Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A to jeden z przykładów kiedy wena żłowieka złapie pisze, aż tu mu się wena kończy ;-)
I co dalej? Dzisiaj tego nie dokończę ;-)
wogole nei porprawiany - jk hecie mozecie zmieni9 - troszke rytmiak kuleje, ale oz..wena uszła ;-)

"Nowy porządek"

Ognista łuna, szlak wskazawszy złoty,
Swoich Łez srebrnych gwiazdom upuściła,
Ku nowym światom światło swe zwróciła,
Niech w wodzie snów zrodzi się ład nowy!

Dalej anioły – oto jest chwila,
Wysilcie wzrok, niech trąba grzmi,
Teraz godzina Boga wybiła.
Słońce nie zaszło – znowu jest świt!

Kryształ odwieczny, spowity mrozem,
Pierwszy na ziemi przyjął ten porządek,,
Te łzy co przelał, nam dadzą początek,
Póki jest łuna –świat zmienić możemy

Dalej narody po Winkelrieda!
Zabierzcie włócznie z jego ciała,
Niech jakem żywy z nami wita,
Porządek nowy, porządek bez kata!

Zwierciadła życia w triumf się rozlały,
W bieli we złocie z nich zstąpił anioł
Opiekun żywych miecz oddał pianą,
krzyknął: pokój!, żywioły ustały!

Dalej ludzie, krzyczcie głośno:
Koniec walki z żywiołami,

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



co! tak drogo ;-) Panie tu jeszcze o najmniej dwoch zwrotek i jednego refrenu nadal brakuje! Zreszta pana rymy sa cienkie ;-))))))))))
Pozwyzej 2 nie wejdę!

pozdr.

poza tym jak już cosć
gabriel jest z nami!!!
Izaak jest z nami!!!
zy cos w tym sylu..wie oan wypadałoby zeby sie KUPY trzymało ;-))))))))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...