Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słodka melodia
brzmi
wypływa z Twoich ust
nieporządanych
w stopniu seksualnym
kocham dźwięki
wypływające z instrumentów
głosu rozpaczliwego piękna
nie patrząc co piszę
srebnym utęsknieniem
narodowej pamięci
Dziękuję Panu Bogu
za szczęśliwe sekundy
minuty, godziny
i dni świata
krwawiącego codziennie
słowem i szaleńczym
płynem spokoju

Opublikowano

" ... a dziękowanie P.B. nie mam pojęcia za co " ( W.A.R )
Za co? Za szczęśliwe sekundy, minuty, godziny, dni itp w Polsce, na kuli ziemskiej, która niestety krwawi codziennie nie tylko w stopniu dosłownym, ale i słowem obraźliwym itp.
Dziękuję w szczególności jeszcze za śpiew, który przeplata swą delikatność z emocjonalnym stanem " schizofreni "( jak dla mnie ), który na przekór daje spokój.


Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Thomas - skoro jesteś na tym świecie - i jak słyszałem (gdzieś czytałem) ten P.B. zna każdy Twój ruch to .... - bedę się czepiał albo bawił w faryzeusza - coś mi tu nie gra - pamiętasz szafę z filmu "Miś" ??? - to mi tylko to przypomina - prosze o wybaczenie Twoją wyobraźnię swiata - ale w stopniu seksualnym czy innym ... mierzenie świata prawidłami (jednostkami ) boskimi znosi człowieka do nicości - tzw. "level zero" - sądzę że podziękuj sobie a nie P.B. - ale to tylko sugestia

pozdrówko W_A_R

Opublikowano

Drogi panie Witku, wydaje mi się, że chyba się nie zrozumieliśmy. Ja w swoim wierszu nie mierzę świata prawidłami boskimi, nie podlizuję się Bogu ( trener w stosunku do prezesa - "Miś"). Konkretnie mój wiersz jest o głosie, sposobie śpiewania Thoma Yorka z Radiohead, który właśnie cechuje się pięknem zamieniającym, czy też przebijającym się przez rozpacz.
Dlaczego napisałem w stopniu nieporządanym seksualnie? Bo nie porządam samego Yorka, jako mężczyznę.
Następnie napisałem: "...nie patrząc co piszę srebnym utęsknieniem narodowej pamięci ..." - wsłuchując się w głos nie patrzyłem, myślałem co piszę srebnym piórem ( dlaczego utęsknieniem? Gdyż ostatnio zgubiło mi się właśnie moje ulubione pióro, które na szczęście znalazłem ). A narodowej pamięci? Bo jeśli się nie mylę to właśnie piórem zapisywano, czy też podpisywano ważne dla kraju postanowienia oraz twórczość Wielkich.
A Panu Bogu dziękuję za szczęśliwe choć tylko np sekundowe chwile na tym świecie ( a śpiew Yorka jest właśnie takim minutowym szczęściem ).


Pozdrawiam.

[sub]Tekst był edytowany przez Thomas Deszcz dnia 07-04-2004 19:09.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jak duży ogień, to nie ugasi, jak mniejszy, ledwie tlący się, to pewnie tak:). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...