Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • rozkopali wszystkie perony możemy więc stać na torach dyskutować o biednej blanche dzikim spojrzeniu brando w przepoconej koszuli o samotnych kobietach płonących na majowych spektaklach gdy mężczyzna rozpina spodnie  i bierze jej szerokie biodra w toporne dłonie a stara meksykanka po drugiej stronie ulicy śpiewa  flores para los muertos  flores para los muertos stawiając żądzę na przeciwieństwo śmierci   biedna blanche czego szukałaś w tym podłym hotelu w oczach w ramionach uprzejmości nieznajomych przecież tak dobrze wiedziałaś że sonety petrarki zalewa brudna gorąca rzeka co zbiera trupy od minnesoty po luizjanę   tymczasem patrzysz z ciekawością gotowa zaczekać na kolejny pociąg aż otworzę przed tobą czaszkę i zobaczysz dużo więcej niż przypuszczasz dużo więcej niż spodziewać się można z postawy uprzejmego nieznajomego   bo czuję jak promienieją mi palce a eleganckim panom zamiast krawatów wiszą z gardeł języki niebo kurczy się nad nami koparki jak kamarazaury rozdziawiają paszcze na miasto ono pulsuje w rytmie umierającego neuronu prowadząc tramwaje na pętle cmentarze dalej na uroczyska gdzie wyziewy metanu barwią powietrze w zielone plamy z testu rorschacha   dobrze że jedziesz do dzielnicy w której nie słychać jak nocą osuwiska toną w morzu a naelektryzowana ziemia oddaje energię parząc stopy i pisk w uszach nie pozwala zasnąć dopóki nie narodzi się w nich pieśń  flores para los muertos flores para los muertos  flores para los muertos
    • fale dotykają zimnego piasku nie raz po raz tak delikatniej powoli spaceruję po białej plaży nie chcę uciec  
    • No, trudno: bon dur ton.              No, trudno: bon dur ton.        
    • A skarmelizowano, nawozilem. Rak S.A.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...