Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

namuchoryzowany często oczami przed siebie
złapałem sukę (przez małego penisa tak nazywałem kobiety nim spotkałem miłość)
rozwieszała dwa prześcieradła przez godzinę
kochałem się z nią sobą pasja
przeprowadziłem się

mieszkam na przestrzał nikt nie widzi mnie ja
mam psychiatryk naprzeciw tam wychowała się moja głowa
samochody szumią migają płyną
chwilę są jak durne piosenki
jakoś mieszkam

złapałem myśli skołtunione w końcu
wyrażenie tego co na duszy jest często bliskie tylko
dziecko płacze jutro rozmowa o pracę
pijane palce głowy tłumaczyć juz nie chcą
ciąg dalszy nastąpi

Opublikowano

Nie wiem, czemu jeszcze nikt nie skomentował, bo tekst intrygujący i ciekawy.
Dla mnie jednak nożyce, skalpel?
Trochę przegadane ale w warsztacie, więc wszystko sie zdarzyć może.

rozwieszała dwa prześcieradła przez godzinę
kochałem się z nią sobą pasja


literówka to czy premedytacja?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



coś pociąć trzeba, wczoraj tak z głowy szło i się pisało,
literówki w sumie nie ma, ale linia do gruntownej przebudowy,
w tej lini ma być opis podglądactwa połączonego z wizajmi i fizycznym zaspokajaniem samego siebie przez siebie ...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper – dzięki, nie mogłam przepuścić tej "genialnej" zbitki: "...nazuzel"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Spróbujmy... Koniec nie jest jeden. Koniec czego? Ostateczny koniec? Może coś się później wyjaśni... Spierdolona rzeczywistość. Taka się od razu pojawia myśl, że może to nie rzeczywistość jest spierdolona tylko jej percepcja? W pulsie nagiej Ziemi nie da się z tego wybrnąć. Czyli bez względu na okoliczności, w tym miejscu (na Ziemi) kwestia spierdolonej rzeczywistości jest nierozstrzygalna - tak było, jest i będzie. W moich rękach moje życie.  Nic nie będzie mi dyktować  czy wypieprzyć zgniłe żyły,  czy pod mostem się schować. OK, to jest taka deklaracja typu: "Wolność oznacza również wolność do autodestrukcji". I nikomu nic do tego. Bo czy dzisiaj to nie cień  wczorajszego zapatrzenia?  Bo czy dzisiaj skończy się  to kurewstwo we wspomnieniach?  Tu taka refleksja że, mimo wszystko, to słynne tu i teraz jest jednak efektem pewnych wydarzeń z przeszłości. I że choćby nas przekonywali, że to niekonstruktywne podejście to trudna przeszłość potrafi wracać i wracać i kształtować to 'dzisiaj'. Loteria, nie loteria... Przypadek, nie przypadek... Tu pewnie światopoglądowe spory możnaby toczyć o determinizmie, wolnej woli itd. Ale w ostatnich dwóch wersach pojawia się Ktoś Kogo Peel Nie Opuści. Ktoś słabszy, prawdopodobnie dziecko, może ktoś w inny sposób zależny. Czyli peel dużo mówi, że świat jest spierdolony, życie jest do dupy i on nie ma złudzeń, nic tylko się pochlastać tępą żyletką. a Ale w tym bezsensie jest ktoś, kto go trzyma, kogo on trzyma. I podejmuje odpowiedzialność. I to go czyni wolnym. Bo czymże jest wolność jeśli nie uświadomioną koniecznością?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      mówią ponoć, że wiara czyni mistrza ;)
    • @FaLcorN słodki wiersz jak uczucie:)
    • @Charismafilos Widzę, że masz pokorę, to już dużo. Reszta to trening i wiara. Powodzenia w nadchodzącym tygodniu! Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...