Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
podchodzisz okrutnie
blisko
za plecami nic nie widzę
oddycham
równo miernie
po-woli wkładasz nóż


////

przepraszam ale jakoś tak już mam
we krwi :/ cięcia wersyfikacji
ale wiem że nie przeszkadza więc uczyniłem
ową zbrodnię na tym wierszyczku

wieczności.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tomku!
Cieszę się,że jesteś:)
Na wierszu można się wyżywać ile się da
...ale tylko na wierszu.Nie boli tak mocno.
Dziękuję i uśmiechu życzę.
Opublikowano

no tak - jak boli!

są to bóle fantomowe

jest szkoła lekarska mówiąca o bólu spodziewanym

(kiedy byłem ostatnio w szpitalu, wysłuchałem w nocy w dyżurce pielęgniarskiej wykładu d-ra...
zapomniałem nazwiska
wykład podsumowałem - poprosiłem o środki przeciwbólowe)

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


w głowie, bo w niej tkwi wszystko....a noża nie wyciągaj, będzie mniej krwawić...PLkę
serdeczności, ES

Tak.Wszystko jest w głowie ..niestety,
bólu wymazać się nie da.
A nóż - nie pellki. Nie.
Serdeczności.
Nieznośna pellka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jimmy!
Można dodać,ale ''plecy'' już są,
..reszta w domyśle.
Dzięki wielkie.
Radości!


jak nie w plecy, to w serce.. już wtedy napewno..
a jednak radości także ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija   Potwór ------   … nieskończona równina…   Szarozielony step…   …   Podmuchy wiatru… ― Świst astmatycznego oddechu ziemi, co wydobywa się ― gdzieś ― z głębin… ―   … nie wiadomo skąd…   …   … szepczą coś do mnie ― opuchnięte ― sine widma…   … poruszają strzępami ust ― ginąc w piskliwym szumie śmiertelnej gorączki…   W powolnym przepływie ― pęków atmosfer…     …   Dreszcz… Zimno...   … samotność…   Pod bosymi stopami ― martwa ― oślizła trawa…   …   Naznaczone nuklearnym żarem stalowe konstrukcje…   … betonowe ściany ― z rdzawymi smugami wieloletnich ― rakotwórczych deszczów...   …   Opuszczony bunkier…   … mój dom…   … kurz… ― pajęczyny… ― gruz…   …   Ciężkie kroki ― straceńca…   … chrzęst rozbitego szkła…   …   Obijam się o ściany ― wnikając w mrok ― wąskiego korytarza…   … za mną ― długa smuga krwi…   …   Rozpalone cząstki ― przeszywają ― straszliwie zniekształcone ciało… ―   … tłumiąc ― mdlącą wonią radiacji ― odór rozkładu…   …   Muskam drżącymi dłońmi ― wśród charczenia i jęków ― napromieniowane przedmioty…   …   … w kawałku lustra ― dostrzegam ― ogromne oko…   … wpatrujące się we mnie… ― nie we mnie…   (Włodzimierzz Zastawniak, 2017-09-15)
    • @Chiron - nadal nie odpowiedziałeś na podstawowe pytanie (kopiuję) - "A tak przy okazji odpowiedz mi, ile jest z twojej twórczości w tym utworze?" Bo jeśli portal i jego strony mają się przerodzić w bibliotekę z cudzymi dziełami, to ... nie po to on zaistniał :-(((
    • @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , łobuz
    • ile kruchości chowasz w sobie chroniąc szklanego jednorożca przed światem z którego wytarto łzy goryczne po przyszłości   pamięć skraca dystans i już nie wiem czy wspomnienie odzwierciedla ruch dłoni napięcie ciała czy też doklejam kadry i słowa wyświetlane na ekranach    
    • Rozbieram ten wiersz jak kochankę pod bielizną metafory rymy nagie bezwstydnym skarbem całuję wilgotne litery pieszczę nieuchwytne piersi między strofami ukryte pożądanie w wersach się nie mieści rozpalone czytania aktem namiętna iskra gaśnie szybko miłość to tylko spojrzenie wytatuowane myślą ciało wiecznym rozpaleniem patrzę na wiersz po akcie przykrywam czule milczeniem nad ranem Wena wychodzi po cichu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...