Eugeniusz Sofronof Opublikowano 20 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2007 Mrowie głów człowieczych, niby łby bruku Ciągną przed siebie, ogłaszają rokosz Fanfary grają, heroldowie trąbią Widz nie dzierży buntowniczego huku Gapie niczym szpaler tkwią na chodnikach Ci podskakują z wyciągniętą dłonią Tamci kamień chwytają jak argument Tłum miażdży, przechodzi po rozbójnikach Czerwony to pochód bracia obalają? Nie! To marsz równości, braterstwa, pokoju Ty także w nich wbiłeś wzburzony swą pikę Niech się odmieńcy wśród ciemności tułają Lecz cóż to? Patrzysz. Chcesz się przebudzić Stajesz, kropla po twym bladym licu spływa Tam! Maszeruje w tłumie masakrowanym, Pierworodny, jedyny, syn umiłowany
Eugeniusz Sofronof Opublikowano 20 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2007 jakie błędy? Zastanawiam się co zrobić z ostatnią zwrotką
Antoni Slawbicki Opublikowano 20 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2007 nic nie rozumiem, ale przypominają mi się wiersze pierwszomajowe, ten sam klimat
Alicja Red Opublikowano 21 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2007 czy to ma zwiazek z paradą równosci:D?? Pzdr:*
Eugeniusz Sofronof Opublikowano 22 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2007 Dokładnie Alicjo. Parada równości, skaczący z hitlerowskim gestem wszechpolacy i ojciec, który ujrzał swego syna wśród uczestników parady. Ale czy poezja musi być dosłowna? Głupio mi tłumaczyć to co napisałem, i nie lubię dosłowności.
Alicja Red Opublikowano 22 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2007 skoro tak, to bardzo ciekawy temat który warto poruszyć gratuluję pierwszenstwa Pozdrawiam:*
Eugeniusz Sofronof Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 trochę zmieniłem. I zamieściłem w gotowych.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się