ula71 Opublikowano 27 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2007 On tylko patrzył - ona topniała i ciekłym woskiem już się stawało roztrzepotane serce i ciało. I nie dość jeszcze, że tak spoglądał, mówił coś do niej, w oczy zaglądał, to nieświadomy swego uroku uśmiech słał słodki, a ona mdlała i z sił opadła i zrozumiała, że w sidła wpadła, z których się nigdy nie wydostanie... I gdyby jeszcze trwało to dłużej, i gdyby potem przyniósł jej róże, albo stokrotki, padłaby bez tchu... u jego stóp - już pokonana. A przecież on tylko patrzył...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się