Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 49
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pamiętam, że Pan komentował. Wtedy dostałam od Pana oświecenia i zdałam sobie sprawę, że Boguś jest Panem Bogdanem:) Dziekuję za rady bez rad byłabym bezradna. Pozdrawiam Pana czcigodnie!
Opublikowano

pora wyprowadzić panią z błędu
wierszyk wcale nie jest piękny
on nie jest nawet ładny
zastanowiłabym się nawet czy jest to wiersz, ale użytkownicy forum twierdzą, że wierszem nazywamy wszystko, co ma pauzę absolutną
(jakby wcale nie liczyła się treść, przesłanie, estetyka, pomysł itp)


widzenie zapachu, obserwowanie smaku? jak tak można?
myli pani zmysły?
nie chcę juz wyjaśniać, z czym skojarzyło mi się obserwowanie smaku, bo to by było zdecydowanie niesmaczne

chowam się za bez
wstydnie - brawo, jest pomysł, ale mnie się nie podoba

ogólnie nie ma się co podniecać wierszykiem-erotykiem

Opublikowano

Dzieki za komentarz gusta bywają różne. Ja tam lubię pisać a nazwać można sobie według upodobań moją działalność:) Pozdrawiam Panią. A zabieg obserwowania smaku to synestezja, której świadomie użyłam:)

Opublikowano

mi też się nie podoba.ani mru mru.nie wiem skąd taki zachwyt.
ale Olesia wyłuszczyła- dzięki kochana bo mi się już nie chce, mogę powołac się bezczelnie na Ciebie i nie argumentować;)

Opublikowano

tak, lilianna
a bartek bartek pani nie zdziwił?

pani posłucha:
pathe jest kobietą, która udaje mężczyznę, który marzy o tym, żeby zostać kobietą
ja jestem zwykłym szarym człowiekiem, który w przeszłości lubił pisać donosy na przyjaciół i tęskni do tamtych czasów

ale się pani komentarzy narobiło... ooo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia trza wiedzieć Halinka na jakiej skale się stoi, proszę ja Ciebie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annna2 sam pochodzę z regionu o bardzo mocnym akcencie lokalno-folklorystycznym. Jednak jak tam mieszkałem wydawalo mi się to "wiochą" i gardziłem tym. Jak już dorosłem i nabrałem szacunku do ludzi i obyczajów- stałem się asymilantem krakowskim... Pamiętam pojedyncze słowa o zwroty, typu: Chłopoki kiej dympcoki Dziołchy kiej z malowanki Nie próznować Do tramblanki sie rychtować 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...