Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na zinge, ach zinge – Letgołów sława,
na Atmeszenes wiete rzucam wróżbę,
powód się zrodził w dekli, śpi gdzie Łajma,
bożenięt Kelweż zajechał na drużbę,
synowie Rzeżycy na znak Talibalda
wynurzcie z Daugawy swój czar co w popiele,
Meżawiszis i Wejamat – o wasze dusze zadba,
bo czas już dewadenas – to czas dweselmelej,

na dzisma, ach dzisma – Zengołów pamięc,
wpół jesieni i zimy iść w ałkasu błota
i stanąć w dweselmelej ramię w ramię
z duszami przodków swych, rzucić sobar,
oto córy słońca nas w krąg otoczą,
teus perkun uderzy i ogień rozniesie,
już czas dewadenas – wśród sati rozpocząć
póki Meżamat słodka, echo poniesie,

nie ałkas a baznica – dziś guślarzom wrota
wybija z framugi siłą wiary w uszin,
wjeżdża Jurasmati na koniu w pozłotach
i wprzód ołtarza – gdzie chryst myśli dusi,
dweselmelej nasze w naktis bez rozumu,
kładziemy się w subarios jakby już w popiele,
pędem wybiegając pośród pienia kurów,
takie nasze święto zwane dweselmelej.


[sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 10-05-2004 06:11.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 10-05-2004 06:13.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ewuniu - dziękuję Ci bardzo, że dałaś wyraz w tej mojej mowie, której chciałem douczyć się niegdyś w czasach po-młodości mej - z jednej strony zapragnąłem zaprezentować tu wiersze skupiające w swej otoczce miejsca i wierzenia przodków naszych - dalekie od wierzeń starożytnych Greków czy Rzymian - myślę - że "zinge" - pieśń - którą tu przedstawiłem niewielu zrozumie - toż to dziś zachodni czas - makaronizmy z zachodu - cóż - gdzie naszych przodków słowa - tych co z Azji przybyli na Ziemie Celtów i innych plemion sławiąc bóstwa przyrody ....

serdeczne pozdrówko W_A_R
ps. nie chciałbym szpecić wyczyny Starożytnych Greków i Rzymian ale i my mamy swoje ...

dweselmelej - dziady - ale nie takie jakie nam Adam M. przedstawił

Ewuniu - jeszcze raz dziękuję



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mirosławie - obudziłbyś ducha czasu - na pewno byłby drogocennym skarbem bo mówiący o nas (piszę o nas bo z chłopakami z poznańskiego byłem w woju - było gut - i czuję się czasem jak poznaniak - bez bałochwalstwa - spiewny to naród) - nie chcę wychwalać swojego gryzipiórstwa ale chyba czas na nowy dział, o którym wspomniała Ewa - dział ... no właśnie ... nie wiem jak go nazwać - a szperanie w necie to chyba na niewiele się zda - no może - trzymam kciuki - w każdym bądź razie - wszelkie niezrozumiałe słowa są nazwami własnymi - nie mogącymi się przetłumaczyć na współczesny polski j. - a jeśli już to czasem dużo wyrazów trzeba użyć

serdeczne pozdrówko W_A_R

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 @Wiechu J. K. Dziękuję Wam. Berenika to jest tak jak piszesz, choć ja Ci powiem, że ja nie odczuwam tak tej melancholii, i muszę nieraz przeczytać swój wiersz, by to poczuć. Dla mnie to Twoje spojrzenie, wiele mówi. Bo odsłania to, czego ja nie widzę.  Wiechu J. K. To prawda. Noc też stawia na swoim. Podobnie jak dzień, chyba o to Ci chodziło? 
    • @Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;)
    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...