Łukasz,_Tczew Opublikowano 14 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2007 Cienka zasłonka broni mnie przed Słońcem, przed jego drwiną i wzrokiem wciąż kpiącym. Cienka zasłonka, przetarta, zielona, uwalnia mą duszę, gdy ta w ciele kona. Jest dla mnie matką, czasem prostytutką, jest śmiercią i życiem co szemrze cichutko. Jest lawą mądrości i sensu potokiem, jest w równej części Szatanem i Bogiem. Zabiera i daje, i kłamie, i kocha, i śmieje się, tęskni i czasami szlocha. Ja kłaniam się Tobie, spłowiała królowo, jutro mnie wyczekuj, jak co dzień, na nowo.
Rafał_Leniar Opublikowano 15 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2007 Hm. Jest jakiś koncept, są rymy (które niestety tylko przeszkadzają). Nie wyszło z tego nic zajmującego czy zachwycającego. O ile fragmenty typu: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie są aż tak złe, o tyle takie sformułowania: kładą ten wiersz na łopatki. Tyle ode mnie. Dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się