Emil Korczak Opublikowano 3 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2007 Czy to źle, że mówię do siebie, nawet jeśli nie ma nikogo w pobliżu? Ja tylko sprawdzam czy nie zanurzam się w wodzie. Wyrzucony na plażę jak delfin gotowy na rzeź. Nie możesz zrozumieć, że wszystko to zostało zaplanowane nigdy się nie spełniło, więc chyba po prostu oszalałem Coś mówi mi że "być może" przywykłem tego doła. To że nie mam żadnej wymówki to żadna nowość. Nie powiem nic więcej, taki już jestem, zawsze taki sam. Gdyż często ratuję się ucieczką w dal. Chcę spróbować wszystkiego w życiu i taki chce być. Czy mi nie wolno tego spróbować? Lecz zawsze kończy się to tak, że czuję się schwytany przez chandrę. Nałóg z którego nie potrafię się od tak otrząsnąć. Ona mnie zawsze dopada gdy tego nie chcę. Próbuję zawsze wyrzucić to z siebie. Zrozum że sam zdecydowałem że taki będę. Wszystko wydaje się takie proste lecz czuję że tonę bardzo szybko, Staram się uciec, czy jestem aż tak szalony? [29.10.2007]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się