Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zwariowałam potem welon suknia biała
pęczek fiołków zafiolecił wczesną wiosną
i te oczy co sprawiały że piękniałam
i te skrzydła co u ramion mi wyrosły

rozbłysnęło kolorami
tęcza wnet dotknęła ziemi
otworzyła raju bramy
i rozmyła się wśród cieni

posiwiałam dwutysięczny wstał spłowiały
zasuszone w bukieciku skrył nadzieje
poszły w dym te lata moje oszalały
obcych ognisk grzało ciepło jego dłonie

popłakałam i zmądrzałam
zanim minął roczek cały
w innych oczach wyładniałam
i fiołki znów pachniały

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





ładne kwiatki, Babo, daj ten wiersz na konkurs o mi.ości, polecam
i pozdrawiam ES

w świecie!
Czytam wszystko, komentarze w "Z" też, i brrr brak mi odwagi i to na długo!
Udział w konkursie poza zasięgiem moich możliwości udźwignięcia.
Mnie też gniotą, nawet bardzo, poprawiałam ze 150 razy (bawię się w ogrodnika-149razy!)
Będę próbowała nadal, wymyślę - zamieszczę.
Proszę o dalszą życzliwość i pomoc. Dziękuję po babsku, z woza -hej!
Opublikowano

wklejam nową wersję:

f i o ł k i

zwariowałam potem welon suknia biała
pęczek fiołków zafiolecił wczesną wiosną
i te oczy co sprawiały że piękniałam
i te skrzydła co u ramion mi wyrosły

rozbłysnęło kolorami
tęcza wnet dotknęła ziemi
otworzyła raju bramy
i rozmyła się wśród cieni

posiwiałam dwutysięczny wstał spłowiały
zasuszone w bukieciku skrył nadzieje
poszły w dym te lata moje poszarzały
welon suknia dni powszednie i niedziele

popłakałam i zmądrzałam
zanim minął roczek cały
w innych oczach wyładniałam
fiołki znowu zapachniały

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


te, te, te, hi, hi, hi!
Wyrzucę to "te"a może i co więcej i wstawię "coś"- nie widziałam tego wcześniej -
pewnie to z tego posiwienia.
Dziękuję.
Serdeczne gratulacje z okazji awansu! Wiedziałam Stanko, że loty Twe wysokie -
łau! Cieszę się razem z Tobą - komentarze cacy, cacy - zasłużenie. Ale zaraz po wklejeniu
serduszko troszkę pikało?
Cmoki też!
Opublikowano

może tak:

f i o ł k i

zwariowałam potem welon suknia biała
pęczek fiołków zafiolecił wczesną wiosną
i te oczy co sprawiały że piękniałam
i te skrzydła co u ramion mi wyrosły

rozbłysnęło kolorami
tęcza wnet dotknęła ziemi
otworzyła raju bramy
i rozmyła się wśród cieni

posiwiałam dwutysięczny wstał spłowiały
zasuszone w bukieciku skrył nadzieje
poszły z dymem lata moje poszarzały
welon suknia dni powszednie i niedziele

popłakałam i zmądrzałam
zanim minął roczek cały
w innych oczach wyładniałam
fiołki znowu zapachniały
======================
no, idę na herbatkę z cyt-rynką!

Opublikowano

gniotą mnie trochę: //dni powszednie i niedziele//
wydają mi się za ciężkie, pewnie zamienię je na:
//świątki piątki i niedziele//

ostateczna (mam nadzieję) wersja:

f i o ł k i

zwariowałam potem welon suknia biała
pęczek fiołków zafiolecił wczesną wiosną
i te oczy co sprawiały że piękniałam
i te skrzydła co u ramion mi wyrosły

rozbłysnęło kolorami
tęcza wnet dotknęła ziemi
otworzyła raju bramy
i rozmyła się wśród cieni

posiwiałam dwutysięczny wstał spłowiały
zasuszone w bukieciku skrył nadzieje
poszły z dymem lata moje poszarzały
welon suknia dni powszednie i niedziele

tak dojrzałam i zmądrzałam
zanim minął roczek cały
w innych oczach wyładniałam
fiołki znowu zapachniały

Opublikowano

zwariowałam potem welon suknia biała
pęczek fiołków zafiolecił wczesną wiosną
i te oczy co sprawiały że piękniałam
i te skrzydła co u ramion mi wyrosły

rozbłysnęło kolorami
tęcza wnet dotknęła ziemi
otworzyła raju bramy
i rozmyła się wśród cieni

dwutysięczny wstał spłowiały
w suchych fiołkach skrył nadzieje
w dymie lata poszarzały
welon suknia i niedziele

tak dojrzałam i zmądrzałam
zanim minął roczek cały
w innych oczach wyładniałam
fiołki znowu zapachniały

ta wersja lepsza; świątki piątki- za dużo wyliczanki i oklepane....
mixstankobabowy
cmok!!!!

Opublikowano

ta wersja lepsza; świątki piątki- za dużo wyliczanki i oklepane....
mixstankobabowy
cmok!!!!




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 00:05:27, napisał(a): zak stanisława
Komentarzy: 9106

Koniec z tymi fiołeczkami - filutkami.
Dziękuję za szybki odzew. I za całość!
Skorzystam.
Po północy pozdrawiam i dobrej nocki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Lwy to by chciały do dżungli 
    • Witaj - nie lubię takiej pogody a wiersz zaciekawił mimo to -                                                                                                               Pzdr.
    • @andrew Masz rację, dziękuję :)   @Alicja_Wysocka Tak, bo tu zależało mi bardziej na oddaniu nastroju, stworzeniu pewnego rodzaju lirycznej widokówki, ale takiej, która jednak pozwala spojrzeć trochę głębiej. Dla uspokojenia emocji :)
    • Link do piosenki:     Marzył chłopiec o piosence Marzył chłopiec o panience   Śnił i marzył, i śmierć przyszła Z ciała dusza wyszła Uleciała hen daleko A pod powieką Ciężką jak ołowiu bryła Jeszcze miłość żyła   I przeżyła chłopca I przeżyła świat i Boga I zapłakała: moja droga, Moja droga, moje drogi Niezbadane ich odnogi   Gdzieś się chłopcze włóczył Czegoś się nauczył Za żywota swego I śmierci ciała twego   Gdzieś się błąkał Ile łez wylałeś Nim zrozumiałeś Żeś za życia martwy chodził I w cierpieniu trupim brodził   A chłopiec tak powiada: Toś nie ty mnie tu wiodła Lecz twa złuda podła Czemuś tak mnie okłamała Przecież we mnie trwała I wiara, i nadzieja Czy zabrakło miłości Ach, pożółkły moje kości   A miłość na to: Nie, za dużo miałeś A za mało chciałeś   I wie już chłopiec Gdy śmierć przyszła A z ciała dusza wyszła Kochał, był i żył   I minął świat, minął Bóg Minęło wszystko Została piosenka Został złoty róg Co w serca sięga   Serca z kamienia Budzi ze złudzenia   I panienka zapłakała A miłość wciąż trwała  
    • A przecież możemy mówić sobie prawdę, rozum zabrania, a serce tęskni z niemocy Przecież mogliśmy rozmawiać szczerze nie tasując kart, nie czyszcząc lustra   Nie chowałbym się za roślinami, serialami i wakacjami, z tabletkami, którymi chcę przeżyć nasze rozmowy Nie tasując kart, razem przy ognisku powiedzieć wszystko co przychodzi do głowy   A przecież mogliśmy nie dzielić się na dwa zwalczające obozy, albo faszysta, albo lewak – wybieraj, wciśnij selfie maszerując na wybory i jak łasisz się do jednych czy drugich, piszesz systemowe wersy, byle lodówka oferowała ci z internetowych zdjęć kęsy i nie używaj rymu to nie modne i śmierdzi Częstochową i nie pisz w pierwszej osobie to mogą jedynie wybrani, a najlepiej niech słowa tworzy sztuczna inteligencja, wyśpiewasz je tylko dostając nagrody, pieniądze na ciuchy, żarcie, rozrywkę, podróże, seks, jak będziesz posłuszny wszystko to możesz mieć i możesz nie być robolem Bądź pięknym klasistą Od rasistów wyzywaj biedniejszych Zmieniaj make – up, nie czyść serca, bo na trzeźwo nigdy byś nie łamał pod kimś krzesła, nie czyść serca, bo jeszcze je usłyszysz   A przecież nie musimy tasować kart i różniąc się pięknie omijać lustra i kasyna, by nie rozłączyć serc nawet jak opadną ręce przez chwilową złość, bo nauczyliśmy się wybaczać i wreszcie jesteśmy jak Kiplinga człowiek bez przeszłości i broni, by nie stanąć znów przeciw sobie                            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...