę


W sumie siedemnaście razy
udzielano mi wskazówek,
viagra, ręka, pętla, temblak
lub mrowisko pełne mrówek.

Ale nikt z Was nie pomyślał
o hipnozie a metoda,
którą sam zastosowałem
dała efekt czyli wzwoda.

Może oprócz mnie jest więcej
Z podobnymi problemami
więc się tą radosną wieścią
dzisiaj chłopy dzielę z Wami.


Wszystkim, którzy zechcieli wziąć udział w zabawie
serdecznie dziękuję, dziękuje także i tym, którzy zechcieli
w niej uczestniczyć tylko poprzez czytanie.
HJ

Opublikowano

odpowiadam dla: kaja-maja28

Był mały zastój
więc po impasie
wstawiam odpowiedź,
chociaż po czasie


O jedzeniu na pikniku
napiszemy w pamiętniku
a o ogniu i dymaniu
lepiej myśleć na posłaniu.

By umieścić coś w muzeum
rzecz ta musi być okazem
a gdy myślę o tej mojej
odpowiadam – innym razem.

Gdyż to jeszcze nie zabytek
chociaż z lekka podniszczony
no i nie wiem czy bym dostał
pozwolenie od mej żony.

Bo jak mówi nam przysłowie,
które ponoć jest mądrością
na bezrybiu i rak rybą
jeśli może ukłuć ością.

serdecznie pozdrawiam:)))) HJ

Opublikowano

odpowiadam dla: kaja-maja28

Tu Ci zdradzę ciekawostkę
każdy samiec ma tą ostkę
lecz z takiego typu rady
by go schować do szuflady,
na klucz zamknąć, wokół słupa
biegać i udawać głupa

nie skorzystam a dlatego,
że mi będzie żal małego.


Też się świetnie bawię i nie czuję się obrażony. Pozdrawiam serdecznie:)))) HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wyszłam samotnie w mroczną noc; Młoda krew za morzem przelewana  Przesiąkła skrzydła mojego ducha- Nosiłam swój smutek wyczerpana.   Lecz kiedy w górę uniosłam głowę, Ponad cienie w zimnym śniegu drżące, Zobaczyłam na wschodzie Oriona,   Znajome gwiazdy jak dawniej lśniące.   Przez okna w domu mojego ojca, W zimowe noce bawiąc się snami, Jako dziecko widziałam Oriona Ponad innego miasta światłami.   Mijają lata, sny, mija młodość, Wojny serce świata rozrywają, Wszystko się zmienia, tylko na wschodzie Te piękne gwiazdy niezmiennie trwają.   I Sara: I went out at night alone; The young blood flowing beyond the sea Seemed to have drenched my spirit’s wings— I bore my sorrow heavily.   But when I lifted up my head From shadows shaken on the snow, I saw Orion in the east Burn steadily as long ago.   From windows in my father’s house, Dreaming my dreams on winter nights, I watched Orion as a girl Above another city’s lights.   Years go, dreams go, and youth goes too, The world’s heart breaks beneath its wars, All things are changed, save in the east The faithful beauty of the stars.
    • @Berenika97   mnie też.:)   nawet dzisiaj fragmentów słuchałem.:)))))           @iwonaroma   Iwonko.   przepiękna konstatacja!   w wierszu widać, że Norwegia to dla Ciebie nie tyle miejsce, co wewnętrzny stan duszy.   to jest ta filozoficzna zagadka: po co jechać na fiordy, skoro najważniejszy, idealny, otulony ciepłem wełny 'Fiord Wewnętrzny' nosisz w sobie?   i co najważniejsze – jestes  jego twórcą, cierpliwie wyszywając jego wzory w hafcie hardanger.    cudowny,  ciepły wiersz.    
    • @hania kluseczka   wiem.   ale zabrzmiało jakby Ci był potrzebny  trzepak na dywany.:)   wszystkiego dobrego.:)    
    • @KOBIETA A jak Ci na imię? Widzisz chodzi o to, że oglądałem film Maska Zorro, ale już prawie nic z niego nie pamiętam ;)) Może to faktycznie są okruszki szczerości... sam już tego nie wiem ;)) Gdzieś przy swoim 500 tekście się w tym zgubiłem a tylko tutaj jest już ich chyba 1200 ;))
    • Raz w świecie, gdzie stałość nic już nie znaczy, Kopało kamienie dwoje kopaczy. Pierwszy - rozrzutnik; wzrok ma rozbiegany, Gdzie spojrzy tam ciśnie szpadel posrebrzany. Nim skończy dobędzie kilof ze złota, Bo ciągnie go obok nowa robota. Ledwie zaczął, już biegnie, bo widzi w oddali Miejsce, gdzie nie wbił jeszcze żadnej stali. Drugi w jedno miejsce przychodzi co rano I bije w ziemię łopatą drewnianą, Więc rzecze raz doń rozrzutny kolega: ,,Czemu w miejscu pan siedzi i nic pan nie biega? Czy nie pora się pozbyć tej starej łopaty? Patrz pan jak u mnie arsenał bogaty! A od skarbów się zaraz nie zamkną drzwiczki!" ,,Pan tak zmieniasz i masz pan jedynie kamyczki." Usłyszał rozrzutny i ruszył z powrotem W świeżutkie miejsce ładować młotem. Znów znalazł, radość, tryumfu krzyki I rzuca głaz nowy na inne kamyki, By ruszyć znów szukać ku uciesze wzroku. Drugi zaś nawet nie zrobił kroku, Nie zmienił miejsca, ni łopaciny, Kopał i wykopał. Ten kamień. Jedyny. 06.08.2023
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...