vice Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 wróżebna wędrówka. nocna dywagacja śpiącego słońca; inkubator – wrażenia. rozpieszczony nastolatek podumał ekranizując jakąś tam wypowiedź. zawiesił lei i śmiał się rozczochranym tonem. w końcu musiał się potknąć. wstał. skromnie poprawił myśli; do pewnych granic. koszt? zeskrobanie kilku warstw przeciw czyichś zbyt ważnych słów odpowiedzialnych za jego przyszłość.poronię zaraz. czy wiesz ile jest w tym czucia rozdzieranych blizn? jak na wietrze. to się już owalnie przyjęło. czas zakończyć przewidywanie szastanie cudzym opartym o domysł albo schudnąć zapomnieć skroplić pod siebie kilka sprzecznych kontemplacyjnie wyrazów i zamrozić w wiarę uchuchaną w kostkę. zrzucić kilka wysnutych idei.
vice Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 coś sie podziału i zamiast wpisać tytuł do końca dałem dodaj tekst. tytuł w całości brzmi: idee w proszku. nie! póki czas nie obróci wiersza w proch ( akrostych)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się