Elicis Opublikowano 24 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2007 MYŚLI.... płyną pod nocy żaglami przez fale niemocy i strachu bałwany złości je topią oddechu nie dają złapać mijają wyspy szczęśliwe ze złotym piaskiem spokoju wciąż błądzą wśród życia mroków kłamstwem kaleczą jak skały bez mapy kursu nie znają wirują nie dając wytchnienia mielizny krzywdami narosłe jak sępy w szponach trzymają busola życia ciągle się kręci dłoniom tak trudno utrzymać ster barki już mdleją nie można ustać gdy fala pokład usuwa spod nóg może zawiną do portu z cichą przystanią wolną od łez gdzie falochrony ochronią przed deszczem i wichrem złych słów może nadejdzie sen ...
Elicis Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Tomaszu-romanie - dziękuję za przeczytanie wiersza i wyrażoną opinię o nim :) Pozdrawiam serdecznie , miłego dnia życzę :)
Eugeniusz Sofronof Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 podoba mi się "mielizny krzywdami narosłe". Pozdrawiam!
Elicis Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Eugeniuszu :) dziękuję za przeczytanie wiersza i komentarz Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się