Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przygniata nogą zimną niczym kruszeń
własnej siły mniej niż krotności odłamków
pachnie żywicą spływając w bezmiar win
przed nią cień mgła chodzi tyłem

wyciska uśmiech i biel spoza
co sieka wyrazy sporego dobra
pot w ciele twardo wyżera szlaki
ucieczka siarki przesmykiem

malują się czarnym po białym
kontury zamazanej postaci
papier szeleści węgiel piszczy
płoną sądy kolory obrazów

skrzywione plecy bez oddechów
na stojaku
przeszedł kolejny
udał, że się wzruszył

Opublikowano

W tym utworze podoba mi się stanowczość zarówno przekazu, jak i jego formy, mimo że z reguły wolę wiersze subtelne i niemalże dziewicze. Najwyraźniej to, o czym pisałaś tu odbija, bądź odbiło spore piętno na Twoim, jako człowieka i być może naszym jako ludzi, życiu.
Nie przeciągając, gratuluję. Oprócz głębokich wartości zawarłaś w nim również profesjonalizm.
Pozdrawiam!

Opublikowano

Ja na trzeźwiaka napiszę, że to jest wreszcie wiersz, gdzie Autor nie musi na siłę udowadniać, że to, co napisał, jest dobre, a nawet - jest poezją.
Bardzo ładnie, napisał bym "przepięknie", ale nie jestem ślimczokiem.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Częstochowa pozdrawia :)

W przypadku białego wiersza raczej: białogłowa :)
Ale warto zwrócić uwagę na to co napisałem, na pewno się przyda.

Pozdrawiam.
masz rację,
zwracam, acz ciężko mi jest pozbyć się tego nawyku
lubię gdy coś się dzieje "się rusza"

Pozdrawiam
częstochowska białogłowa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Porównajmy zatem na przykładzie pierwszej strofy zdjęcie poruszone:


przygniata nogą zimną niczym kruszeń
własnej siły mniej niż krotności odłamków
pachnie żywicą spływając w bezmiar win
przed nią cień mgła chodzi tyłem

ze zdjęciem ostrym:


pod nogą zimną niczym kruszeń
własnej siły mniej niż krotności odłamków
pachnie żywica w bezmiarze win
przed nią cień mgła tyłem



Zdjęcie drugie zmusza czytelnika do dopowiedzenia sobie ruchu,
tam gdzie widziałby go porównując analogiczne obrazy wzięte z własnego doświadczenia,
a przez to samo zdjęcie jest bardziej ruchome, naturalne bo jakby... jego własne.

Pozdrawiam.
zepsułeś
to mój obraz, sioooo :))
Opublikowano

Dobry wiersz moim zdaniem, choc dla mnie może trochę zbyt stanowczy. Brakuje mi troszkę tej delikatności, której szukam w typowej poezji kobiecej.
Znak to, że ten wiersz poprostu nie jest typowy.

wyciska uśmiech i biel spoza
co sieka wyrazy sporego dobra
pot w ciele twardo wyżera szlaki
ucieczka siarki przesmykiem

skrzywione plecy bez oddechów
na stojaku
przeszedł kolejny
udał, że się wzruszył

- te dwie części bardzo dobre, zwłaszcza zakończenie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pownieneś się przynajmniej zaniepokoić: lekarz który nie może już nic zrobić, pociesza pacjenta.

Pozdrawiam.

To idź szybko do niego, to jest szansa, że uleczy Twoją bimbałe.
Opublikowano

Dobre. W moim odczuciu oddaje agresję sztuki współczesnej, jej "krzyk". Dużo już powiedziano o pięknie sztuki, niewiele zaś mówi się o jej agresji, a to jest obecnie jedna z jej głównych cech.

Do Michała: co to jest ślimczok i bimbała? Pytam z babskiej ciekawości, bo nie znalazłam w żadnym słowniku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znów się któryś z nich najadł pastylek od lotu w niebo, na ból czasu.   Daremny lekarz, gdy jeszcze nie zwłoki nie cierpią zwłoki.   Załamał się kolejny.   Rok się kończy i zaczyna jak zawsze wielkimi słowami o braku sensu. Telefon alarmowy. Słucha.   Syreny zawyły tuż przed fajrantem.   Wyważy się drzwi, poszarpie i spęta, przydusi, a ręce w kajdankach wykręci,   byle tylko przy tym, od nadmiaru eteru przyjętego przez duszę, nie nadepnąć za mocno na jej oddech.   Bo śmierć w końcu odnajdzie winnego, siłą masowego przekazu.   Za to podeszwa na twarzy, jak symbol troski,   pozostawi ślad.   Od razu mu ochota do życia wróci.  
    • @Witalisa    Ekfraza to nie tylko „suchy opis”, lecz opis, który: • przekłada dzieło sztuki na język literacki, • bywa interpretacyjny i refleksyjny, • może ożywiać obraz w wyobraźni czytelnika.   Może być:   metaforyczna, rozszerzająca, oparta na wiedzy (historycznej, symbolicznej, kulturowej). księżyc jest obecny jako źródło światła, nie jako obiekt wizualny   Rozszerzone ujęcie teoretyczne We współczesnej teorii literatury ekfraza to sposób werbalnej reprezentacji dzieła sztuki — nie tylko jego powierzchowny opis, lecz przekład obrazowego doświadczenia na język literacki, często z elementami interpretacji lub subiekcji autora tekstu.   Ekfraza to literacki opis dzieła sztuki, który może przekraczać dosłowny zapis i ujawniać to, co autor w obrazie widzi i interpretuje.   Przyklady:   Zbigniew Herbert – „Apollo i Marsjasz”   ekfraza rzeźby (motyw sztuki antycznej), nie opisuje jej „technicznymi detalami”, tylko interpretuje sens i dramat, bardzo często podawany jako modelowy przykład ekfrazy interpretacyjnej.      Zbigniew Herbert – „Nike która się waha”   nawiązanie do rzeźby Nike z Samotraki, dopowiedzenie emocji i myśli postaci, świetny dowód, że ekfraza może dodawać to, czego nie widać.   Wisława Szymborska – „Brueghel (I)” / „Brueghel (II)”     ekfrazy obrazów Pietera Bruegla Starszego, skupienie na szczególe, tle, postaciach drugoplanowych, bardzo często omawiane na lekcjach i w podręcznikach.    Wisława Szymborska – „Muzeum”   refleksja nad dziełami sztuki, ekfraza pośrednia (nie jednego obrazu, lecz idei oglądania sztuki).      
    • @hollow man tak, ma znaczenie. To prawda.  Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Amorek amorka całuje. Nad nimi — niebo się iści. Powiedzcie, amorki wy moje: po cóż wam wianki z liści?  
    • @KOBIETA Ja nie wiem jak Ty to robisz... Bo masz tu ograne rekwizyty (noc, deszcz, sen), ale to co udaje Ci się z nich wydobyć jest świeże.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...