Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bakcyla złapałeś ty tam po drugiej stronie
lustra
Tak do Ciebię mówię widzisz mnie to ja
kot
Przyszedłeś przyjżeć się sobie do
lustra
patrzysz a tutaj ja szary sierściuch
kot
Ja proszę cię tylko o jedno o rozmowę do
lustra
Porozmawiajmy, więc o Centrali Rybnej proszę cię o to ja
kot
Ona to znaczy centrala zza
lustra
Nadaje morsem do ciebie marnie i Karp i Pstrąg a nie
kot
Mówię ryby głosu nie mają jak zawsze, więc znów przez
lustro
Morsem stwory w łuskach wystukują i rym i rytm mówię ci ja
kot
Lecz ty nie znasz zdaję mi się tego Kodu centrali, który leci przez
Lustro
więc złym odbiorcą się stajesz ja cię nauczę kodu ja
kot
Zrozumiesz już wkrótce centralę
Zobaczysz
Karp-Homo Pstrąg-Homo
Zniknie też bakcyl, co siedzi w lustrze twego ciała
Wtedy no cóż
usłyszysz brawa....................

Opublikowano

Bakcyla złapałeś ty tam [color=red]podrugiej[/color] stronie
lustra
Tak [color=red]do Ciebię [/color] mówię widzisz mnie to ja
kot
Przyszedłeś przyjżeć się sobie do
lustra
patrzysz a tutaj ja szary sierściuch
kot
Ja proszę [color=red]cię [/color] tylko [color=red]o jedno o rozmowę [/color] do
lusra
Porozmawiajmy, więc o Centrali Rybnej proszę [color=red]cię[/color] o to ja
kot
Ona to znaczy centrala [color=red]za
lustra[/color] Nadaje morsem do ciebie marnie i Karp i Pstrąg a nie
kot
[color=red]Mówie[/color] ryby głosu nie mają jak zawsze, więc znów przez
lustro

beznadzieja
stylistyczno treściowa
natomiast sama koncepcja przypomina mi Świetlickiego

Opublikowano

Miał pan pomysł, to nawet się ciekawie zaczynało, niestety - potem była już tylko kupa
- słów ;) zamiast tajemnicy wciska pan jakiś Kod, przez duże K i wysiloną metaforę; lustro twego ciała, dydaktyczna pointa ani śmieszy, ani uczy.
Można zostawić kilka pierwszych fraz i napisac nowy tekst nie pozwalajac sobie na lenistwo myślowe, a wtedy: 'uslyszysz brawa" ;)
pzdr. b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dziękuję za komentarze. Ja na ten przykład "walę", bo mi się podoba. Miłego dnia wszystkim.
    • @hollow man Dziękuję. Pozostaje tylko czekać na pierwszego folołersa.
    • kocham cię jakby serce było studnią bez dna rzucam w nią twoje imię a ono spada i spada i wciąż nie słychać dna twoje imię w moich ustach jest jak kometa przechodząca przez krew zostawia za sobą świetlisty ogon którym moje serce jeszcze długo płonie twoja obecność jest ciepłym światłem w zamkniętym pokoju dotyk twojej dłoni jest małym świtem który wschodzi na mojej skórze i boli mnie ta granica że nie mogę stać się twoim ciałem a tylko jego cieniem który próbuje wrosnąć w ciebie na zawsze a ja chcę więcej więcej twojego oddechu który pachnie nocą więcej twoich włosów rozsypanych na poduszce jak jasne ziarno gwiazd więcej twojego śmiechu który odpryskuje od ciszy jak krzemień rzucony w mrok kiedy jesteś blisko noc otwiera się we mnie jak ogród gwiazd a każda z nich dojrzewa do twoich palców kocham cię tak zachłannie jak ziemia która po tysiącu lat suszy pierwszy raz pije deszcz twoje ramiona są dla mnie korytem wezbranej rzeki w którym nurt zapomina o istnieniu morza płynę w niej i nie chcę brzegu twoje usta mają w sobie ciepło chleba i ciszę ognia są mapą zapomnianego języka którym moje ciało uczy się modlić od nowa jesteś w moim krwiobiegu jedynym brakującym pierwiastkiem bez którego tlen przestaje karmić płuca a miłość w tobie to jedyna rysa na szkle czasu przez którą wycieka ze mnie wieczność bo pragnienie wrasta we mnie jak dzikie wino w szczeliny muru rozsadzając krew od środka jego korzenie oplatają serce jego liście piją moją krew by karmić gwiazdy których w tobie szukam i wtedy czuję jak moje serce rozszerza się nagle jak wszechświat w pierwszej sekundzie stworzenia i wszystko co we mnie istnieje biegnie ku tobie z prędkością światła bo miłość nie jest spokojem miłość jest głodem a ja jestem w nim bez końca i to jest głód który nie zna nasycenia płonę w tobie jak gwiazda która nie może się wypalić          
    • nikt nie zabroni mi marzyć ani kolorowo śnić mówić prawdę uczciwie żyć ja o tym decyduje bo nie interesuje mnie wcale polityczna nić która fałszywie podpowiada kim i jakim mam być
    • Na salonach nie wypada głośno stukać w cudze uszy. Tu kruszeje wszystko, oprócz sądów. Mydlą oczy manierami, glazurują wszelkie skazy, aż lśnią niewinnością, której nigdy nie było.   I jeszcze ci nakażą nie być jak tamten: zbyt prawdziwy, zbyt ciężki, zbyt żywy na ich porcelanę.   Ach, biedny on… Na proszek go ścierają, wmieszają w filiżanki i talerze, a potem uczą, że nie pasuje do stołu.   Taka oto ironia, tego biednego…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...