Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bosze! poczytałem kilka sobie i boje sie ich!
jakimś dziwnym językiem się posługują, jak by z brzucha grubasa;
albo diabła jakiegoś
sorry, nie łapię sie na to...
jakoś wolę tradycyjne wierszyki...

Opublikowano

Wszystko jest sztuką samą w sobie
"komu jak komu",ale nie wam i Tobie?
Ich opinia jeszcze nie jest najwyższa,
ja swoje wiersze prześlę,tam gdzie i wasz Kraków się i schowa.
Nawet o tym nie wiecie,ale moje wiersze czytane są w radiu,
a w jakim to sobie szukajcie?
Ja tu nie będę czekał,na zmartwychwstanie,
ale sam uderzę,tam gdzie wcześniej powinienem.

Opublikowano

Wpierw przeczytaj sobie o kukułce i jej zwyczajach-to raz!
a po drugie jest to metafora domyślna sama w sobie,
nawet łatwa do zrozumienia.
Mam nawet o tym ptaku wiersz w symbolice,
więc lepiej-niż Ty znam,ich zwyczaje.
I więcej mi tutaj-nie leć w kicz.
A jak Tobie słoń nadepnął,na ucho-
i padło na oczy-to nie moja wina.

Opublikowano

Co do języka to zapewne sobie zębami przegryzłeś
szczekając-jak,ten pies ulicy z rasy kundla.
I nie prowokuj mnie,bo Tobie-jak się w kurzę,
tak odszczeknę,że zapewne jak żyjesz,nie słyszałeś takich słów?
Wtenczas nie będę zważał nawet na -->"małpiego banana"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Eee!... Nie wierzę. Różni badacze naszej kultury odnajdywali Świętowida i Mariannę. Pisał o nich też Giedroyć i Kopaliński - oni nie opierali swej wiedzy wyłącznie na Kadłubku i Długoszu, czy nawet na innych kronikarzach. (Zresztą tamci też na czymś opierali swoje kroniki; dlaczego mieliby zmyślić tych bogów?).
A gdzie czytałeś, że to wymysł i fałsz? Bo może jednak nie mam racji; chętnie też poczytam.

Co do wiersza, Lilianno - z pewnością masz wybujałą wyobraźnię i duży zasób słownictwa. Ale chyba szybkość zmieniania się obrazów w Twojej głowie jest tak wielka, że nie nadążasz ze zdaniami i piszesz urywanymi słowami, które w zlepkach nic nie znaczą, tracą sens, bo nie są to polskie zdania. Wyrzucaj z tych zlepków, co niepotrzebne, buduj składne zdania - wtedy wiersze naprawdę będą dobre i dadzą się czytać! Nie muszą być długie ani pokazywać szczegółowo wszystkiego, co przelatuje i migocze Ci przed oczami duszy!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając.  Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dnia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet  w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć.   masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność,  stworzę coś nie o nas:  zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady  po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów.   Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono.   on gnił na trzecim piętrze, ona  dekomponowała się na parterze.   zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma  panów w białych kombinezonach.   turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca,  tak, by było cierniowo.
    • @Berenika97Serdeczne dzięki @iwonaroma W Opolu raz pewien Jerzy wieczorem poszedł do wieży. Jerzemu na głowie włos zjeżył się, bowiem bardzo się bał nietoperzy. @obywatelDzięki za limerykową odpowiedź :)
    • Dziękuję @piąteprzezdziesiąte I każdemu pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...