Krzysztof Adam Meler Opublikowano 22 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2007 W sercu muzyka i w duszy organy, których koncertu intruz nie usłyszy. Słyszę jak tętni mazurek szeptany dźwięczny do śmierci, która go uciszy. W oczach płomienie i dłoni perełki, sekret skrywają, który ktoś odkryje, dotyk z dotykiem ukochanej ręki… Wtedy poczujesz… Myśli pałace i talent arcydzieł, znany jedynie archaicznej Muzie, której w pałacu, ni w sercu nie widzę, ale poczuję, kiedy się obudzę. Nuty już słyszę i widzę poemat, który mi niosą na podeście złotym. Obce zwątpienie i wyśmiana trema wiersza naiwność, i naiwny motyw. …………………………………………………………… Zabić musiałem! By dotknąć na chwilę, a więc zabiłem, cel uświęca trudy. Dzisiaj nie będę tym kim dzisiaj byłem. Muzę… jak zbrodniarz, który czyni cudy. Śmierć jej to dla mnie początek dopiero. Jutro dopadnę staromodną wenę. Potem uśmiercę niepoprawny peon - poeta mordu, który zgubił tremę…
Tomasz roman Opublikowano 22 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2007 ja powiedziałem, b.dobry, świetny...
Ewel K Opublikowano 24 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2007 Nie mam się do czego przyczepić i to jest jedyna wada Twoich utworów:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się