Karol_Cioł Opublikowano 31 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2007 była jesień przybylska niesławna śpiewała piosenkę pod nosem nie wpasowaliśmy się w scenariusz zbyt mało dynamicznych zwrotów akcji fordanserka byłaby ze mnie kiepska głównie przez obcasy i szybkiego charlestona portierzy stracili przedwojenną klasę z uśmiechem pociągi same się wstrzymują listy nie dochodzą pamiętam było pełno liści ciebie jeszcze więcej wokół naiwna odwieczna chęć wyrwania dziecinnej manifestacji przed sobą nawzajem rzęsisty deszcz maskował tajemnice pokoju bez firanek zbyt mało nieobyczajne na bunt ciężko gorszyć bez zakazów nagle drzwi otwarte wtedy zrozumiałam świat się raczej nie potknął sami zeszliśmy sobie z drogi głowa do góry mam zbyt mało taktu i wdzięku na hrabinę więc może jakieś następnej jesieni przydarzy się pokój numer osiem mrok bez dylematów
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się