Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wracam na ojczyzny (ideologicznej) łono
Nigdzie nie wyszedłem a jednak
Nie ruszam się z miejsca a wracam
Do mojej jedynej najmilszej
Co jej wcale nie mam.
a mi mówią że powinienem

Ideologia to ciężka sprawa
życie sobie od tak w świecie takim a takim
co ludzie: podpisz taki a taki papier
jedz to i tamto, wierz w to i tamto
Naprawdę trudno.

BOŻE! Coś ty jesteś i gdzie ty?
Skąd mam tą wiarę w absolut, co o nim
nic, ale to nic nie mogę powiedzieć?
A inni za to nie mają problemu z trójkątem
Z granicą. Z tym, co jest tak, co nie i co i jak

Pociąć, rozrzucić, poskładać,
I tak nikt się nie zorientuje.
Ważne żeby było. Ważne by bolało jak stracisz
Aby wspomnienia i podania ojców
I matek…


Gdzieś tam w Dzień Matki podły przez okrutny 2006

Opublikowano

Witamy na forum poetyckim!

Miejmy nadzieję, że nie odejdzie Pan jak osobnik X, który wystraszył się prawdy.


Wiersz jest niedopracowany i niejasny. Przykładem jest chociażby zwrotka trzecia, w której nieuzasadniona jest pisownia małą literą zaimka rzeczownego podmiotującego Boga. W niej także łączych dwie niewłaściwie dobrane formy graficzne: "BOGA" i "ty", co świadczy o braku konsekwencji. Jeśli wymienione wyżej zestawienie pełnić miało inną funkcję, to nie jest ona widoczna.
Utwór snuje opowieść o goryczy, roczarowaniu, czyli tym, czego codziennie większość z nas doznaje. Złość na Boga lub też bunt nie są dzisiejszym motywem literackim, a swoistą paralelą epok ze starożytną włącznie. Podjęcie ich zatem wymaga perfekcji, chroniącej przed oceną: "grafomania" oraz "novum-formy", determinującej nowe spojrzenie na powyższy temat.

Jako młodemu twórcy, powiadam Panu za św. Benedyktem iuniores ad labores;)


Pozdrawiam, Krzysztof Meler.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Florian Konrad Nie ma co się dziwić @vioara stelelor  - to brzmi jak żart, że ten wiersz to żart - nawet jeśli miałeś jak najlepsze intencje, by tak to wyszło :D   Utwór ma charakter groteski, absurdalnej biografii w pigułce, wobec której podmiot próbuje zdystansować się byciem "ponad tym". Czytam z przymrużeniem oka, zwłaszcza że "niewidzialnina" jest dla mnie zdecydowanie najwidzialniniejsza. Brawo za ten neologizm. Nurtuje mnie jednak tytuł "Świecht". Bo dlaczego nie "śmiecht"? :D
    • @vioara stelelor Jest w tym pewna... przewrotność? Autorka pisze wiersz, w którym podmiot - "poeta" - uznaje piedestał za przekleństwo swego życia - po czym... wstawia go na forum, na którym utwór ów zbiera oklaski :D   Próżność to zarówno pięta achillesowa jak i siła napędowa każdego człowieka, zwłaszcza artysty - choć nikt nie jest tak łasy na słowa uznania jak poeta. No... może poza jego krytykiem?   Absolutnie nie jest to przytyk, wręcz przeciwnie - treść wiersza (i jego zamieszczenie na forum) dobitnie obnaża paradoks natury ludzkiej i koegzystencję sprzeczności w niej ukonstytuowanej. W tym kontekście ostatnia strofa nabiera tragicznego wręcz wydźwięku:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Te słowa to tak bezradna kapitulacja. Zastanawiam się jednak, czy dla peela nie jest za późno?   Choć przypominam sobie, że posągowi Szczęśliwego Księcia pękło ołowiane serce, bo - jak się okazało - był zdolny do miłości. Ten wiersz silniej przywołuje mi właśnie Wilde'a niż Horacego... "Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki." - a ostatecznie sztuka okazuje się być punktem "wyjścia", nie "wejścia".    Słowa uznania dla @Berenika97 - świetna analiza. Prawie nic nie zostało mi do napisania... :D
    • @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
    • Niebo chmurzaste zaćmiło widok wilgotne krople plamią sukienkę, przez tamę wody smutek dostrzegam dziś spaceruję z deszczem pod rękę. Na rzęsach mżawka włosy przemokły. Jak ja wyglądam? Katar zagościł. Czy ta ulewa przelotną będzie, czy się rozpada już tak na dobre.? Zgubiłam kolczyk, w wielkiej kałuży burza szaleje, jak na estradzie ciemny horyzont dreszcze na ciele mam już kalosze i parasolkę.             Pamiętam…B.J.            
    • @Myszolak niebo? nie... bo szaro :D  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten (światło)cień na widok podmiotu niesie z sobą element wzbudzający niepokój. Nie wiem, czy nie poszukać w tym wierszu drugiego dna...   Kontrast zapewne ma źródło w zestawieniu głębi szarości oczu z blaskiem miłości, ale... kto wie? :D
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...