Antoni Abcellak Opublikowano 15 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2008 ja to codzienne strome sześćdziesiąt trzy schody raz w górę raz w dół tworzące małe życie wydeptywane przez kolejne kroki niszczejących butów nieobciętymi z braku czasu i odwagi palcami na brudnych poręczach raz wolniej raz szybciej wystukuję rytmy świata pędzącego obok windą po każdym płaczącym zostawionym z tyłu stopniu nie poznają mnie już drzewa a szarość zaczyna malować ściany wszystkich mieszkań w których kiedyś żyłem zostawiam za sobą wspomnienia jak biedronka deptana przez coś od niej większego jak pisklę lecące pionowo na betonowy chodnik i myślące że właśnie uczy się latać od lat wciąż czekam na delikatne muśnięcie kocim ogonem które znaczy więcej niż znaleziony na schodach stuzłotowy banknot który zaraz oddam bo wiem że wypadł komuś kto tak jak ja nie wsiadł do windy
Pan poeta 2 Opublikowano 15 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie jest oczwyisty kicz, ale kicz, pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 16 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2008 dobry pomysł i wykonanie, czytałam z przyjemnością, "delikatne muśnięcie kocim ogonem" poczują tylko wrażliwi a niestety, świat sprzyja gruboskórnym! baba woła ciepło - hej!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się