kaja-maja28 Opublikowano 12 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2007 Po morzu żeglarz płynie, wśród wichru i nawałnicy z oczu sącza mu się łzy, nie wie jaki kurs obrać płynąc do swojej dziewczyny. Noc go doszła straszna, wiatr bałwany wzdyma, ze wsząd bije trwoga, ze łzami w oczach wzywa ukochaną... Na srogich gniewnych falach echo poniesie słowa w dal, ale czy usłyszy wybranka, czy będzie czekać tam... O gwiazdo z chmur świecąca, rozświetl mi zorzę jasna i wskaż mi drogę do ukochanej, bo przy niej jest mój port. Muszę dopłynąć do lubej, która stoi na brzegu, mgłą miłości otulona i czeka na moją łódz. Boże bądz mi miłościwy, usłysz wołanie moje, oddal wichry , nawałnice i uspokój morze. Spraw abym dopłyną do niej, abyśmy jednym sercem bili i wzajemnie sobie życie słodzili w miłości nierozdzielnej. To mój ostatni rejs...
igor kobylarek Opublikowano 13 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2007 ruszaj w swoją niekończącą się podróż stary żeglarzu kaju maju28
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się