Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj, ojcze. Wszystkiego najlepszego!
Równo wylanego cementu, przemysłowych kwiatów
na piersi i świateł o zmierzchu.
I nie gryzie cię, że chodzą po tobie
mrówki, a ziemia nie czuje potrzeby dźwięku.
Zbieram wypalone znicze i tyle w tym mistycyzmu,
lecz jeśli to prawda, co napisali na kamieniu,
gdzie się podziała pustka dokoła mnie?

Opublikowano

Miłosza wiersz już gdzieś czytaŁam :P

czytam, rzeczywiście jest inaczej niż zwykle. tak sobie myślę,
że można tutaj zmienić

Zbieram wypalone znicze, tyle w tym mistycyzmu,
lecz jeśli to prawda, co napisali, gdzie się podziała

pustka?


trochę odchudzone daje więcej możliwości do interpretacji.
poza tym, plusuję

pozdrawiam Karolina :)

Opublikowano

Niebanalny pomysł na wiersz, to trzeba przyznać. Zastanawiam się, czy potrzebne to "i" w czwartym wersie. W zakończeniu natomiast zostawiłabym tylko... gdzie się podziała pustka... Ogólnie, podoba mi się.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Nie wiem jakim cudem tutaj wcześniej nie zajrzałam, ale nie żałuję, bo wiersz
świetny, zdecydowanie wyróżnia się spośród innych. A zobaczyłam sobie i widzę,
że jest co poczytać, jeśli chodzi o Twoje wiersze i nie tylko. Wiatr w zegarze pójdzie
na pierwszy ogień, bo wszystko co z wiatrem to i ze mną. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Pisarzowiczka Piekło mężczyzn;)
    • Wiersz ogólnie słaby: 3 z minusem  -  za chęci.     
    • Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
    • Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
    • Schodzi Wiesiu do piwnicy, bo kartofli mało w garze. Szczęka głośno w tej zimnicy, ale idzie – żona każe. Patrzy, a tam na tych pyrach siedzi jakieś straszne bydlę! Cztery gały, wielka gira, tłuste włosy ma na skrzydle! Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”, ten zaś chrząka, potem rzecze: „Nie mów mi tak, jeśli możesz, bo mi przykro, nie zaprzeczę. Ty pięknością też nie grzeszysz, lecz ja jestem kulturalny. Z sądem mi się tak nie śpieszy, zaś twój takt jest wręcz fatalny”. Zszokowany Wiesław woła: „Ale z ciebie nie jest człowiek!”. On zaś na to: „Hola, hola! Coś ci, mądry panie, powiem: nie świadczy o człowieczeństwie wygląd, tylko zachowanie. Mógłbyś w swoim okropieństwie mniej być człekiem niż ja, panie”. Wiesiek wraca. Żona woła: „Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”. I znów idzie do potwora. Tak mu jakoś przy nim raźniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...