Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

idę pośród dźwięków ciszy
sama cicha, nie uronię ani kropli
przez uchyloną bramę wdzieram się do ogrodu, krainy widm obcej memu światu
siadam pod jabłonią słucham pustki
szmer zagadek
szept miłości zgrzyt cierpienia
tam po lewej, tuż za krzakiem, jakąś jawę mętną
złowrogą, dostrzegam postać korpulentną
przygarbiony brzydki chochlik
szlamem kala cudną trawę
niezmącony do tej pory spokój
bierze w tany i zabawę
w głowie chaos, krzyki wrzaski
jego grymas, ta parodia twarzy
jak na wzór szatańskiej maski
sen spokojny wtem koszmarem
taką piękną porą
miast pałętać się po piekle
staje się drażniącą zmorą
krzyczy do mnie, czy pamiętam
czy pamiętam tamte noce
dni, wieczory i poranki
woła, goni, męczy, nęka
czy pamiętam, czy pamiętam
słodka zieleń mym zwierciadłem
zbladłam, schudłam, wynędzniałam
uciec chciałam lecz nie mogłam
tak mijały całe lata
brama żeliwna zamknięta na wieki
oaza ukojenia infernem się stała
liczne maszkarony, wstrętne gnomy
wiecznym duszy utrapieniem
cóż zrobiłam tak podłego
że spotkała mnie ta kara
najsmutniejsza prosta gra
warta jestem osądu godnego
niech mi kto odpowie
czy pyszna byłam, zła złośliwa
czy zazdrosna zbyt leniwa
czy kochałam, szczerze jaką miłość im dawałam
czy obłudę serwowałam, ciemną nocą
czy porankiem, czy wieczorną namiętnością
czy szczęśliwa byłam,
a czy inni?
czy dostanę drugą szansę?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew Przeczytać - nie zawsze znaczy zrozumieć.  Kiedyś pewien poeta powiedział mi - nigdy nie tłumacz wiersza, zostaw to czytelnikowi. Wiersz powinien być jak wyspa – Ty go tam „posadziłaś”, ale to czytelnik musi zdecydować, czy chce tam szukać skarbów, czy tylko posiedzieć na plaży.   Dziękuję za czytanie :)
    • Dobre! A swoją drogą najekonomiczniejszy jest na statku podwodnym, tam wszystko...        podwodne?:)))
    • Czas na Ziemi czy w statku kosmicznym jest istotniejszy dla ekonomistów?  
    • @Poet Ka Jak powrót do świata, w którym blask był dowodem na istnienie dobra, a nie zapowiedzią koszmaru.   Patrzysz w to słońce. Ono nic nie obiecuje. Tylko, że lśni wciąż.   Pozdrawiam
    • 75. Gaugamela (narrator: Agrianin)   1.   Widziałem z daleka złote rydwany jak słońce — i pustkę w sobie.   2.   Czemu ich tylu? Czemu ja znów tutaj z tarczą w dłoni?   3.   Mój brat z Pelagonii zawiązał chustę na ramię — „żeby mnie poznali”.   4.   Bęben zabił raz i serce jak zwierzę wyszło z klatki.   5.   Ruszyliśmy w step, jakby wszystko co było już nie miało wagi.   6.   Biegliśmy lekko. Z boku, na skrzydło. Jak psy na łańcuchu.   7.   Rozkaz: rozstąpić się — niech rydwany same się zgubią.   8.   Koń z poderżniętym gardłem jeszcze biegnie — nie wie, że umiera.   9.   Z bliska ich twarze. Czarne brody, oczy – ludzkie.   10.   Brat miał procę. Nie strzelił ani razu. Potem płakał.   11.   Falangę rozdarło — ktoś zawahał się o oddech za długo.   12.   Nie było linii — tylko ciała szukające kierunku.   13.   Król wrócił z krzykiem — płomień, który przypomina, że żyjesz.   14.   Persowie pękli — jak łuk, który zbyt długo był napięty.   15.   Strzała bez imienia. Weszła cicho, jakby znała miejsce.   16.   Koniec bez słów. To najbardziej prawdziwe.   cdn.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...