Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Dobry paradoks to taki, który nam samym przeszkadza, którego nie potrafimy obejść własnymi myślami. Już wiesz zapewne, że rozum ludzki ma kształt rotundy i aby dotrzeć do sedna, jesteśmy zmuszeni krążyć dookoła? Tak wczoraj mój sąsiad myśląc nad ciężkim dzieciństwem znalazł na 19 stopniu drogi wokół swojej rotundy porzuconą głowę dziewczyny. Napojona i najedzona szepnęła, gdy układał jej rude włosy: Gdziekolwiek byłam cokolwiek kochałam nie spełniało moich oczekiwań a wszystkie sytuacje okazały się jedynie sytuacjami do wglądu. Rozebrał się na szeroko otwartych oczach głowy, potem ujął naostrzonego zapachem ciepłej, wieczornej godziny członka w rękę i - zaczynając od lewego ucha, a kończąc na prawym policzku - otworzył ją szeroko na świat. Co za pusty łeb! - wykrzyknął zdumiony, jako, że nie znalazł w środku niczego, czego by się nie spodziewał znaleźć w swojej własnej głowie. Może tylko robaczki były w tamtej bardziej świętojańskie, uświęcone już kilkugodzinnym brakiem ciała, niż w jego głowie której ciążył tułów i nabrzmiały członek w drżących wiosennie rękach?
Lena Achmatowicz Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 "Rozebrał się na szeroko otwartych oczach głowy" ? do drugiej ok. ciekawie, choć ta rotunda bardzoej rondo przypomina. trzecia. hmmm, prowokuje, ale jakoś bez ikry. serwus
Almare Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 -w drugiej, członek tylko raz , w końcowym wersie, tam, z wiosną siedzi dobrze.
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rotunda bo jeśli rondo to płaszczyzna i metafora: "nie mieć z kimś płaszczyzny porozumienia", "rozpatrywać to na wspólnej płaszczyźnie". natomiast rotunda do budowla na planie koła, przykryta kopułą. natomiast oczy głowy to rozum, percepcja, coś czymś widzimy niekoniecznie opierając się (tylko) na narządzie (!) wzroku. dziękuję
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz wiele racji, ale to wszystko i tak jest nieco skomplikowane, niedopowiedzenie jeszcze bardziej zamknie obraz i kto wie, może zostaniesz wobec niego już tylko Ty i ja? dziękuje
Lena Achmatowicz Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rotunda bo jeśli rondo to płaszczyzna i metafora: "nie mieć z kimś płaszczyzny porozumienia", "rozpatrywać to na wspólnej płaszczyźnie". natomiast rotunda do budowla na planie koła, przykryta kopułą. natomiast oczy głowy to rozum, percepcja, coś czymś widzimy niekoniecznie opierając się (tylko) na narządzie (!) wzroku. dziękuję z całą pewnością Twój komentarz dotyczący oczu jest bardziej przekonujący od tego wersu "Rozebrał się na szeroko otwartych oczach głowy", który brzmi drętwo, jakby go nie interpretować. co do rotundy i ronda, piękna jest idea rotundy; zgadzam się;) jednak nie wierzę w nią. w większości przypadków jest to rondo. ale pomysł jak najbardziej. serwus;)
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a może "w szeroko otwartych"? może jeszcze o tej rotundzie: powiedzmy, że przez całe życie zatoczyliśmy koła, od filozoficznego: "Wiem, że nic nie wiem" po geograficzne, gdyby zakreskować kreskami obszary gdzie byliśmy (nie będą liniami prostymi choćby ze względu na budowę kuli ziemskiej). ja tez serwus, fajny ten serwus.
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Ciekawie to wymyśliłeś, Wstrentny, pozdrawiam.
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję. również pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 przeczytałem zapomniałem, niestety takie sprawia wrażenie jest pomysł ale nie do końca dobrze pociągnął mnie czytelnika za sobą pozdrawiam
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, ale taki komentarz niewiele mówi. stempel który można podstawić pod każdym tekstem, nawet pod "Teorią względności' nie wgłębiając się o co właściwie chodzi. grzechem głównym jest tu inność tematu, brak dla czytającego punktu odniesienia. pisząc o śmierci albo miłości o ileż łatwiej o zrozumienie - każdy przecież kiedyś coś tam o tym sam pisał, albo przynajmniej czytał. dziękuję, tym bardziej, że nie tylko Czytelnik szuka w tekstach czegoś dla siebie.
Lena Achmatowicz Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a może "w szeroko otwartych"? może jeszcze o tej rotundzie: powiedzmy, że przez całe życie zatoczyliśmy koła, od filozoficznego: "Wiem, że nic nie wiem" po geograficzne, gdyby zakreskować kreskami obszary gdzie byliśmy (nie będą liniami prostymi choćby ze względu na budowę kuli ziemskiej). ja tez serwus, fajny ten serwus. myślę, że gdybyśmy zakreskowali obszar w którym, faktycznie byliśmy (myślę o jednej osobie), okazałoby się, że cała rotunda sprowadziłaby się do pajączyny gdzieś w podstawie. podobnie z naszą myślą. daleko nam do momentu, w którym kopułą podpierać będziemy niebo. ;)
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taką pajęczyną są promienie koła, których jest ich nieskończona ilość. dlatego rysujemy ich tylko kilka, dla wyobrażenia koła. jak to było... serwus!
Lena Achmatowicz Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taką pajęczyną są promienie koła, których jest ich nieskończona ilość. dlatego rysujemy ich tylko kilka, dla wyobrażenia koła. jak to było... serwus! można też odwrotnie. nieskończoność sprowadzić do jednego promyczka. np takiego wstrentnego. droczę się. oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia. ano serwus
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taką pajęczyną są promienie koła, których jest ich nieskończona ilość. dlatego rysujemy ich tylko kilka, dla wyobrażenia koła. jak to było... serwus! można też odwrotnie. nieskończoność sprowadzić do jednego promyczka. np takiego wstrentnego. droczę się. oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia. ano serwus masz rację... dlatego ja widzę kopułę i rotundę, coś jak rysunek Leonardo da Vinci wystrzelony w kosmos, z kobietą i mężczyzną wpisanym w okrąg. wstrentnie się droczysz - dziękuję jeszcze raz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się