Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zanurzamy swe dłonie w ciepłym morzu
potem idziemy ku lasom
podziwiamy złote słońce zachodzące
i purpurowe niebo ponad nami
noce są gwiaździste, piękne
księżyc jasno oświetla drogę
wolno spacerujemy polami
i liczy się tylko miłość krążąca
między spojrzeniami, słowami

żyjmy w takim zachwycie już do końca
a kiedy zastanie nas ten dzień - wiedz
że dalej, w niebie jest tylko piękniej
kochać cię będę nadal ale jeszcze mocniej
tam ujrzymy przecudne ptaki śpiewne
słodkie szepty wywołają uśmiechy
spokój przyjdzie do serc
miłość spocznie na duszach

"- czyli kochać mnie będziesz?"
tak, miłości moja, bardzo...

Opublikowano

"złote słońce"; "purpurowe niebo" , "gwiaździste niebo" , "przecudne ptaki". "słodkie szepty" - poeta kolorysta, poeta Wielki Liryk, a wszystko takie oryginalne i prosto z poetyckiej taśmy...
podziwiam, podziwiam ignorancję;
J.S

Opublikowano

Gniot i do tego kupowaty.
Za to doskonały przykład współczesnej grafomanii - ślepego, nieumiejętnego, epigonizmu, bezradnego kopiowania tego co było i umieszczania tego czegoś jako "poezja".
A gdy autor się tego nie wstydzi - my musimy się wstydzić za niego.

Opublikowano

jak dla mnie bardzo ładny wiersz
Miłość duchowa,nie mogę Cię mieć,
a kocham Cię.

Choć nie mogę Cię mieć,
wiedz,że myślę o Tobie,
w blasku księżyca
i w plejadzie gwiazd.

Moje serce jest malutkie,
ale kocha Cię.

Tu na tej ziemi nie spotkamy się,
ale u Pana naszegio
bedziemy miłością dla każdego
i tam kochać będziemy się.

Pozdrawiam milutko

Opublikowano

Nie wiem jak Ty myślisz KalinoK i M Krzywak?
ale sądzę,że chyba ja dobrze zrozumiałam Sławomira_Ż,że ;
'liczy się miłość krążąca między spojrzeniem a słowami'
pózniej;
'wiedz,że w niebie będzie tylko lepiej'
według mnie to tak jak napisałam w swoim wierszu.
Mnie się podoba to co napisał.
Sądzę ,że taka miłość duchowa istnieje.
Pozdrawiam milutko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zemdlałem. Podoba mi się estetyka i to, że jazda jest bez trzymanki - wyższa szkoła jazdy. Maślak sitarz i kuna - obłęd. Podziwiam.
    • @iwonaroma Koteczki zawsze na propsie. @MIROSŁAW C. Widać, że nie masz bogatej wyobraźni :P   Macham ogonem :)
    • Sakura najpiękniejsza pora w życiu:)
    • @KOBIETATrafiony zatopiony:)
    • Na wzgórku rządzą: Knurr, Bidon i Amida Trzech muszkieterów raka wątroby We wzgórkowym zamczysku Sceny jak w Otranto   Ojciec sarmata zakłada palto Dał ciepłą kluchą synowi po pysku Wzniósł razem gmach na obroty Cieniem nad wioską obraca kippa Na wzgórku rządzą:   Sepsi, Kiła i Mogiła Zagazowanych tępią tumanów Turlając przed okiem rozległą miedzą Zaczęło się to czarnym handlem Wraz z nawałnicą piętnastego wieku   Obite jak grunt falą u brzegu Nadęli policzki i jednym haustem Napawają się złotem i miedzią Do tego nadzieję marylskich kurchanów

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      * palcem zabija   Na stołku pierdzą: Garry, Eustachy, Noe i Zygmunt Tylko nie w tym kościele praży Zagłuszają go chmury wzgórkowe DIETA CUD DIETA CUD DIETA CUD   Z wędzidłem wyssany brud Niebo przykrył termicznym kocem I każe gwiazdom ubiegać się o azyl Jak dyrygent ma pilnować rytmu? Tak o jego pracy twierdzą.   Szklarze sparzone w hucie paluchy Umęczone w powszechnym cyberzakładzie Wsadzają sobie głęboko w dupę Ażeby chociaż kciuk uratować od tego odoru Wyciągnięty w góre, mówi że jest okej   Ozon wściekły drży do okien Że na próżno schylił otworu Brzydko dzisiaj rozdał krupier Więc zastygł lud w szklanym przysiadzie Setki serc zobaczą, nim wyzioną duchy   Przy stole siedzą: Kozyra, Baal i Abbadon Cóż ten rok ze sobą przyniesie? Ten trzeci, w ciemnych okularach Szpera nosem po globusie   U boku Szatana w balowym luksusie Chwalił się co wszczął w kontuarach I co zrobił w * mieście Jako mięso armatnie byle Meigel baron "Wstawił się" przed twierdzą.   Ten drugi, stoi w Nowym Jorku Skorodowana żądzą płonąca pochodnia Chwieje się na samą woń Kruków krążących nad Tel Awiwem Toteż rzuca im trochę ziarna   Ten trzeci, nie byle parias Na wieść że wkrótce trzej pójdą z dymem Wyciągnął w powietrze dłoń Opróżniono wtem krwiste rzeki do cna Jak stare wino, z tęsknotą marzące o korku.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...