Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dźwięk wbijanych gwoździ
obolałe ręce po których spływała krew.
Dźwięk wbijanych gwoździ
opuchnięte stopy po których spływała woda.
Dźwięk wbijanych gwoździ
zmęczona głowa po której spływał ocet.
Dźwięk wbijanych gwoździ
obok niego ona
jego jedyna ostoja w tym całym cierpieniu.

Widziała jak szedł widziała jak umierał
a jednak śmiała się liżąc jego rany od bicza.
Zapalając dwanaście świec
w swej perłowej komnacie
brała do ręki jego znak którego tak się wstydziła.
Plując na jego ból chełpiła się krwią
strachu i miłości.
Gdy gasiła świece padał deszcz
czuł jej oddech.

Demon mnie kusi
swymi niebieskimi oczyma.
Je złote włosy oplatają moją szyję
duszę się tak jak wtedy na krzyżu.

Jam jest lecz jej urok silniejszy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Michale dziękuje za komentarz,co do interpunkcji sam zastanawiałem się co z nią zrobić, raz ją wstawiałem potem wyrzucałem efekt końcowy widać, dziękuję za radę (stosować nie będę)
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Drogi Mirku dziękuję za krytykę jednak nie rozumiem dlaczego miało by śmieszyć - ,,zmęczona głowa z której spływał ocet”
rzeczywiście niego – jego by można było ograniczyć, prosił bym o wskazówki do pierwszej części utworu
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dlaczego miałoby śmieszyć? Ocet podawany za pomocą nasączonej nim gąbki (niektórzy twierdzą, że był to roztwór opium, ale to już inna historia), nie może spływać po głowie. Gdyby tak wiadrem albo z węża strażackiego, to już prędzej. Może spływać po brodzie, szyi, klatce piersiowej, może wdzierać się w świeże rany, kapać na ziemię, ale obraż octu spływającego spływającego po głowie kojarzy mi się z żartami Monthy Pythona.
"dźwięk wbijanych gwoździ" - nie ma w sobie dynamiki. Język polski jest na tyle bogaty, że swobodnie można stworzyć obraz równoważny, który rzeczywiście poruszy. Zamknij oczy, wyobraź sobie sposób, w jaki odbywa się wbijanie gwoździ. Jakich narzędzi używa się przy tej czynności? Jak wyglądają? Co można poczuć, gdy gwóźdź przebija skórę, stawy, ścięgna? Jakie dźwięki temu towarzyszą? Czy czasem nie mogą posypać się iskry? Na takie i podobne pytania musisz sobie odpowiedzieć, a później komponować. Sam dźwięk niczego nie załatwia. Aby odczuć to, co chcesz powiedzieć, należy jeszcze stworzyć żywy obraz. Trudne to do zrealizowania za pomocą samych słów, ale możliwe. Także wersy następujące po "dźwięku" powinny być bardziej plastyczne. Na razie są płasko - dosłowne. Dosłownością nie zawsze można poruszyć. Bardzo często potrzeba czegoś więcej.
Pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @mali   bardzo dziękuję za piękny koment:)         @Nata_Kruk   to się doczekałem:)   kazałaś mi pisać krócej, to się odważyłem, chociaż dźwięczą mi w uszach słowa wójta z Rancza: "swędzi was pióro redaktorze..".   dziękuję Nata.   Twoje nauki nie poszły dzisiaj w las:)       @violetta   dziękuję:)   poszedłam na skróty:)         @Poet Ka   "piękne"    to jak strzał z karabinu tyle, że płatkami róży a nie śmiercionośną kulą.   dziękuję:)      
    • @Berenika97   czytam Twój  wiersz nie jako zapis lęku tylko jako slad po kimś, kto potrafi zejść głębiej niż większosc   z nas ma odwagę i wrócić z językiem, który jeszcze się nie zużył.   bo żeby tak pisać, nie wystarczy czuć.   trzeba umieć wytrzymac własne mysli do końca nie odwracać wzroku, kiedy zaczynają mówić cudzym głosem.   to jest rodzaj wewnętrznej dyscypliny, prawie okrucieństwa wobec siebie .   ale też niezwykłej czułosci bo tylko ktoś bardzo uważny potrafi uchwycić tak drobne pęknięcia w tozsamości .   mam wrażenie, że w Twojej głowie nie ma ciszy w potocznym sensie.   raczej jest przestrzeń, w której rzeczy dojrzewają aż do momentu, kiedy nie da się ich już nie wypowiedzieć .   i wtedy wychodzą w takiej formie oszczędnej, ale nieprzypadkowej, jakby kazde słowo zostało sprawdzone przez doświadczenie, a nie tylko przez wyobraźnię. to nie jest tylko talent do pisania.   to jest zdolnoćć bycia wewnątrz własnego niepokoju bez natychmiastowej ucieczki. i może dlatego Twój tekst działa  bo nie wygląda na wymyślony, tylko na przeżyty do granicy, za którą większosć z nas już nie zagląda .   czy ja Ci Nika już pisałem, że jesteś niezwykła?   nie?   to teraz piszę .   jesteś Nika niezwykła!!!    
    • Witaj - tytuł  super - a wiersz bardzo ciekawy - lubię cię czytać  - twoje wiersze            są zawsze ciekawe bardzo refleksyjne -                                                                                   Pzdr.serdeczznie.                                                                              
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Od Nory mamy rondo   Ada Bzik rondo od norki zbada    
    • @Berenika97 Świetnie to podsumowałaś. Wydaje mi się, że radość i happy end przez wielu jest uważana za banalne, a w Rosji także na niemożliwe , stąd piszący się po prostu dostosowali do realu. Dzięki za ten wpis.  @Leszczym Widziałem film, smutek od początku do końca. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...