Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pękła cicha struktura wokół nas
starannie budowana z barier i zamków
stałam się miękka jak grafit
szkicuję plany ucieczki i dłonie
których nigdy nie czułam

zatruwam się każdego dnia
skrupulatnie odliczam granulki
słów o smaku gorzkich migdałów
podobno leczą z goryczy

nie chcę byś mnie oswoił

ambiwalencja uczuć i pojęć
rozpada się bez grawitacji
uciekam od siebie
od ciebie
od nas
choć nic takiego nie istnieje

chcę abyś mnie oswoił

codziennie ściślej wypełniasz
przestrzenie między komórkami
szczeliny bezczuć i milczeń
sklejasz mnie w całość
choć brakuje fragmentów

badam cię empirycznie
staję na granicy
nie mogąc jej przekroczyć
jedynym dowodem na twoje istnienie
jestem ja



[sub]Tekst był edytowany przez joaxii dnia 27-04-2004 13:30.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez joaxii dnia 28-04-2004 08:54.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rrr   napisałaś  wiersz, który rozcina ciało i duszę jednocześnie !   każda lepka dłoń, każdy ptak w głowie to manifest niedomkniętego serca.    próbuje ono uchwycić miłosć, zanim ulotni się jak motyl, a my zostajemy z bólem, który jest jednoczesnie całym sensem i formą istnienia.     bardzo interesujący.      
    • Było jak w kinie, gdzie celuloidowe marzenie w ciasnym mroku kryło się za brudną kotarą, jak dym gasnącej huty.   W Psach narodziła się Polska, którą poznajemy, patrząc bez kłamstwa, z otwartymi oczami na detale lizane już przez kolejne pokolenie.   Kurwy stały się madonnami, gdy znajomość obcych języków przekreśliła rachunek win, a każde skurwysyństwo przechrzczono w cnotę - przez palce oglądane obrotem złotej monety.   Rewizorzy czerwonej gwiazdy, komisje od niebieskiej flagi.   Wszyscy grali, pierwsi i ostatni.   Wszyscy przegrali.   Nadejdą nowi.   Jak zawsze - od wschodu albo z zachodu nocy.   W naszym kinie - prosektorium.    
    • @Berenika97   Bereniko.   Twój wiersz jest jak powietrze, które nie daje się odsunąc , jak ciężar spojrzenia, który przenika ciało i myśli.   gęstnienie obecnosci,   puls, który staje się rytmem nie do odparcia, sprawia że erotyzm tu nie jest fizyczny, lecz absolutnie fundamentalny !   jest w każdym oddechu, w każdym milczeniu między słowami.   to erotyka, która nie krzyczy, lecz wciąga od środka, rozpuszcza granice miedzy ja i ty, zmienia przestrzeń w jednośc, w której pragnienie i oddanie   stają się jednym.   przepięknie pokazujesz że intymność może być nieuchronna, spokojna, a jednocześnie potężna, i że najgłębszy dotyk nie zawsze wymaga rąk.   wystarczy obecnosć, pewność, nieuchronnosć .   szczęśliwy jest ten człowiek, którego ten wiersz uderza, bo staje się świadkiem tej nieuchwytnej siły, tej gęstej obecnosci, która przenika wszystko .   wiersz  utkany niezwykłym erotyzmem.   posiada on jeszcze jedna szczegolną cechę.   zanurza czytelnika  w tę gęstą, erotyczną obecność.   to jest Nika piekny wiersz.   niezwykły.          
    • @Jacek_Suchowicz fajne , rozważnie dostrzegasz świat i ludzi którzy go kształtują. Ktoś powiedział ,że rzeczy proste są genialne chyba Paulo Coelho.  Tak , znalazłem ; „Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe i tylko mędrcy potrafią je pojąć”. Dziękuję ci za uwagę.    Pozdrawiam.  :)
    • Dziękuję Wam wszystkim za opinię.   PS "Berenika" to moja ulubiona opowieść E.A.P.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...