Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

po 1, wytłumacz mi kursywę
po 2, 'wyższego rzędu', ,jałowa codzienność' i 'piedestał' - grzmią patosem
po 3, puenta widzi misię świetna
po 4, jeszcze a propos tego patosu - byłby okej gdyby mógł pokrzyczeć dłużej ;) /znaczy gdyby bajka była dłuższa
a po 5/10 chyba mi się bredzi, cmoooooooooook! :)))

Opublikowano

Pani Stasiu, jakoś mnie znak zapytania w tytule nie przekonuje - chyba niepotrzebny.
Jeszcze zapis ostatnich 2 wersów zastanawia :) Generalnie, podoba się moćno, bo sprawnie napisany z przekazem jasnym i stanowczym, tj. robi wrażenie.
Wiel/uśmiechu!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to może jak radzą SM, każdy kto wypływa
nabiera
powietrza
jak myslisz Pancolku?
kultprotoplastów ateuszy zastanawia?

ateusz
ateista (przest. ateusz), nie wierzący w istnienie Boga a. bogów, zwolennik ateizmu, poglądu odrzucającego wiarę w Boga i przeczącego istnieniu wszelkich ...


ofiary- to aborcja....tyle podpowiem
serdecznosci
Opublikowano
wypłynął bo chciał uciszyć
fale gniewu rozbijające porządek
świata
wyższego rzędu niepokój
tlących wraków

jałowej codzienności wypalone szkielety
obleczone w błyskotki

czy każdy wypłynąwszy
nabiera?
powietrza



wersja z innej bajki być może
a być moze nie
ale miło było znowu tutaj zajrzeć

wieczności.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie rozumiem P. Stasiu o co chodzi
...............................................
byłam
ja też już sie pogubiłam w tym wszystkim.

to zacznij od początku;)
Opublikowano

"czy każdy wypłynąwszy
nabiera?
powietrza "

przypłynąwszy apeluję o usunięcie znaku zapytania. bez o niebo lepiej;)

Bezet kiedyś miał w swoim tekście coś o pisaniu na wodzie Babel, utkwiło. polecam dopytć się i przeczytać, bo się opłaca:) tym bardziej, że wokół tematu.

a ja się zastanawiam, czy ta woda Babel to nie jakaś Żubrówka :) a wieża to jej butelka.

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1 Różnica jest między nami taka, że ja - po namyśle etycznym - łamię zasadę i wiem, że ją złamałem. Wtedy - jeśli przyjdą konsekwencje - nie udaję, że nie wiedziałem. I nie, nie udaję przez to lepszego czy świętszego niż jestem w rzeczywistości. Ty łamiesz zasadę, nad którą nie przeprowadzasz namysłu etycznego i jeszcze twierdzisz, że wszystko jest OK, tylko babom się w głowach przewróciło. To tak jak Andrzej Lepper był zdziwiony, że można prostytutkę zgwałcić.  I to jest ta różnica między nami. Może jednak powinniśmy zamknąć dzioby i posłuchać co kobiety o tym powiedzą. Co niniejszym uczynię.
    • @huzarc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie do końca tak. Rzeka nie jest czymś ostatecznym. Woda w niej ciągle płynie. Rzeka zawsze pozostaje żywa.  
    • @tie-break To bardzo dobry wiersz. Jest gęsty obrazami, a jednocześnie czytelny emocjonalnie, mimo pozornego zaplątania w symbolach i odniesieniach Niesie w sobie ton elegii i z zapisu doświadczenia granicznego, wokół niego krążą najważniejsze słowa -  most, ostatnie słowo,  cofnięty film, rozpadliny, rzeka bólu. To geografia ostateczności i miejsca bez powrotu. 
    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
    • @APM wolność także wymaga jakiegoś dachu nad sobą , oczywiście można być też jakimś wolnym ptakiem, ale wolność za wszelką cenę to ucieczka.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...