Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czarny tusz na palcach
nie przeszkadza
mi
cii
zgaś papierosa
kochanie
miasto śpi
tss
jestem wrogiem
nikotyny
jej zapach się
tli
Nie daje mi spać
tracę wenę
goni mnie
świt
tusz wysycha
ktoś przyszedł
słyszę szept
zza anty-włamaniowych
drzwi
strach napełnia pióro
chowasz się pod
kartką
nie bój się
śnij
obronię cię
czarnymi od słów
palcami
dotknę twojej
szyi
nie budź się
gdy zanurzam
w tobie usta
śpij

Opublikowano

Bardzo szczególny ten wiersz, gównie poprzez swoisty podział na wersy - krótkie, rytmiczne, niektóre jednosylabowe - i te właśnie się rymują, dając najwięcej melodyjności kołysance (bo jest to kołysanka, choć nie ludowa i nie dla dziecka). Oryginalne to.
Peel to poeta - można tak wnosić na podstawie "palców czarnych od słów", tuszu, obrony słowami przed intruzem, który usiłuje wtargnąć do domu (w intymny świat peela i jego kobiety? - ten intruz jest dla mnie niejasny).
Ciekawy utwór.

Opublikowano

Takich tekstów było już mnóstwo, cóż;)
Kiedyś na tym portalu wydano wojnę tzw. "enteromanii", akurat w tym wypadku jest zrozumiała - rytmizuje, jest to jakiś pomysł formalny, to jest ok.
Przeszkadza mi nadmierność słów, niektóre wydają się niekonieczne. Początek trochę niezdarny:
"czarny tusz na palcach
nie przeszkadza
mi"
i co z tego? Tak samo "kochanie" moim zdaniem niepotrzebne. Trzeba zostawić trochę miejsca dla czytelnika, żeby się pomęczył;p Niech się domyśla, niech coś go zaskoczy, nie musi przywalić, ale delikatnie zbić z tropu - taka kołysanka powinna uwodzić (nie tylko adresata, bo jego/ją, raczej stawiam na "ją" pewnie uwiodła:D)
Brak mi też środków. Granie na rytmie i rymach to za mało jak dla mnie.
Mamy trochę zgrzytów. Takie zbitki "słyszę szept" (to nic, że ograne, ładne:P) następuje paskudne "zza" i to jeszcze "antywłamaniowych", to zgrzyt stylistyczny i nastrojowy, nadający nieco groteskowy charakter.
"Nie daje mi spać
tracę wenę
goni mnie
świt"
To trochę za bardzo ograne jak na mój gust.
Na koniec radzę popracować nad kondensacją treści. Moim zdaniem w przypadku takich nastrojowych utworów niedobrze jest, jeśli nadużywa się czasowników, sprowadza wypowiedź do ciągu czynności, zwłaszcza peela. Dobrze jest natomiast wciskać detale, pasujące skojarzenia, to załatwi przy okazji metaforykę tekstu, wzbogaci na pewno. Dobrze by było także postawić na fonetyczny aspekt. Nie tylko rytm, ale gra dźwięków, dobór słownictwa - to też element nastrojowości.
Pozdrawiam

Opublikowano

to piosenka a nie wiersz:
spójrzcie, ładna piosenka

czarny tusz na palcach nie przeszkadza mi cii
zgaś papierosa kochanie miasto śpi tss
jestem wrogiem nikotyny jej zapach się tli
Nie daje mi spać tracę wenę goni mnie świt

tusz wysycha ktoś przyszedł słyszę szept zza anty - włamaniowych drzwi
strach napełnia pióro chowasz się pod kartką - nie bój się śnij
obronię cię czarnymi od słów palcami dotknę twojej szy- i
nie budź się gdy zanurzam w tobie usta śpij

Opublikowano

S. Barańczak pisał, że tłumaczenia są jak kobiety: albo piękne, albo wierne. A jednak nie. Objawienie maksymalizmu translacyjnego zstąpiło. Gratuluję, a nieświadomych odsyłam do oryginału:

http://www.youtube.com/watch?v=50gGJfwpiKQ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Widziałem szczęście w zaczarowanym ogrodzie Nie uwierzyłem w jego blaski, cienie, kolory Nim nie utonąłem duszą w lazurowej wodzie Pięknem światów dookolnych olśniony   Potęgą białych kwiatów nieskalanej harmonii Grały rytmy wieczności, melodie zaczarowane Pękały w naturalnej i kojącej melancholii Jak z snu twardego kamienie porozrywane   Białe obłoki płynęły w błękicie lekko i zwiewnie Natchnęły myśli jak śpiew nadziemskich aniołów Prowadząc w potok słów, które wylewnie Popłynęły duszą – cóż za obfity był to połów   Tunelami żył krążyła krew gorąca, koiła spokojem Skroń pulsowała – nie dusiły smutki, rozpacze Już nie zmagałem się z duszy bólem i znojem Zbudziła się radość. Co jeszcze zobaczę?
    • Bardzo ciepły i szczery wiersz, który ukazuje, że wieś to nie tylko ciężka praca, ale też miejsce, gdzie natura, spokój i codzienne życie tworzą wyjątkowy klimat, bo w prostocie drzemie najwięcej piękna...pozdrawiam i życzę miłego weekendu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Mitylene dziękuję za miłą gościnę i słowo komentarza...miłego weekendu życzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew dziękuję za miłą obecność i ten wymowny komentarz...miłego weekendu życzę @Witalisa Czasem najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze.Miłego weekendu życzę @Benjamin Artur to prawda- o duchowe "wietrzenie" trzeba dbać tak samo jak o porządek wokół siebie. Miło mi, że zajrzałeś...miłego weekendu życzę   @Berenika97 Dziękuję Bereniko, za sympatyczną gościnę i trafny komentarz do wiersza, dokładnie jest tak jak napisałaś...miłego weekendu życzę
    • Ujmujący serce wiersz, niezwykle dojrzały o zmaganiu się z cierpieniem, samotnością i próbą odnalezienia sensu w świecie pełnym bólu...świetna poezja! Miłego weekendu życzę Bereniko*)
    • piękne przesłanie, które ukazuje, że prawdziwe piękno rodzi się z życzliwości i empatii, a nie z wyglądu...podoba mi się swobodny styl i ta lekkość pióra...pozdrawiam słonecznie*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...