Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko w jedna stronę
idą obok siebie milcząc
delektując wzrok i słuch
widokiem i szeptami natury

bo już w drodze powrotnej
zarysy oddalonego miasta
przerywają błogie milczenie
zmuszając znów do rozmowy

rozmowy o sprawach i troskach
o których tylko w jedną stronę
obowiązywał zakaz milczenia

Opublikowano

w jedna stronę ("tylko" jest wg mnie zbędne - jak idą w "jedną", to nie mogą iść w drugą, prawda ?)
idą obok siebie milcząc
delektując wzrok i słuch ("delektując" bardziej pasuje do smaku)
widokiem i szeptami natury

Druga strofa w porządku - jest jasno i wiem doskonale o co chodzi.

rozmowy o sprawach i troskach
o których tylko w jedną stronę - tutaj "tylko" jakoś bardziej mi leży. Puenta jest w porządku.
obowiązywał zakaz milczenia

W sumie pierwsza strofa mi kuleje - ale tak to jest mierząc się naturą.
Pozdrawiam.

Opublikowano

No tak, natura potrafi wyciszyć i chyba każdy z nas, poddaje się jej urokowi w trudnych chwilach, ale zgiełk życiowych spraw i tak każe nam rozmawiać. Ładnie... ten zakaz milczenia, tylko w jedną stronę podoba mi się szczególnie.
Wiesz... pomyślałam sobie, że wiersz mógłby być bez pierwszego wersu, może dlatego, że nie przypadam za powtórką tytułu zaraz na początku.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia   Mądry wiersz o dawaniu sobie prawa do potknięć. To "czyszczenie przestrzeni" dla myśli jest świetne!
    • Ach, trudne te me rozterki Dyrygować ciągle muszę Każdą scenę rwać na strzępki –     by samemu znów poskładać Nim na sznurze uduszę.   Spektakl to Ja - tak prawią znad foyer Cały scenariusz, sam żem napisał A jednak serce me kuje, Iż na tej samej, co Oni scenie –     Sam się wiernie znajduję   I na cóż tych stron setki zapełniam? Potem aktorów, szkolę do roli Gdy sam nie czuję, iż dzieło spełniam Lub wyprowadzam siebie z niewoli.   Mógłbym to samo wino     spod sceny skosztować – A i tak nie smakuje tak samo…   Ach, trudne te me rozterki Dyrygować ciągle muszę Każdą scenę rwać na strzępki –     by samemu znów poskładać Nim na sznurze uduszę.
    • @obywatel   Bardzo ciekawy wiersz. Świetnie przedstawiłeś ten paradoks - z jednej strony poczucie, że „wszystko już pomyślane” i wtórne, a z drugiej strony ta niegasnąca ludzka potrzeba dopisywania własnych, brakujących stron. Metafora książki bez okładki, ale z zakładką pełną „drobnych datków z wczorajszego dnia” jest fantastyczna!  Bardzo mi się podoba! :) 
    • Mała by dała mi   Olu, a słaby dybał Saul, o!
    • Zabawne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...