Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O Kupidynie coś sportowców jest natchnieniem,
gdy w pocie czoła o medale walczą dzielnie,
niejedną pannę tyś przyprawił już o drżenie,
gdy jej wybranek po laur sięgał, ty zaś celnie
grotem swej strzały go zraniłeś w czułe miejsce.
Owocowała taka rana wspólnym szczęściem.

Nie ma od ciebie sprawniejszego wszak łucznika
i po medale złote możesz sięgać śmiało,
a trafić prosto w serce, które się wymyka,
jak gdyby nigdy w nikim kochać się nie chciało,
to jest dla ciebie pestka, jak ta w miąższu wiśni.
Natychmiast się, po twoim strzale, miłość przyśni.

Kiedy już raz się przyśni, żadnej rady na to
znaleźć nie może i najtęższy ciężarowiec.
Choćby i sztangi dźwigał lub był mistrzem świata,
to już nie spocznie, póki w końcu się nie dowie,
czy ta dziewczyna, w której oczy zajrzał skrycie,
będzie go kochać i podziwiać całe życie.

Więc bacz gówniarzu byś fuszerki nie odstawiał
i sportowego nie utracił ducha nigdy.
No i ci życzę byś roboty wciąż miał nawał,
strzał aby także nie zabrakło słodko-śmigłych.
Bo kiedy los nas już obdarzy liczną dziatwą,
ciężary życia z twoją strzałą dźwigać łatwo.

Opublikowano

a po mistrzostwach gdy medale i puchary
kurzem na półkach się pokryją z biegiem czasu
poopowiadać będzie miło w gronie dziatwy
skąd tyle złota miał kupidyn aby nastrój
trwał mimo biegu w cieple wspomnień najpiękniejszych
i był prezentem tchnienia chwili dla zwycięzcy


:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


był łócznik co trafiał zafsze! w dziesiontki
ale w finale pszegrał z kretesem
z sonsiadkom swojom julką spod piontki
dziś jest nieszczenśliwy jak wieść niesie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



postaram śie! zrobiem co wmojej mocy bo jesteś śtraśnie kohanom poetkom lubie tfoje uczócie chumoru i willa-nele o pożeczkach... czymaj mnie za słowo!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



postaram śie! zrobiem co wmojej mocy bo jesteś śtraśnie kohanom poetkom lubie tfoje uczócie chumoru i willa-nele o pożeczkach... czymaj mnie za słowo!

Czymam :)

właśnie kópiłem sobiem słofnik.... czy wiesz rze stuł pisze śie stół?!!!!! w rzyciu sam bym na to niewpad!! bendziesz odtond mojom Muzom Ortografuzom ku hwale rajtuzom... tak tak sprawcałem pisze śię "rajtuzom" a nie "rajtózom"!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



czem te wille-nale na gróbo? tojakiś półapek???? normanie śie bojem!
a powarznie to wpisz w gógle "joanna soroka" nietylko o pożeczkach fiersz znajdziesz ale pszy okazii artykół o starsznyh helicopterah pylori !!! http://bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles/Soroka05
mam tesz zdjencie tej códnej aótrki ja jestem jej faunem i chcem załorzyć jej faunklób!!! http://www.nzozszansa.pl/kadra.php
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Helicobacter pylori?
cudności :) poezja przez wielkie P
Uli :) rozbrajasz mnie
a ta Pani, (z linku) to chyba raczej zbieżność. kiedyś widziałem Panią Asię, zdaje się, że na fotoreportażu z jakiejś imprezki fabrycznej. pozdrówka dla autorki Sport ekstremalny

ps.
sorki, że nie na temat wiersza, ale już pisałem, że mi się bardzo podoba. nie? to niniejszym czynię:)
Opublikowano

Ullissesie
Miło, że chcesz mój fanklub założyć, ale mam nadzieję, że z powodu owej porzeczki i całej reszty villanelli, a nie z powodu Helicobacter pylori :))
Amehob ma rację, ta pani na zdjęciu to nie ja (niestety)
No, może troszkę podobna, gdyby cofnąć się w czasie oczywiście. :))

Tu jestem: http://www.gilling.info/ksiezyce-2007-08/image_102.html
Mam nadzieję, że nie poczujesz się rozczarowany.

Pozdrawiam obu panów :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Półapek? Nieee... Dlaczego? Niebój-niebój! Po prostu myślałam, że pewnie od dłuższego czasu czytujesz wiersze na naszym Orgu, skoro znasz villanellę "porzeczkową" Joanny, no bo Ona napisała ją już dość dawno. I akurat ten wiersz wyskakuje w Googlach? Ciekawe. (Nie mogę włączyć tego linku, dwa razy mi "zawiesił" komputer).
A może wystraszyłeś się "półapki", bo się ukrywasz? Na przykład występujesz pod innym nickiem niż dawniej i nie chcesz się do tego przyznać, bo coś narozrabiałeś? ;-))) Zdrzały się już takie numery. Z różnych przyczyn. :-)
Ale ja nie jestem z żadnego wywiadu ni służb lustracyjnych, więc się mnie nie obawiaj - możesz sobie zmieniać nick choćby co 2 dni i mieć ich dziesiątki, co mi tam, mnie to nie zieje i nie grzębi. :-)
Pozdrówko! J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nawiasem: Joanno, ja również jestem Twoją "faunką" i należę do Twojego "faunklóbu", pisanego czy nie, ze zdjęciami czy bez - bardzo lubię Twoje klasyczne, misternie szlifowane wiersze-klejnociki. Nawet, kiedy do czegoś tam się przyczepiam. :-)
(A na zdjęciu - tym Twoim - wyglądasz bardzo sympatycznie, tak jak sobie wyobrażałam).
Pozdróweńko!
Twa "jimennyczszka".
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzienkóje pieknie :-)))) to bendzie moja pierfsza fotka do galeri tfoich feirszy jusz jom zeskanofałem i oprafie w ramki pofiesze ma ścianie obok zjencia rzony ciekafe co bendzie dalej??? oszczegam rze mogem na jakiś czas zamilknąć!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dobsze śie składa bo tfój faunklób terz miałem f planach tedy załorze jeden klasztorny faunklób joannituw!!! a ciebie teższ ten niedobry Mihał gdzieś pstryknoł? podaj adres to ciem zeskanóje i powiesze na ścianie obok rzony i drógiej Joasi bendzie wesoło jak pszed weselem :-)))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dobsze śie składa bo tfój faunklób terz miałem f planach tedy załorze jeden klasztorny faunklób joannituw!!! a ciebie teższ ten niedobry Mihał gdzieś pstryknoł? podaj adres to ciem zeskanóje i powiesze na ścianie obok rzony i drógiej Joasi bendzie wesoło jak pszed weselem :-)))))
Niestety, Ulissexie, mojej fotki nie ma nigdzie w Internecie (przynajmniej nic o tym nie wiem). A Twoja jest? Bo ja mam kolekcję fotek orgowiczów, których lubię, a Twoją "faunką" jestem bez wątpienia, więc i fotka byłaby mile widziana w folderze z Twoimi wierszami. :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



za nim postanofiłem zostać nie znanym nikomu poetom koniecz-nie? chciałem być słafny... znajdziesz mnie miendzy innymi natym zdjenciu:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,60153,4111236.html?i=7

grałem tesz role dłógich ogonuw na pszykład f tym filmie:
http://www.funweb.pl/movie/9235/Ukryta-kamera-Restauracja-dla-golasow/
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to nieja!!! ja jestem ten łysy tam na zdjenciu!! łatfo mnie poznać potym rze jestem goły jak świenty turecki
o tó choćby http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,60153,4111236.html?i=8

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dokąd pan jedzie?:)
    • Trzeba mieć wiedzę, umiejętności, nie tak łatwo zdobyć :)
    • @Lenore Grey to takie niemowlaczki:)
    • czas teraźniejszy czas teraźniejszy jest z blachy falistej drutu i pary idącej z kanałów zza ciemnej szyby sklepu w której miasto przymierza twarze   rano wypełza z kontaktów zimnego kranu popiołu w popielniczce   nie przychodzi dumnie nie staje w progu raczej przeciska się przez uszczelki okien pęknięcia farby grdykę rur które całą noc mówiły przez sen   na stole leży chleb ciężki jak argument nóż ma krótki błysk jakby ktoś w metalu zostawił nerw   za ścianą sąsiad przesuwa krzesło mebluje ciszę na nowo   ulica od rana mieli ludzi w zębach przejścia dla pieszych trzyma ich chwilę i wypluwa po drugiej stronie   autobusy są wielkimi rybami połykają mokre kurtki parasole zapach taniego tytoniu resztki snu i płyną z brzuchami pełnymi nieobecnych myśli   czas teraźniejszy ma dłonie spracowane paznokcie czarne oczy od monitorów czoło złożone jak reklamówka po zakupach   siedzi z nami w poczekalniach windach mlecznej lampie nad stołem telefonie który świeci jak tresowana rana   czas teraźniejszy nie mówi żyj mówi patrz   mięsiste światła zwisające z marketu na kałuże gdzie niebo wygląda jak pobity świadek na gołębia co dziobie frytki z godnością starego aktora na kobietę niosącą siatki jak dwa małe prywatne światy na chłopca który kopie puszkę i brzmi przez chwilę echem całej epoki   wszystko tu jest ostre ma krawędzie rysy poświaty i kurz   a jednak czasem coś się rozsuwa w szybie tramwaju łyżce kałuży pod neonem oku psa przywiązanego do słupa   oto staje się widoczne że świat nie składa się z rzeczy tylko uderzeń oddechów pęknięć chwil które nie nadążają za nami   czas teraźniejszy historia bieżącej daty iskra w kablu krew pod skórą miasta pył tańczący w smudze światła jakby to co martwe miało jeszcze ostatni odruch piękna   to my kiedy stoimy zupełnie na chwilę nieruchomo między nagłym hałasem a długim milczeniem słysząc jak dzień ostrzy zęby o nasze kości    
    • @Migrena   Wiersz jest niezwykle zmysłowy, duszny i pełen świetnie zbudowanego napięcia. Opowiada o nagłym, pierwotnym pożądaniu, które wybucha w najbardziej prozaicznym i uregulowanym miejscu - w przestrzeni publicznej. Budujesz genialny kontrast między stłoczoną, obojętną przestrzenią pociągu (ludzie, którzy „pilnują swoich granic”), a brutalnym, bezwstydnym przełamaniem tej strefy komfortu. Kobieta z wiersza ignoruje konwenanse („klatka manier”). Przeobraża przedział w miejsce, gdzie zasady społeczne przestają istnieć.   Wykorzystujesz ruch pociągu do budowania rytmu wiersza i eskalacji napięcia. Maszyna i ludzkie ciało zlewają się w jedno, potęgując uczucie nieuchronności.   Bohaterowie stopniowo tracą swoje ludzkie, cywilizowane cechy na rzecz czystego instynktu, a pożądanie zostaje określone jako „coś starego jak krew”. To powrót do natury w samym środku cywilizacji. A inni pasażerowie tworzą tło, na którym ten akt bezwstydu wybrzmiewa najmocniej.   Czuć tu prawdziwy ogień i bunt przeciwko konwenansom. Fantastyczny!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...