ktosmily Opublikowano 25 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2007 Barwami lata Wymalowałam twój wizerunek. Barwami zimy Ubrałam twą sylwetkę. Rozmarzeniem wiosny Wymarzyłam Ciebie. Deszczem – jesienią Wypłakałam błękit uśmiechu Twego. Gwiazdy niebu skradłam, Aby spowić posłanie. Skradłam i posłańca najjaśniejszej gwiazdy, Aby ciemność cię nie przerażała. Napój z rosy poranka sprawiłam, A posiłek z ust słodyczy. Dachem obdarowała nas Płaczka przydrożna, A oknem stały się ptaki, Gaduły. To one nas wydały światu, To one nas oddały, I dlatego nie jesteś już mój.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się